Czy próbować drugi raz poderwać tą samą...
M
macieekk25 pkt
1.8k wyświetleń
dziewczynę ?
Mianowicie. Ostatnio dodałem podobny post , ale teraz sytuacja trochę się zmieniła. Jakiś czas temu spodobała mi się pewna dziewczyna xyz. Kręciła wtedy z moim kolegą, ten jednak znalazł inną. Postanowiłem do niej napisać. Wyszło, jak wyszło, a dokładniej wyszedłem na idiotę, nie dość, że pisałem głupoty to dzwoniłem do niej po pijaku. Dlatego też w pewnym sensie mnie olała, ale czuła wtedy coś jeszcze do mojego kolegi, zresztą niedługo potem byli znów ze sobą. Jako, że to mój dobry kolega, często się z nim widywałem ( i widuję), więc z nią też. Dałem sobie oczywiście z nią spokój. Po pewnym czasie kolega i xyz zerwali ze sobą i to raczej ostatecznie. Teraz mam dylemat. Dziewczyna jest naprawdę fajna ( nie będę się rozpisywał) i chciałbym jeszcze raz spróbować. Rozmawiałem z moim kolegą i on nie ma nic na przeciwko, że bym startował do jego byłej. Teraz nasuwa się pytanie czy to ma sens ? Czy spróbować jeszcze raz? Dodam, że już jej nie widuje i nie mam z nią kontaktu. Może jak bym napisał do niej, że przepraszam, że tak wtedy się zachowałem jak kretyn, że źle się zaczęła znajomość itp. Nie wyjdę znów na idiotę. A może dać sobie spokój ?
Mianowicie. Ostatnio dodałem podobny post , ale teraz sytuacja trochę się zmieniła. Jakiś czas temu spodobała mi się pewna dziewczyna xyz. Kręciła wtedy z moim kolegą, ten jednak znalazł inną. Postanowiłem do niej napisać. Wyszło, jak wyszło, a dokładniej wyszedłem na idiotę, nie dość, że pisałem głupoty to dzwoniłem do niej po pijaku. Dlatego też w pewnym sensie mnie olała, ale czuła wtedy coś jeszcze do mojego kolegi, zresztą niedługo potem byli znów ze sobą. Jako, że to mój dobry kolega, często się z nim widywałem ( i widuję), więc z nią też. Dałem sobie oczywiście z nią spokój. Po pewnym czasie kolega i xyz zerwali ze sobą i to raczej ostatecznie. Teraz mam dylemat. Dziewczyna jest naprawdę fajna ( nie będę się rozpisywał) i chciałbym jeszcze raz spróbować. Rozmawiałem z moim kolegą i on nie ma nic na przeciwko, że bym startował do jego byłej. Teraz nasuwa się pytanie czy to ma sens ? Czy spróbować jeszcze raz? Dodam, że już jej nie widuje i nie mam z nią kontaktu. Może jak bym napisał do niej, że przepraszam, że tak wtedy się zachowałem jak kretyn, że źle się zaczęła znajomość itp. Nie wyjdę znów na idiotę. A może dać sobie spokój ?