zacznijmy od tego kto postawił taką diagnozę? specjalista czy Ty sam/a?
Autodiagnozy raczej nie są dobre,gdyż stawiane są dość subiektywnie, bardzo łatwo dopasować sobie objawy. Dlatego ważne,żeby stwierdziła to osoba z zewnątrz,która zna się na tym. I pierwszym krokiem nie sądzę by był psycholog,a psychiatra. On powinien być prowadzącym cały proces terapii,jeśli uzna,że należy włączyć psychologa w ten proces to zaproponuje to.
A samemu nie widzę szans na zaradzeniu temu zaburzeniu. Może i dałoby radę częściowo,na pewien czas zminimalizować jakieś objawy,ale nic więcej.
W razie pytań zapraszam serdecznie na prv.