Czy to moja wina? Co zrobic?
L
laq1.5k pkt
520 wyświetleń
Kiedys byłam z chlopakiem ok 1,5 roku , zostawił mnie mielismy przerwe ok. 2 lat mimo tego ciagly kontakt(wiedział,ze go kocham)mielismy co jakis czas kontakt. na andrzejkach za duzo wypiłam i przeliza łam sie z jego przyjacielem, jak sie o tym dowiedział, był bardzo podłamany, mowil,ze jak mogłam,ze zalezy mu na mnie itd.. zaczał do mnie pisac, spotkalismy sie,było genialnie,na kolejnym spotkaniu do siebie wrocilismy..Było ok , tylko,ze po tym zaczal mnie olewac(tak jak kiedys) to zaczełam mu spamowac,zeby mnie zostawil,a on,ze nie bo bedzie tego zalowac itd. napisal ze nie ma czasu na dziewczyne , nie chcial sie ze mna spotykac ani nic, caly czas dzownilam,pisałam..bylismy umowieni, po czym za dzuo wypiłam i poszlam do niego, z kolezanka on byl z kolegami, powiedzial,ze mnie nie kocha i ze koniec, uderzylam go w twarz , zwyzywalam go przy wssytskich kolegach,ze go nienawidze, i to był koniec, od tego zaczał mi pisac,ze sie mna tylko bawił ,ze od dawna mnie nie kocha itd..;( ze go denerwuje.. czy to moja wina? moze byłam zbyt natretna? co teraz zrobic? on wgl. nie chce ze mna rozmawiac;((myslicie ,ze cos czuje?