13 odpowiedzi
9
6
Tak, to normalne. :)
Ale zaufanie w związku to podstawa. Tak więc więcej wiary :)
A z tym czytaniem jego sms-ów to moim zdaniem zły pomysł.
To, że nie będzie chciał Ci ich pokazać, to wcale nie oznacza, że ma jakąś inną dziunię.
Ja też bym nie chciała, żeby mój partner czytał moje wiadomości z innymi znajomymi.
Pozdrawiam :)
Ale zaufanie w związku to podstawa. Tak więc więcej wiary :)
A z tym czytaniem jego sms-ów to moim zdaniem zły pomysł.
To, że nie będzie chciał Ci ich pokazać, to wcale nie oznacza, że ma jakąś inną dziunię.
Ja też bym nie chciała, żeby mój partner czytał moje wiadomości z innymi znajomymi.
Pozdrawiam :)
6
5
Normalne jest to, że jesteś zazdrosna.
Ale jeśli kolega [twój chłopak] pisze z nimi cały czas, to jest to dziwne. Ja na twoim miejscu np poprosił go o to, by dał Ci swój telefon, a ty przejrzysz jego wiadomości. Jeśli będzie Ci wyrywał telefon, to masz powody do wielkiej zazdrości..
Oby tak nie było...
Powodzenia i pozdrawiam.
Ale jeśli kolega [twój chłopak] pisze z nimi cały czas, to jest to dziwne. Ja na twoim miejscu np poprosił go o to, by dał Ci swój telefon, a ty przejrzysz jego wiadomości. Jeśli będzie Ci wyrywał telefon, to masz powody do wielkiej zazdrości..
Oby tak nie było...
Powodzenia i pozdrawiam.
5
-2
dzooz, "Jeśli będzie Ci wyrywał telefon, to masz powody do wielkiej zazdrości.." - to w przybliżeniu oznacza "Jeśli będzie Ci wyrywał telefon, to ma inną"... Przynajmniej ja tak to rozumiem. A wcale tak nie jest.
Jak już wcześniej napisałam "Zaufanie w związku to podstawa." Żeby komuś zaufać nie potrzebne są dowody. Wystarczy słowo osoby, którą się nim darzy. Gdyby miała dowody na to, że on jej nie zdradził/zdradza/będzie zdradzał to wtedy to nie nazywało by się "zaufanie" tylko "pewność co do tego, że..".
To jest moje zdanie i mam do niego prawo :)
Jak już wcześniej napisałam "Zaufanie w związku to podstawa." Żeby komuś zaufać nie potrzebne są dowody. Wystarczy słowo osoby, którą się nim darzy. Gdyby miała dowody na to, że on jej nie zdradził/zdradza/będzie zdradzał to wtedy to nie nazywało by się "zaufanie" tylko "pewność co do tego, że..".
To jest moje zdanie i mam do niego prawo :)
-2
-4
Ophelia, no tak, nikt tego nie lubi.
"A z tym czytaniem jego sms-ów to moim zdaniem zły pomysł.
To, że nie będzie chciał Ci ich pokazać, to wcale nie oznacza, że ma jakąś inną dziunię.
Ja też bym nie chciała, żeby mój partner czytał moje wiadomości z innymi znajomymi."
Ale skoro koleżanka ma powody ku temu, by ten telefon sprawdzić? I to rzeczywiście nie oznacza, że ma inną, ale jak ona ma inaczej mu zaufać?
"A z tym czytaniem jego sms-ów to moim zdaniem zły pomysł.
To, że nie będzie chciał Ci ich pokazać, to wcale nie oznacza, że ma jakąś inną dziunię.
Ja też bym nie chciała, żeby mój partner czytał moje wiadomości z innymi znajomymi."
Ale skoro koleżanka ma powody ku temu, by ten telefon sprawdzić? I to rzeczywiście nie oznacza, że ma inną, ale jak ona ma inaczej mu zaufać?
-4