7 odpowiedzi
-7
Seks BYWA bolesny, ale nie musi taki być.
Nawet za pierwszym razem nie musi boleć (wiem z autopsji).
Seks to nie tylko akt fizyczny, ale również psychika - rozluźniona dziewczyna/kobieta, w pełni akceptująca swojego partnera nie będzie odczuwała bólu (pomijam nietypowe zachowania w "łóżku"), jej organizm naturalnie dopasuje się do partnera (i tu pada mit o wielkości członka - panowie, to NAPRAWDĘ nie ma znaczenia - poza skrajnymi przypadkami oczywiście) i odpowiednio się nawilży.
Seks ma podstawowe zadanie - prokreacja. I czy nam się to podoba czy nie, nasza podświadomość (szczególnie kobieca) właśnie tak go odbiera. Jeśli nasza kobieca podświadomość akceptuje naszego partnera seksualnego jako potencjalnego ojca naszych dzieci, to organizm bez problemu sobie poradzi (oczywiście mam na myśli zdrowy organizm, w przypadku różnych chorób może być inaczej), jeśli jednak w naszej podświadomości nasz partner nie nadaje się na spłodzenie nam potomka to organizm zareaguje "brakiem dostępu" - pochwa będzie się zaciskać usiłując nie dopuścić do ewentualnego zapłodnienia - tym samym będziemy odczuwać ból.
Doskonale to widać w przypadku gwałtów - pomimo iż kobiecy organizm (pochwa) ma naturalną zdolność do powiększania się i przyjmowania nawet sporych męskich członków, to gwałt bardzo boli, a pochwa zamiast się dopasować to się zaciska - to właśnie dlatego, że kobieta odrzuca partnera.
W kwestii akceptacji partnera podświadomie odbieramy wiele sygnałów - ma na to wpływ osobowość partnera, zachowanie, możliwości rozwoju, potencjalne możliwości zapewniania bytu rodzinie, emocje jakie w nas budzi...
Seks (czyt. penetracja) nie musi boleć, wymaga tylko odpowiedniego przygotowania :) Czasem wystarczy pół minuty, czasem potrzeba pół godziny :) Zależy od chwili, nastroju, cyklu miesiączkowego i paru innych :) Z pewnością najistotniejsze jest jedno - pełna zgoda i akceptacja obojga partnerów na to, co i jak będziecie robić :) Wtedy seks przynosi niesamowitą radość bez bólu :)
Powodzenia :)
Nawet za pierwszym razem nie musi boleć (wiem z autopsji).
Seks to nie tylko akt fizyczny, ale również psychika - rozluźniona dziewczyna/kobieta, w pełni akceptująca swojego partnera nie będzie odczuwała bólu (pomijam nietypowe zachowania w "łóżku"), jej organizm naturalnie dopasuje się do partnera (i tu pada mit o wielkości członka - panowie, to NAPRAWDĘ nie ma znaczenia - poza skrajnymi przypadkami oczywiście) i odpowiednio się nawilży.
Seks ma podstawowe zadanie - prokreacja. I czy nam się to podoba czy nie, nasza podświadomość (szczególnie kobieca) właśnie tak go odbiera. Jeśli nasza kobieca podświadomość akceptuje naszego partnera seksualnego jako potencjalnego ojca naszych dzieci, to organizm bez problemu sobie poradzi (oczywiście mam na myśli zdrowy organizm, w przypadku różnych chorób może być inaczej), jeśli jednak w naszej podświadomości nasz partner nie nadaje się na spłodzenie nam potomka to organizm zareaguje "brakiem dostępu" - pochwa będzie się zaciskać usiłując nie dopuścić do ewentualnego zapłodnienia - tym samym będziemy odczuwać ból.
Doskonale to widać w przypadku gwałtów - pomimo iż kobiecy organizm (pochwa) ma naturalną zdolność do powiększania się i przyjmowania nawet sporych męskich członków, to gwałt bardzo boli, a pochwa zamiast się dopasować to się zaciska - to właśnie dlatego, że kobieta odrzuca partnera.
W kwestii akceptacji partnera podświadomie odbieramy wiele sygnałów - ma na to wpływ osobowość partnera, zachowanie, możliwości rozwoju, potencjalne możliwości zapewniania bytu rodzinie, emocje jakie w nas budzi...
Seks (czyt. penetracja) nie musi boleć, wymaga tylko odpowiedniego przygotowania :) Czasem wystarczy pół minuty, czasem potrzeba pół godziny :) Zależy od chwili, nastroju, cyklu miesiączkowego i paru innych :) Z pewnością najistotniejsze jest jedno - pełna zgoda i akceptacja obojga partnerów na to, co i jak będziecie robić :) Wtedy seks przynosi niesamowitą radość bez bólu :)
Powodzenia :)
-7