Czy to jest normalne zachowanie chłopaka, który...
M
marinas25 pkt
983 wyświetlenia
kocha? Jesteśmy ze sobą 3 lata, mamy po 19 lat, chłopak obraża się o wszystko, nie mogę rozmawiać a co dopiero spotykać się z koleżankami, najlepiej jakby mnie zamknął w domu, żebym nie miała z nikim kontaktu, jest strasznie zazdrosny, ciągle nie jestem zbyt dobra dla niego, chociaż nie wiem ile bym z nim siedziała zawsze jest za mało, obraża się o dosłownie wszystko, po czym jest wiecznie obrażony i robi mi na złość, nie znosi sprzeciwu, nigdy nie przyznał się do błędu, ani nie poszedł na kompromis, czuje się wręcz zastraszona, bo cokolwiek chce zrobić dla siebie jest wielka awantura i jego fochy tygodniami, że on się nie liczy, że mi na nim nie zależy. W te wakacje mało się widzimy,bo jest wiecznie obrażony. Robi mi nawet awanturę, że jak się nie widzimy to ja sobie znajduję zajęcia a powinnam się nudzić. Dziś się obraził np, bo mama chce mnie jutro zabrać na zakupy i mu o tym powiedziałam, że mnie nie będzie pewnie przez caly dzien (żadnych planów nie mieliśmy i tak się mało widzieliśmy), to zrobił mi awanture, że powinnam mu z wyprzedzeniem o tym powiedzieć a nie dzień przed. Powiedział, że zastanowi się czy chce być ze mną, skoro sobie jadę. Choć oboje studiujemy, nie mieszkamy razem, bo nie chciałam. O to również ma pretensje do mnie, bo uważa, że nie traktuje tego związku poważnie, ale ja nie czuje się kochana. Głupio to zabrzmi i pewnie nikt mnie nie zrozumie ale boje się mieć wlasne zdanie, najgorsze że zaczelam go oklamywac, ze np spie, a tak naprawde pomagam mamie zeby uniknac awantury z jego strony. Próbowałam rozmawiać z nim,dogadać się, chciałam żebyśmy w końcu coś ustalili, ale on nic nie chce zmieniać, to ja jestem "zła", ja mam się starać. A związek to dwie osoby i choćbym nie wiem jak sie starała, to bez pomocy drugiej nic się nie naprawi. Czuje się w tym związku źle, ale kocham go,nie wiem za co i naiwnie wierze, że on się zmieni. Co robić?