Czy spotykacie się w szkole z chamstwem ze...
A
asphyxia6.2k pkt
933 wyświetlenia
strony nauczycieli? Nie mam na myśli nieuprzejmości, czy dziwnego charakteru, a po prostu zwykłe chamstwo i robienie komuś na siłę na złość. W mojej "nowej" szkole są dwie nauczycielki, które potrafią na głos komentować czyjś ubiór albo przy oddawaniu klasówek rzucić coś w stylu: "asphyxia, ty zawsze taka obryta, aż się rzygać chce". Nie odpowiadają na "dzień dobry" ani "do widzenia", jeśli ktoś stoi im na drodze - nie mówią "przepraszam", tylko drą się "długo mam jeszcze czekać?". Długo tak można wymieniać.
Staram się nie reagować na to, jestem w tej szkole tylko na ten rok i nie chcę problemów. Ale boję się, że któregoś dnia nie wytrzymam i odpowiem coś równie mądrego. Żeby nie było - nie czepiają się tylko mnie, innych osób też, więc nie żalę się tylko nad sobą :)
Wcześniej spotykałam nauczycieli mniej albo bardziej miłych. Wiadomo, że ludzie są różni. Ale coś takiego widzę pierwszy raz. Mieliście kiedyś taką sytuację? Udało się to jakoś rozwiązać w pokojowy sposób?
Staram się nie reagować na to, jestem w tej szkole tylko na ten rok i nie chcę problemów. Ale boję się, że któregoś dnia nie wytrzymam i odpowiem coś równie mądrego. Żeby nie było - nie czepiają się tylko mnie, innych osób też, więc nie żalę się tylko nad sobą :)
Wcześniej spotykałam nauczycieli mniej albo bardziej miłych. Wiadomo, że ludzie są różni. Ale coś takiego widzę pierwszy raz. Mieliście kiedyś taką sytuację? Udało się to jakoś rozwiązać w pokojowy sposób?