Czy rozmowa z psychologiem jest dobrym pomysłem?
P
PorcelanowaMarinetka115 pkt
1.6k wyświetleń
Od podstawówki miałam przerąbane z powodu defektu jaki mam na twarzy. Nie jest on duży ale jednak jestem pośmiewiskiem;
ludzie którzy mnie znają bardzo mnie lubią.
Z moim wyglądem wszystko w porządku mam zgrabną figurę włosy ok, sporo ludzi mówi że mam ładne oczy, ale ten defekt mnie denerwuje. Mam miec operacje jeszcze 3 z czego 2 to korekta i usówanie blizn.
Teraz jest w kl. chłopak który jest w stosunku do mnie hamski zwykłe Cześć z jego ust brzmi jak drwina. Jest mi ciężko obserwowałam go i wiem jak się zachowuje w stosunku do moich koleżanek które są naprawdę ładne.
Do tego przez niego się popłakałam, było mi naprawde ciężko, a jeszcze nauczycielki stwierdziły że jestem przewrażliwiona, co jemu było na rękę; a to dlatego że ciężko opisać zachowanie kogoś kto nie obraża cię ale swoim zachowaniem daje do zrozumienia że jesteś tylko clownem, potworem nic nie wartym śmieciem, a najlepiej jabys zniknął.
A więc czy rozmowa z psychologiem jakoś mi pomoże?
Boję się konfrontacji z nim, jestem zawsze rozgruchotana po tym jak coś mi ktoś powie ja już poprostu nie wytrzymuję.
Ale jednak boję się takiej wizyty.
Więc jak wg was powinnam postąpić?
przepraszam za będy i za tę ilość.
Bardzo dziękuję z góry za odp.
ludzie którzy mnie znają bardzo mnie lubią.
Z moim wyglądem wszystko w porządku mam zgrabną figurę włosy ok, sporo ludzi mówi że mam ładne oczy, ale ten defekt mnie denerwuje. Mam miec operacje jeszcze 3 z czego 2 to korekta i usówanie blizn.
Teraz jest w kl. chłopak który jest w stosunku do mnie hamski zwykłe Cześć z jego ust brzmi jak drwina. Jest mi ciężko obserwowałam go i wiem jak się zachowuje w stosunku do moich koleżanek które są naprawdę ładne.
Do tego przez niego się popłakałam, było mi naprawde ciężko, a jeszcze nauczycielki stwierdziły że jestem przewrażliwiona, co jemu było na rękę; a to dlatego że ciężko opisać zachowanie kogoś kto nie obraża cię ale swoim zachowaniem daje do zrozumienia że jesteś tylko clownem, potworem nic nie wartym śmieciem, a najlepiej jabys zniknął.
A więc czy rozmowa z psychologiem jakoś mi pomoże?
Boję się konfrontacji z nim, jestem zawsze rozgruchotana po tym jak coś mi ktoś powie ja już poprostu nie wytrzymuję.
Ale jednak boję się takiej wizyty.
Więc jak wg was powinnam postąpić?
przepraszam za będy i za tę ilość.
Bardzo dziękuję z góry za odp.