Czy ten chlopak moze miec złe zamiary ?
Z
zagubionawsnach341 pkt
1.5k wyświetleń
Na czym mu naprawde zalezy ?
Na poczatku napisze ze jestem grubsza dziewczyna ( nie jestem typowa dziewczyna ktora wazy o 1-2 kg za duzo tylko naprawde jest mnie za duzo.....) W zwiazku z czym boje sie spotykac z kims kto mnie nigdy nie widzial, bo jednak nie jest to łątwe , lecz jestem bardzo owarta i nawiazuje łatwo znajomosci)
Od 4 miesiecy pisal do mnie chlopak. 6 lat starszy, ja mam 18 lat. Pisal ale nie ze chcial cos o mnie wiedziec, tylko zawsze było jedno i to samo, '''Spotkajmy się'' , ''Pogadajmy'' , ''Chciałbym Cie poznac'' . Jako ze dosc czesto go zbywalam strasznie mnie irytowal tym ze pisal non stop,. Pewnego razu jechalam spotkac sie z kolezankami, po czym bylam jakos tak podenerwowana ze stwierdzilam ze jesli sie z nim nie spotkam to nie da mi spokoju. Powiedzialam sobie ze to bedzie jedno spotkanie i tyle. Zadzwonialm tego wieczoru do niego i zapytalam czemu tak ciagle pisze, a on dalej swoje zeby sie spotkac, wiec krotka gadka mowie ze jak chcesz sie spotkac, jeden jedyny raz to teraz bo innej okazji nie bedzie. Umowilismy sie na stacji benzynowej, podjechalam, wysiadl z auta zapewne myslalm ze zrobie to samo, ale ja nie wyszlam tylko otworzylam mu drzwi. Wsiadl, wiec jakas tam rozmowa, po chwili zlapal mnie za reke, i cos do mnie mowi, nie bardzo mi to pasowalo wiec sie odsuwalam od niego, w tracie rozmowy padlo cos w stylu ( niby w zartach) ze na drugi raz zebysmy w łózku nie wyladowali, oczywiscie zeby nie bylo ze wszystko biore na powaznie to rowniez zaczelam zartowac w tym kierunku. Chwilke poźniej pyta czy moze mnie pocalowac, mowie ze nie, i tak przez kolejne 10 minut. po czyym dal mi buziaka w policzek bo sie obrocilam. ... ale temu dalej bylo malo aczkolwiek innego buziaka na mnie nie wymusil. powiedzialam ze musze jechac do domu,. W trakcie drogi do domu pisalismy sms, z rozmowy wyniklo ze on chcialby sie ze mna przespac. Ja mu na to ze nie ma szans, jak chce to przeciez mu nie bronie ale z kims innym .
Konczac juz mój esej, ktory pewnie i tak wiekszosc uzna za niepotrzebny bardzo dlugo sie zastanawialam nad tym dniem. Chlopak nie chce o mnie nic wiedziec przynajmniej o nic nie pyta, , na 1 spotkaniu chce mnie calowac, potem głupia gadka o sexie. - czy mi sie wydaje czy jemu moze zalezec tylko na tym pieprzonym sexie a nie ogolnie na mojej osobie ?
Nie wiem czy tez to nie jakis glupi zaklad czy cos, bo ja jednak grubsza a on nie dosc ze przystojny to jeszcze taki drobny chlopak,. Prosze nie hejtujcie mnie bo nie o to tutaj chodzi, wiem pomyslicie mam 18 lat a o takie glupoty pisze.. dla Cb glupota dla mnie bardzo dziwna sytuacja. i nie wiem co dalej zrobic, czekam az sie odezwie ) bo do piatku w pracy, co wg mnie nie zwalnia go z tego ze moglby sie odezwac) ale znajac/nieznajac go to bedzie chcial sie spotkac... i nie bede wiedziala co zrobic...
Na poczatku napisze ze jestem grubsza dziewczyna ( nie jestem typowa dziewczyna ktora wazy o 1-2 kg za duzo tylko naprawde jest mnie za duzo.....) W zwiazku z czym boje sie spotykac z kims kto mnie nigdy nie widzial, bo jednak nie jest to łątwe , lecz jestem bardzo owarta i nawiazuje łatwo znajomosci)
Od 4 miesiecy pisal do mnie chlopak. 6 lat starszy, ja mam 18 lat. Pisal ale nie ze chcial cos o mnie wiedziec, tylko zawsze było jedno i to samo, '''Spotkajmy się'' , ''Pogadajmy'' , ''Chciałbym Cie poznac'' . Jako ze dosc czesto go zbywalam strasznie mnie irytowal tym ze pisal non stop,. Pewnego razu jechalam spotkac sie z kolezankami, po czym bylam jakos tak podenerwowana ze stwierdzilam ze jesli sie z nim nie spotkam to nie da mi spokoju. Powiedzialam sobie ze to bedzie jedno spotkanie i tyle. Zadzwonialm tego wieczoru do niego i zapytalam czemu tak ciagle pisze, a on dalej swoje zeby sie spotkac, wiec krotka gadka mowie ze jak chcesz sie spotkac, jeden jedyny raz to teraz bo innej okazji nie bedzie. Umowilismy sie na stacji benzynowej, podjechalam, wysiadl z auta zapewne myslalm ze zrobie to samo, ale ja nie wyszlam tylko otworzylam mu drzwi. Wsiadl, wiec jakas tam rozmowa, po chwili zlapal mnie za reke, i cos do mnie mowi, nie bardzo mi to pasowalo wiec sie odsuwalam od niego, w tracie rozmowy padlo cos w stylu ( niby w zartach) ze na drugi raz zebysmy w łózku nie wyladowali, oczywiscie zeby nie bylo ze wszystko biore na powaznie to rowniez zaczelam zartowac w tym kierunku. Chwilke poźniej pyta czy moze mnie pocalowac, mowie ze nie, i tak przez kolejne 10 minut. po czyym dal mi buziaka w policzek bo sie obrocilam. ... ale temu dalej bylo malo aczkolwiek innego buziaka na mnie nie wymusil. powiedzialam ze musze jechac do domu,. W trakcie drogi do domu pisalismy sms, z rozmowy wyniklo ze on chcialby sie ze mna przespac. Ja mu na to ze nie ma szans, jak chce to przeciez mu nie bronie ale z kims innym .
Konczac juz mój esej, ktory pewnie i tak wiekszosc uzna za niepotrzebny bardzo dlugo sie zastanawialam nad tym dniem. Chlopak nie chce o mnie nic wiedziec przynajmniej o nic nie pyta, , na 1 spotkaniu chce mnie calowac, potem głupia gadka o sexie. - czy mi sie wydaje czy jemu moze zalezec tylko na tym pieprzonym sexie a nie ogolnie na mojej osobie ?
Nie wiem czy tez to nie jakis glupi zaklad czy cos, bo ja jednak grubsza a on nie dosc ze przystojny to jeszcze taki drobny chlopak,. Prosze nie hejtujcie mnie bo nie o to tutaj chodzi, wiem pomyslicie mam 18 lat a o takie glupoty pisze.. dla Cb glupota dla mnie bardzo dziwna sytuacja. i nie wiem co dalej zrobic, czekam az sie odezwie ) bo do piatku w pracy, co wg mnie nie zwalnia go z tego ze moglby sie odezwac) ale znajac/nieznajac go to bedzie chcial sie spotkac... i nie bede wiedziala co zrobic...