Czy powinnam być z kimś, do kogo nie czuję...
R
runmotherfucker250 pkt
553 wyświetlenia
chemii?
Spotykam się od jakiegoś czasu z pewnym chłopakiem. Jest wyższy, przystojny, grzeczny, ułożony, nie pije, nie pali, nie imprezuje, jest strasznie kulturalny i zabawny. Chyba mój ideał. Nie wiem co jest nie tak, po prostu nie czuję tego. Nie należę do jakiejś patologii, wręcz przeciwnie, ale mimo wszystko pociągają mnie tacy prostacy, chamy, ćpają i klną na potęgę. W sobotę idę z tym chłopakiem do kina, wcześniej zabrał mnie na pizzę, ja go zaprosiłam na 18 przyjaciółki, raz nawet oglądaliśmy u mnie film w nocy z moją koleżanką.
Moja mama zawsze mówiła, że mam słuchać serca, ale powiedziałam, że serce ciągnie mnie do byłego, a to kompletny kryminał i zmieniła zdanie. Co powinnam zrobić? Nie to, że nic nie czuję do tego chłopaka, miło jest, lubię się do niego przytulić, ale nie jestem pewna czy pakować się w poważny związek.
Spotykam się od jakiegoś czasu z pewnym chłopakiem. Jest wyższy, przystojny, grzeczny, ułożony, nie pije, nie pali, nie imprezuje, jest strasznie kulturalny i zabawny. Chyba mój ideał. Nie wiem co jest nie tak, po prostu nie czuję tego. Nie należę do jakiejś patologii, wręcz przeciwnie, ale mimo wszystko pociągają mnie tacy prostacy, chamy, ćpają i klną na potęgę. W sobotę idę z tym chłopakiem do kina, wcześniej zabrał mnie na pizzę, ja go zaprosiłam na 18 przyjaciółki, raz nawet oglądaliśmy u mnie film w nocy z moją koleżanką.
Moja mama zawsze mówiła, że mam słuchać serca, ale powiedziałam, że serce ciągnie mnie do byłego, a to kompletny kryminał i zmieniła zdanie. Co powinnam zrobić? Nie to, że nic nie czuję do tego chłopaka, miło jest, lubię się do niego przytulić, ale nie jestem pewna czy pakować się w poważny związek.