Przejdź do treści głównej

Czy to normalne?

G
guziczek748 pkt
817 wyświetleń
 
Witajcie. Chciałabym zapytać Was, jakie jet Wasze stanowisko w pewnej kwestii. Mianowicie, kilka razy spotkałam sie z takim zachowaniem chłopaków, ze traktują oni dziewczyny jak przedmioty, swoje własności. Nie chodzi o "przedmiotowosc człowieka - pornografia" (bo tak sie często rozumie problem utożsamiania człowieka na równi z przedmiotem). Mam takiego kumpla, który jest "SZCZĘŚLIWYM POSIADACZEM SUPER DZIEWCZYNY" (tak sie nazwał ostatnio). Zwróćcie uwagę na słowo "posiadacz".  Ja sama często z nim gadam, on często mówi o swojej lubej, cieszę sie jego szczęściem, jednak czasami jego zachowanie doprowadza mnie do szału! Ostatnio napisał: wiesz, moja XXX wyjeżdża na wakacje do Hiszpanii. Strasznie jestem wściekły, ze jedzie!!!" ja na to "dlaczego?", a on "bo ja będę sam, zostanę tu w tej dziurze i będę sie nudzil. Opier******* ja za to,niech sie tak nie jara" . Bardzo go za to skrzyczalam, no bo co to ma znaczyć?! Zamiast sie cieszyć z nią to na nią krzyczy?! Ona bedzie siedzieć razem z nim, a jak on miałby gdzieś jechać, to by pojechał i byłoby ok? Strasznie egoistyczne! Ale to co usłyszałam potem, zupełnie mnie rozwalilo!!! "jak ona pojedzie tam, to jak to bedzie? Tam jest pełno napalonych facetów. Już widzę jak ja bedą podrywac! To jest niebezpieczne, przecież ona jest kurde MOJA, a nie ICH! Nie maja nawet PRAWA NA NIĄ PATRZEĆ!!!" no do jasnej... To sie nazywa ''milosc"?!?! Raczej przywłaszczanie! Tylko on ma do niej prawo?! Jeśli tak ma wyglądać związek z facetem to albo zostanę lesbijka, albo zakonnica!!! Czemu faceci maja takie staroswieckie podejście "ze kobieta musi sie podporządkować"?! Te czasy już minęły Panowie! 
A Wy, co sądzicie na ten temat? A moze spotkaliscie sie z takim przypadkiem lub sami jesteście w toksycznym związku? 
Piszcie proszę w komentarzach lub na priv. 

4 odpowiedzi

POPRAWIONY TEKST:
~ghjap słuchaj to ja nie wiem na jakie dziewczyny ty trafiales! :) ja, choćbym chciała, nie potrafilabym trzymać przy sobie chłopaka 24/dobę! Fakt, jest wiele dziewczyn, które nie wypuscily by swojego chłopaka, a jakby miał sie spotkać z kolegami lub nie daj boze z koleżanka to olaboga! Ja preferuje coś na zasadzie "po części otwartego związku" (wiadomo ze nie chodzi o to ze ja kogoś rzne na boku, a mój chłopak tez kogoś) ale uważam ze zdrowy rozsądek i dozą zaufania to fundament związku! Jeśli ma ochotę spotkać sie z koleżanka, proszę bardzo, bo nawet jak mu zabronie to i tak to zrobi po kryjomu (mój kolega tak ze mną robi :p kłamie swoją dziewczynę i przyjeżdża do mnie :P), jeżeli jakaś dziewczyna mu sie podoba to niech o tym glosno mi powie! (np ale zgrabna!, ale ma nogi!. Ja i tak dla niego jestem najladniejsza! Wiec po co być zazdrosnym, dziewczyny? Skoro was wybrał, to znaczy ze jesteście najlepsze z całego tłumu!) , a nie bedzie po kątach sie krył, ze mu sie podoba jakas dziunia z dużymi cyckami i potem bd walil sobie konia myśląc o niej zamiast mnie :P Oczywiscie bez przesady z tymi komentarzami (bez takich typu "ale ma dupeczke! Wyrz**l bym ja!) Ja i moj (ze tak go nazwe) Ex chlopak, mieliśmy taki sam układ dotychczas (niedawno sie rozstalismy po prawie 2 latach, ale tylko ze względu na jego wyjazd, wiec to byłoby bez sensu kontynuować na odległość. Za bardzo by bolało :///) On dawał mi wolna rękę- mogłam mówić co myśle, kto i dlaczego mi sie podoba, ze spotykam sie z moimi kolegami, a nawet chodzę z nimi na długie spacery. Nie przeszkadzało mu to! Poza tym uważam ze to uczucie które powstało miedzy nami przez te 2 lata, było czymś wiecej niż przyjaźnią (bo niestety nie jestem w stanie nazwać 'dwutygodniowego "związku"' pary gowniarzy 'MILOSCIA' jak to hot13 robią) Myśle ze oprócz "wiernego partnera", para musi sie także przyjaznic, być dla siebie wsparciem, opoka. Bez zaufania i poczucia bezpieczeństwa nie powstanie nic. Ja czas spędzony z A. wspominam jako świetna zabawę, śmiech, spacery, ale tez żeby nie było romantyczne chwile i wyznania. Było nam razem tak dobrze - dużo lepiej niż tym wszystkim parom "na sile" ( typu "ja kontroluje cb ty mnie").
Dlatego panie, dajcie trochę luzu chłopakom i przestańcie zazdrościć, a wy panowie dajcie nam oddychac i mieć własne życie i slowo!
2
G

guziczek

15 lat temu

~ghjap słuchaj to ja nie wiem na jakie dziewczyny ty trafiales! :) ja, zgodnym chciała, nie potrafilabym trzymać przy sobie chłopaka 24/dobę! Fakt, jest wiele dziewczyn, które nie wypuscily by go, a jakby miał sie spotkać z kolegami lub nie daj boze z koleżanka to olaboga! Ja preferuje coś na zasadzie "po części otwartego związku" (wiadomo ze nie chodzi o to ze ja kogoś rzne na boku, a mój chłopak tez kogoś) ale uważam ze zdrowy rozsądek i dozą zaufania to fundament związku! Jeśli ma ochotę spotkać sie z koleżanka, proszę bardzo, bo nawet jak mu zabronie to i tak to zrobi po kryjomu (mój kolega tak ze mną robi :p), jeżeli jakaś dziewczyna mu sie podoba to niej o tym powie, a nie bedzie po kątach sie krył, ze mu sie podoba i walil sobie myśląc o niej zamiast mnie :P ja miałam tak samo dotychczas (niedawno sie rozstalismy po prawie 2 latach, ale tylko ze względu na jego wyjazd, wiec to byłoby bez sensu) On dawał mi wolna rękę- mogłam mówić co myśle, kto i dlaczego mi sie podoba, ze spotykam sie z moimi kolegami, a nawet chodzę z nimi na długie spacery. Nie przeszkadzało mu to! Poza tym uważam ze to uczucie które powstało było czymś wiecej niż pryjazn (bo niestety nie jestem w stanie nazwać 'dwutygodniowego "związku"' pary gowniarzy 'MILOSCIA') Myśle ze oprócz "wiernego partnera", para musi sie także przyjaznic, być dla siebie wsparciem, opoka. Bez zaufania i poczucia bezpieczeństwa nie powstanie nic. Dlatego panie, dajcie trochę luzu chłopakom i przestańcie zazdrościć, a wy panowie dajcie nam oddychac i mieć własne życie!
2
G

guziczek

15 lat temu

niestety choćbym chciał nie zgadzam się z arko. faceci myślą trochę innymi kategoriami. tyle że ... raczej tego nie zmienisz. oczywiście są przypadki gdzie facet naprawdę szanuje dziewczynę... lecz ostatnio jest to coraz rzadsze, szczególnie wśród ludzi młodych, którzy dopiero wkraczają w życie intymne. ;/
co do wypowiedzi smutniej96 nie przeczę że tak jest. facet ocenia to co widzi. na resztę przychodzi czas potem. a co do tych " mało inteligentnych dziewczyn o których mówiła arko" to szczerze im współczuję, bonie mają pojęcia co faceci o nich sądzą. . ;/
1
H

Hereward

15 lat temu

ej sory was, ale ja jestem chłopakiem i nie zgadzam sie co do tego

"~Smutna96

Wiesz, moim zdaniem masz rację. Faceci/chłopacy tacy są, nie zmienić ich, co prawda są gdzieś wyjątki, ale mało ich. Zazwyczaj chłopcy patrzą na wygląd, na jej ciało, cycki, dupę i takie tam, a na charakter nie za bardzo."

Inteligentny chłopak bardziej zwraca uwagę na harakter niż na ciało
-1
W

wielo95

15 lat temu