Czy on coś do mnie czuje?
X
Xaia4 pkt
1.5k wyświetleń
To skomplikowane…
Zakochałam się w koledze z klasy. Próbowałam to sobie wyperswadować, ale im więcej wymyślałam argumentów na „nie”, tym bardziej potwierdzało się, że moje uczucia są szczere. Postaram się bardziej przybliżyć zaistniałą sytuację.
W tym roku szkolnym poszłam do liceum. Tam właśnie poznałam swój obiekt westchnień. Na początku, gdy zagadał do mnie i do mojej przyjaciółki, nie spodobał mi się. Był przemądrzały, pewny siebie, opowiadał anegdotki, które ośmieszały naszego kolegę z klasy (on chodził z nim też do podstawówki i gimnazjum). Strasznie mnie irytował. Do tego był zupełnie inny od wszystkich osób. Jakby nic go nie obchodziło. Po tym zaczęliśmy ze sobą coraz więcej rozmawiać.
Teraz rozmawiamy ze sobą na każdej przerwie i na lekcjach (jak się da ;p). On chce ze mną zawsze siedzieć w ławce. Jest szczęśliwy, kiedy nie ma mojej kumpeli i może ze mną usiąść. Często mnie rozśmiesza, zagaduje, pociesza, kiedy jest mi smutno. Mówi, że jest nudno, gdy mnie nie ma. Wszędzie ze sobą chodzimy na przerwie. Droczymy się ze sobą, „bijemy”, kłujemy i mażemy się długopisami, patrzymy sobie w oczy. On czasami wykrada mi komórkę i czyta smsy, jakby chciał mnie kontrolować. W szkole cały czas poświęca mnie. W klasie chodziły już wielokrotnie plotki, że jesteśmy parą. Nawet nasz kolega pytał się mnie o to w jego obecności. Ja ze śmiechem odpowiadałam: ”Nie, no co ty?”, a on się wtedy uśmiechał i nic nie mówił.
Niestety po zajęciach nie widujemy się ze sobą, bo on od razu biegnie do samochodu, gdyż przyjeżdża po niego prywatny kierowca. Poza tym on ma chyba dużo zajęć pozaszkolnych. A ja chciałabym z nim trochę pobyć poza szkołą (w niej się blokuję i nie jestem do końca sobą). Chciałabym się dowiedzieć czy jemu na mnie zależy, bo ja wpadłam jak śliwka w kompot….
Co o tym sądzicie? Proszę o odpowiedzi.
To fragment naszej jednej rozmowy, tak jakby chciał mi coś powiedzieć:
Ja
inspirujące
2010-05-21 23:33:23
ja to jestem totalnie pierdyknięta, po totalnie dołującym dniu przeżyłam 5 wspaniałych godzin
E
2010-05-21 23:33:40
a ja juz nie kontaktuje
Ja
2010-05-21 23:34:05
wiesz, ja sama siebie nie rozumiem
Ja
2010-05-21 23:34:17
więc nie oczekuję tego od ciebie :D
E
2010-05-21 23:34:17
dobra, serio
Ja
2010-05-21 23:34:25
?
E
2010-05-21 23:34:33
nic :D
2010-05-21 23:34:37
nie ważne :D
Ja
2010-05-21 23:35:11
ale ty też jesteś dziwny
2010-05-21 23:35:16
więc
2010-05-21 23:35:19
;]
2010-05-21 23:36:07
chyba nie widziałeś u mnie takiego zajebistego banana na twarzy
i jeszcze jednej:
Ja
2010-05-19 00:51:34
powiedz mi czemu szesnastoletni chłopiec zamiast spać o tej porze jak pan Bóg nakazał siedzi przy komputerze?
E
2010-05-19 00:51:58
hmm, bo Ty siedzisz?
Zakochałam się w koledze z klasy. Próbowałam to sobie wyperswadować, ale im więcej wymyślałam argumentów na „nie”, tym bardziej potwierdzało się, że moje uczucia są szczere. Postaram się bardziej przybliżyć zaistniałą sytuację.
W tym roku szkolnym poszłam do liceum. Tam właśnie poznałam swój obiekt westchnień. Na początku, gdy zagadał do mnie i do mojej przyjaciółki, nie spodobał mi się. Był przemądrzały, pewny siebie, opowiadał anegdotki, które ośmieszały naszego kolegę z klasy (on chodził z nim też do podstawówki i gimnazjum). Strasznie mnie irytował. Do tego był zupełnie inny od wszystkich osób. Jakby nic go nie obchodziło. Po tym zaczęliśmy ze sobą coraz więcej rozmawiać.
Teraz rozmawiamy ze sobą na każdej przerwie i na lekcjach (jak się da ;p). On chce ze mną zawsze siedzieć w ławce. Jest szczęśliwy, kiedy nie ma mojej kumpeli i może ze mną usiąść. Często mnie rozśmiesza, zagaduje, pociesza, kiedy jest mi smutno. Mówi, że jest nudno, gdy mnie nie ma. Wszędzie ze sobą chodzimy na przerwie. Droczymy się ze sobą, „bijemy”, kłujemy i mażemy się długopisami, patrzymy sobie w oczy. On czasami wykrada mi komórkę i czyta smsy, jakby chciał mnie kontrolować. W szkole cały czas poświęca mnie. W klasie chodziły już wielokrotnie plotki, że jesteśmy parą. Nawet nasz kolega pytał się mnie o to w jego obecności. Ja ze śmiechem odpowiadałam: ”Nie, no co ty?”, a on się wtedy uśmiechał i nic nie mówił.
Niestety po zajęciach nie widujemy się ze sobą, bo on od razu biegnie do samochodu, gdyż przyjeżdża po niego prywatny kierowca. Poza tym on ma chyba dużo zajęć pozaszkolnych. A ja chciałabym z nim trochę pobyć poza szkołą (w niej się blokuję i nie jestem do końca sobą). Chciałabym się dowiedzieć czy jemu na mnie zależy, bo ja wpadłam jak śliwka w kompot….
Co o tym sądzicie? Proszę o odpowiedzi.
To fragment naszej jednej rozmowy, tak jakby chciał mi coś powiedzieć:
Ja
inspirujące
2010-05-21 23:33:23
ja to jestem totalnie pierdyknięta, po totalnie dołującym dniu przeżyłam 5 wspaniałych godzin
E
2010-05-21 23:33:40
a ja juz nie kontaktuje
Ja
2010-05-21 23:34:05
wiesz, ja sama siebie nie rozumiem
Ja
2010-05-21 23:34:17
więc nie oczekuję tego od ciebie :D
E
2010-05-21 23:34:17
dobra, serio
Ja
2010-05-21 23:34:25
?
E
2010-05-21 23:34:33
nic :D
2010-05-21 23:34:37
nie ważne :D
Ja
2010-05-21 23:35:11
ale ty też jesteś dziwny
2010-05-21 23:35:16
więc
2010-05-21 23:35:19
;]
2010-05-21 23:36:07
chyba nie widziałeś u mnie takiego zajebistego banana na twarzy
i jeszcze jednej:
Ja
2010-05-19 00:51:34
powiedz mi czemu szesnastoletni chłopiec zamiast spać o tej porze jak pan Bóg nakazał siedzi przy komputerze?
E
2010-05-19 00:51:58
hmm, bo Ty siedzisz?