Czy ten chłopak mnie lubi?
F
farfalka1413 pkt
2.3k wyświetleń
Bardzo mi się podoba pewien chłopak, obserwuję jego reakcje w szkole, czy ja mu może tez.
On jest bardzo towarzyski, taki wesoły, często żartuje z kolegami, z resztą z koleżankami też.
Ja raczej nieśmiała, jejku, nawet nie wiem, jak z takim porozmawiać? O czym?
Na mnie ogólnie tak nie zwraca uwagi... kiedyś patrzył na mnie na lekcjach, ale co to tam takie patrzenie.. chyba nic nie znaczy... tak wtedy myślałam. Gdy jest dużo osób, koło niego, (ogólnie w klasie) rozmawia z nimi, śmieje się, na mnie właśnie czasem tylko spojrzy. Ale gdy już jest nas mało, lub przy jakichś okazjach gdzie idziemy gdzieś w grupie, on się do mnie odezwie, spojrzy,
ale to tylko tak, że powie coś do mnie wesołego, ja się uśmiechnę albo się śmieję z koleżanką, to wtedy jak dopiero to powie, patrzy się na mnie i obserwuje moją reakcję, czy śmieje się z jego żartów. Wymawia zdrobniale moje imię, zaraz przybiega by zażartować, tak właśnie robi, gdy mnie widzi samą palnie, jakąś głupotę, żebym się śmiała. Bo ja ogólnie mało się śmieję, więc może chce mnie tylko rozweselić? Nie wiem.. Taki fajny z niego chłopak, troskliwy. Bo jak np. coś mi nie wychodzi, to mi mówi, że we mnie wierzy, nie śmieje się ze mnie, chyba, że ukradkiem, ale raczej nie zauważyłam. Np. raz pani powiedział, że może mi coś wytłumaczyć z jakiegoś przedmiotu, ale wtedy pani powiedziała, że on sam nie umie, by lepiej się nie wtrącał.
Dlatego nie wiem, czy on mnie lubi, tak normalnie, czy może mu mnie szkoda, że sobie z czymś nie radzę? Z resztą, myśli, że ja taka niby nieśmiała, jestem, a w rzeczywistości taka towarzyska, wesoła, taki kiedyś dał przykład przysłowiem ; cicha woda, brzegi rwie. Dziwny przypadek, ja nie wiem, co o tym myśleć... ;(
On jest bardzo towarzyski, taki wesoły, często żartuje z kolegami, z resztą z koleżankami też.
Ja raczej nieśmiała, jejku, nawet nie wiem, jak z takim porozmawiać? O czym?
Na mnie ogólnie tak nie zwraca uwagi... kiedyś patrzył na mnie na lekcjach, ale co to tam takie patrzenie.. chyba nic nie znaczy... tak wtedy myślałam. Gdy jest dużo osób, koło niego, (ogólnie w klasie) rozmawia z nimi, śmieje się, na mnie właśnie czasem tylko spojrzy. Ale gdy już jest nas mało, lub przy jakichś okazjach gdzie idziemy gdzieś w grupie, on się do mnie odezwie, spojrzy,
ale to tylko tak, że powie coś do mnie wesołego, ja się uśmiechnę albo się śmieję z koleżanką, to wtedy jak dopiero to powie, patrzy się na mnie i obserwuje moją reakcję, czy śmieje się z jego żartów. Wymawia zdrobniale moje imię, zaraz przybiega by zażartować, tak właśnie robi, gdy mnie widzi samą palnie, jakąś głupotę, żebym się śmiała. Bo ja ogólnie mało się śmieję, więc może chce mnie tylko rozweselić? Nie wiem.. Taki fajny z niego chłopak, troskliwy. Bo jak np. coś mi nie wychodzi, to mi mówi, że we mnie wierzy, nie śmieje się ze mnie, chyba, że ukradkiem, ale raczej nie zauważyłam. Np. raz pani powiedział, że może mi coś wytłumaczyć z jakiegoś przedmiotu, ale wtedy pani powiedziała, że on sam nie umie, by lepiej się nie wtrącał.
Dlatego nie wiem, czy on mnie lubi, tak normalnie, czy może mu mnie szkoda, że sobie z czymś nie radzę? Z resztą, myśli, że ja taka niby nieśmiała, jestem, a w rzeczywistości taka towarzyska, wesoła, taki kiedyś dał przykład przysłowiem ; cicha woda, brzegi rwie. Dziwny przypadek, ja nie wiem, co o tym myśleć... ;(