19 odpowiedzi
4
Chodzę do tak bezndziejniej klasy, że połowa lekcji schodzi na uciszaniu ich, bo to jest jakaś dzicz, wyjątkowo chamska i nie przyjacielska. Ogólnie jestem w pierwszej klasie gim. zawsze miałam czerwony pasek (w piątej klasie nie) no i teraz pierwszy semestr ogólnie zawaliłam, bo miałam cztery tróje, ale to wszystko głównie przez problemy zdrowotne- bardzo długo mnie nie było w szkole, pozawalałam sprawdziany bo mnie na lekcjach nie było a musiałam je KONIECZNIE zaliczyć. Bardzo się staram, bo chcę żebym miała dobre oceny, ale jest wywierana na mnie presja, moja siostra była prymuską- uczyła się ze wszystkiego najlepiej, skończyła dobre liceum i teraz kończy licencjat, i jestem do niej ciągle porównywana... gdy dostanę jakąś dwóję to odrazu: ,,Ada nigdy dwój nie dostawała" więc na wsparcie rodziców nie mam co liczyć. Nauczyciele też nie zauważają mojej pracy, więc radzę sobie sama.
4
3
Raczej się staram (przynajmniej z większości przedmiotów), ale ostatnio lenistwo ma przewagę nad tymi staraniami... ;pp
No, ale jednak trochę mi zależy na ocenach, jednak w dzisiejszych czasach nawet wykształcenie nie gwaranryuje pracy, niestety.
No ale i tak zawmierzam studiować- jeszcze nie wiem co, bo może kiedyś, w dalekiej przyszłości będę mogła robić to, co skończę studiować.
A na razie oceny mam raczej dobre- zazwyczaj czwórki.
Pozdrawiam :)
No, ale jednak trochę mi zależy na ocenach, jednak w dzisiejszych czasach nawet wykształcenie nie gwaranryuje pracy, niestety.
No ale i tak zawmierzam studiować- jeszcze nie wiem co, bo może kiedyś, w dalekiej przyszłości będę mogła robić to, co skończę studiować.
A na razie oceny mam raczej dobre- zazwyczaj czwórki.
Pozdrawiam :)
3
0
Ja bardzo wrzucam na luz. Nigdy się nie uczę, chyba że jakiś trudny przedmiot np.matma, to czasami coś poczytam. Zrozumiałam, że te wszystkie obiecanki nauczyli, że jak wezmę udział w jakimś konkursie to będę miała wyższą ocenę na koniec roku to tak naprawdę obiecanki cacanki. Jestem w przedziale ocenowym 4-6 (z wiedzy nie dostałam jeszcze nigdy 1-2, może z pracy domowej, a najgorsza z wiedzy to 3+). Nie wychodzę ze znajomymi, raczej wolę swój świat, czyli komputer, na którym piszę książki.
0
-6
Nie będę oszukiwać... jestem w III gim. i nie chce mi się CHOLERNIE uczyć. :)
Ja leję na szkołę .. ale wiem że trzeba mieć w miarę dobre oceny , żeby później zapewnić i sobie i dzieciom dobrą przyszłość . Ja nie uczę się jak kujonek.. po prostu jak jest jakaś kartkówka to przeczytam co nieco.. a w razie co , idę poprawić. :)
Ja leję na szkołę .. ale wiem że trzeba mieć w miarę dobre oceny , żeby później zapewnić i sobie i dzieciom dobrą przyszłość . Ja nie uczę się jak kujonek.. po prostu jak jest jakaś kartkówka to przeczytam co nieco.. a w razie co , idę poprawić. :)
-6