Czy to możliwe że jednak jesteśmy na siebie...
S
Sylwuśka264 pkt
499 wyświetleń
skazani.???
Nie chodziłam z tym chłopakiem ale odwzajemniałam jego uczucia w pewnym momencie coś między nami się popsół ,przestaliśmy ze sobą rozmawiać,w szkole na korytarzu mijaliśmy się!!Teraz we wakacje jak szłam z koleżanka mijałam go i powiedział mi że jego kolega(nie bd wymieniała nazwiska się o mnie pyta)nawet się nie odezwałam potem dość wpadaliśmy na siebie przypadkowo..szłam do sklepu z kol. on też chociaż się nie widzieliśmy,wczoraj szłam do domu od koleżanki on jechał z kolegą od razu mówię za ja mieszkam na jednym koncu wsi a on na drugim,dzisiaj
to już wogule grałyśmy z koleżanka na boisku,on też tam przyszedł z kolegą.
Czy to możliwe ze los płata nam figle.Nie wyszło nam więc chciałąm o nim zapomnieć ale nie mogę,jak go widzę to wszystko we mnie ożywa od nowa ..Co o tym myslicie??
Nie chodziłam z tym chłopakiem ale odwzajemniałam jego uczucia w pewnym momencie coś między nami się popsół ,przestaliśmy ze sobą rozmawiać,w szkole na korytarzu mijaliśmy się!!Teraz we wakacje jak szłam z koleżanka mijałam go i powiedział mi że jego kolega(nie bd wymieniała nazwiska się o mnie pyta)nawet się nie odezwałam potem dość wpadaliśmy na siebie przypadkowo..szłam do sklepu z kol. on też chociaż się nie widzieliśmy,wczoraj szłam do domu od koleżanki on jechał z kolegą od razu mówię za ja mieszkam na jednym koncu wsi a on na drugim,dzisiaj
to już wogule grałyśmy z koleżanka na boisku,on też tam przyszedł z kolegą.
Czy to możliwe ze los płata nam figle.Nie wyszło nam więc chciałąm o nim zapomnieć ale nie mogę,jak go widzę to wszystko we mnie ożywa od nowa ..Co o tym myslicie??