Tak i to niejeden raz.
Kiedy miałem 2 lata spadłem prostopadle z 1m na głowę i uderzyłem się od pokrętło od pieca kaflowego.
Drugi raz kiedy w wieku 8 lat wjechałem na zderzenie czołowe z "maluchem" co prawda nie była to duża prędkośc bo blisko były pasy, ale uderzenie było dosyc mocne.
Trzeci raz kiedy nie zdiagnozowali u mnie Sallmonellozy.
Mogło kosztowac 7 letniego dzieciaka utratą życia, gdyż w owym czasie umierałem z powodu uniemożliwienia krwiobiegu. Czwarty raz kiedy znowu spadłem na głowe z około 1 m wpadłem w pokrzywy uderzając głową o betonową posadzkę .
Wiec jak dużo razy otarłem się o śmierc.=)
2
K
kozi12
16 lat temu
Najlepsza
12
noo .. ;d
żal . xd
dusiłam się i zagrożenie życia . ; - (
bo to jakby astma coś w tym stylu .. ; /
` albo użądlenie osy .. co mam na to uczulenie i też zagrożenie życia .. uu .
masakra .. ; / ;p
aa ja się codziennie ocieram hah ;d
bo zawsze pod samochody wchodzę . xdd
bo przecież to oni się powinni zatrzymać i mnie przepuścić a nie ja ich . no nie ? ;p
12
N
NajaranaMalolatax3
16 lat temu
10
Dla mnie kiedyś mało brakowało..
poszłam sobie z przyjaciółką nad rzekę i już nie pamiętam dokładnie co przeskrobałyśmy, ale zaczęłyśmy uciekać. Wbiegłyśmy gdzieś w jakby mały lasek i tam było bagno.. Magda jakoś przebiegła po powywalanych drzewach, a ja biegałam i jakoś stanęłam w głębokie miejsce i zaczęłam się zanurzać, ale Magda mi zaczęła podawać jakieś patyki, wszystko to czego mogłabym się złapać, ale na szczęście tam gdzie się topiłam wystawały gałęzie i się za nie złapałam.. Jakoś powoli się wciągnęłam..
Potem przez prawie całe miasto musiałam wracać na bosaka i w czarnych ubraniach do domu ;d
haha ; p
Potem się z tego śmiałyśmy, ale mogłoby się to skończyć tragicznie ; p
10
M
Midelajdaa
16 lat temu
6
Wiele razy mi się zdarzyło że prawie mnie potrącił samochód a resztę przypadków może nie będę mówił bo to nie na takie forum... ;p
6
R
Rastafari
16 lat temu
5
Tak, 2 mm od pulsu uderzyła mnie metalowa huśtawka. Miałam mocno rozciętą ranę.. Bardzo krwawiłam i ciągle mdlałam w drodze do szpitala. Lekarze powiedzieli, że to cud że przeżyłam. Wystarczyły 2 mm a byłabym trupem na miejscu.
5
G
Grzebciu
16 lat temu
4
nooo,duży sopel spadł mi przed nogami uderzył w buty ,trochę wcześniej bym wyszedł (1/2sekundy) i by spadł na łeb ; O
4
Y
youkai
14 lat temu
4
Jak istnieją taki huśtawki z podwójnymi siedzeniami dla dwóch osób to w momencie bujania się z kuzynką wychyliłem sie i spadłem pod nią na ziemie.
Podnosząc się w szoku dostałem w głowę z rozbrykanej zabawki.
4
K
kozi12
16 lat temu
4
ja tak..............samochodem
4
M
mloy
16 lat temu
3
Tak w szpitalu pomylili leki i dali mi jakieś chujostwo na serce a mialem 6 lat ;D
3
D
Dawid569
16 lat temu
3
No ej jak tak można ? =) Damy przodem nieprawdaż ? ;)))
3
K
kozi12
16 lat temu
2
tak ;d
wpadłam prawie pod pociąg xd
2
K
Koooksss
16 lat temu
2
Tak, raz mi się zdarzyło. Kiedyś o mało nie przejechał mnie tramwaj... byłam głupia i nieostrożna. Przyznaję się bez bicia xd
2
C
Cavy
16 lat temu
1
nieustannie się o nią ocieram. bpd to niemalże wyrok śmierci.
1
N
nostalgia
15 lat temu
1
czy ja wiem ? kiedyś gdy szłam z koleżanką ze sklepu .. tak się zagapiłam na mojego kolegę , ze bym wpadła po ciężakrówkę ;/ ale dzięki Bogu ^^ moja koleżanka krzyknęła : UWAGA !! i jakoś żyje ;d nic mi nie jest ld to nie było takie znów straszne ;)
1
N
NSa
16 lat temu
1
raz miałam gorączkę ponad 40 stopni. nie pamiętam tego, miałam chyba 2 lata . ale podobno ledwo przeżyłam :/
1
M
malwina271
16 lat temu
1
Bardzo dużo razy i to ledwie wyszedłem z tego. Mało co nie zginąłem wiele razy ;/ Przez to rodzą się urazy ;/
1
F
fresz
16 lat temu
1
kiedyś też się otarłam o śmierć, nie raz, ale opowiadać nie bd;/
1
S
szatii
16 lat temu
1
właśnie , właśnie . ; d
braawo ! ; - *
masz rację . ;dd
haha xddd
1
N
NajaranaMalolatax3
16 lat temu
0
Matko Kozik12 Ty lepiej z domu nie wychodź! xd
Chyba śmierć na Ciebie czyha. ;)
Ja chyba jestem szczęśliwym dzieckiem, ale kiedyś kolega(pijany) wziął mnie za nogi i wisiałam przez pomost. Tak że włosami dotykałam wody. ; /
0
M
Mrufkolinka
16 lat temu
0
Jak byłam mała, zaczęłam dusić się gumą. Umierałam mamie na rękach, nad morzem. Byłam już cała sina, mama mnie wzięła do góry nogami i zaczęła potrząsać. Uratowała mnie tym.
0
Z
zebra
16 lat temu
0
Ja w pewnym sensie 2 razy.
1. Mialem 1,5 roku wywróciłem na siebie choinkę (byly święta) i 1 bąbke mialem w ustach i jamie ustnej a szczątki innych bąbek gdzieś poodlatywaly lecz jedna się wbiła w policzek i dalej mam taką ,,łezkę". A dlatego się otarłem śmierć, ze moglem to połknąć itp. co by się źle skończyło.
2.Jeździłem 1,5 roku na fourcrossie (http://www.youtube.com/watch?v=QaBwBidOwkE) (to tor w rybniku na ktorym jeździlłęm ale mni tam niema) Zaliczylem taką glebe że moglo to sie bardzo źle skończyć. Lecialem ok. 10 cm od drzewa
0
D
Danio97
16 lat temu
0
ja też miałam ;( Jak miałam rok..
Zakrztusiłam się i nie oddychałam.
...
Ale jak widać żyję xdd
0
A
Amanda0173
16 lat temu
-1
Ja 2 razy. Za 1 razem to jak wpadłem reka w szybe i rozciąłem cala reke 31 szwow gdyby karetka przyjechała troche pozniej moglbym cie wykrwawic .. a 2 raz to jak chcialem zrobic backflipa na crosie dodałem za malo gazu i spadłem na ziemie a motor obok mojej głowy.. dobrze ze mialem zbroje i żółwika bo gdybym nie miał nie wiem czy bym przezyl... ;//
Albo ostatnio poślizgnęłam sie o posadzkę w łazience i uderzyłam mocno głową w kaloryfer straciłam przytomność na 1 dzień , to było lekkie otarcie sie o śmierć ! ; D
-1
K
kosmo36
16 lat temu
-1
Jak byłam pijana to prawie skoczyłam z balkony z 4 piętra, byłam już po drugiej stronie wystarczyło sie puścić i już by mnie nei było :P
-1
K
kosmo36
16 lat temu
-1
a mnie osatnio malo psiarnia nie rozjechala jak jechalem na rolkach wyskoczylem z barierki (po gridnowaniu) i 15-20cm przed ich maska przejechalem tylem a o tyle dobrzez ze u nas dzielnicowy to moj brat cioteczny tylko mnie opieprzyl
-1
K
Kubalo
16 lat temu
-2
Ja o śmierć otarłam się dwa razy.
W nocy jechałam z kolegą z koncertu. Było już przed 4, a on był na nogach 24 godziny. Jechaliśmy z Warszawy do Katowic. Widziałam, że Bartek z ogromnym trudem powszrzymuje się by nie zasnąć za kierownicą. Dodatkowo GPS poprowadził nas przez Kielce. Jedyne co pamiętam to to, że odwróciłam na chwilę głowę w stronę okna, a gdy znowu spojrzałam na Bartka jego głowa opadła nakierownicę. Auto machinalnie skręciło.... Później obudziłam się w szpitalu. Miałam połamane nogi, żebra i kilka małych obrażeń. Okazało się, że Bartek zasłabł z przemęczenia, a życie uratował nam kierowca cysterny, która jechała za nami.
Po raz drugi o śmierć otarłam się w schronisku dla zwierząt w którym jetem wolontariuszką. Było kilka minut po 20:00. W schronisku był tylko jeden z kierowców interwencyjnych, który czekał na kolegę, któremu miał oddać zmianę i weterynarz. Ja z Maćkiem- weterynarzem podawałam leki. Psiaki dobrze znosiły leczenie. Zmienialiśmy się z Maćkiem. Raz ja podawałam zatrzyk, raz on. Wtedy przyszedł czas na ogromnego owczarka kaukaskiego. Maciek zawiązał psu pysk i unieruchomił go. Gdy tylko nachyliłam się nad psem i wbiłam igłę w jego ciało usłyszałam złowrogie warczenie, a później już wszystko działo się szybko. Poczułam ogromy ucisk na klatce piersiowej i ogromny ból ramienia. Zdałam sobie sprawę z tego, że to może być koniec. 90 kg żywej wagi na moim ciele. Nie mogłam się ruszyć, a pies zaczął szarpać coraz bliżej mojej szyji. Wiedziałam, że Maciek próbował odciągać psa, kierowca interwencyjny również włączył się do akcji. Jednak pies za nic w świecie nie chciał się odemnie odczepić. Nagle w zasięgu wzroku ujrzałam dużą metalową miskę. Złapałam ją i z całej siły uderzyłam psa w głowę. W efekcie pies na chwilę stracił przytomność, a ja mogłam wstać i wyjść z klatki. Dopiero w wtedy poczułam ogromny ból przeszywający moją rękę, nogi i bok. Podniosłam koszulkę do góry, a tam... cały bok rozszarpany. Wiedziałam, że jeżeli jak najszybciej nie pojade do szpitala to się wykrwawię. Maciek zawiózł mnie do szpitala, a lekarz na to ,,gdybyś trafiła do nas trochę później mogłabyś pożegnać się ze schroniskiem"
-2
A
AnetaKamila
14 lat temu
-2
a mnie kiedys dinozaur prawie zjadl
-2
A
adamzary
16 lat temu
-2
aa.. ja jechalam do wroclawia i w polowie drogi okolo moj tata sie skapnal ze jakos dziwnie smierdzi.. stanelismy na poboczu [w aucie bylam ja, moja mama, tata i brat] i kiedy otworzyl maske... zobaczyl ze mnostwo oleju sie wylalo i malo brakowalo zeby to wszystko sie nie przepalilo albo wybuchlo... a ten olej sie wylal bo moj tt nie zakrecil tego kurka.. :/ malo brakowalo...
-2
C
corin
16 lat temu
-2
Na szczęście nie.
-2
O
OwoCowAaa
16 lat temu
-3
Wyprowadzałam psa niedaleko budowy. Nagle wszedł mi on pod nogi, potknęłam się i spadłam na cegły. Kilka z nich poruszyło się i zaczęło na mnie spadać. Szczęście było w tym, że spadła na brzuch niedaleko tych cegieł i poruszyłam o nie lewą ręką. Pospadały mi właśnie na nią. Kiedy w nocy pojechałam do chirurga wykazał złamanie, dwa obrzęki i trzy krwiaki. A blisko było, by cegły spadły na GŁOWĘ!!!
-3
H
hera098
14 lat temu
-3
Pewnie że tak.... O śmierć się ocieramy nawet teraz:) Monitor może nam wybuchnąć... Może zawalić się chata....
-3
M
marek69
16 lat temu
-3
Hehe kiedy miałam 6 lat uczyłam jeździć na rowerze.
jechałam na stroma górkę i ... zrobiłam fikołka w powietrzy .
Parwiezłamałam sobie noge i rękę ale na szczęście tak się nie stało . ;p
Za to strumieniem leciałam mi krew z nosa i kolan ;pp
Trochę BOLAŁO ;D
-3
A
Aguilera
16 lat temu
-4
Raz jechałem na skuterze i przez całą swoją droge nie interesowały mnie znaki drogowe no i tak wkoncu uderzył we mnie bus
-4
M
Maxuene
16 lat temu
-4
haha ;d
świetny pomysł . ; ddd
; *
-4
N
NajaranaMalolatax3
16 lat temu
-6
jakos udalo mi sie uciec ale mialem pecha bo wiewiorki mnie dopadly na szczescie to byl tylko sen