Czy to normalne?
A
Arya4.4k pkt
625 wyświetleń
Pliska, nie śmiać się :D
Chodzi o to, że mam problemy ze snem. To znaczy... Nienawidzę chodzić spać. Szlag mnie trafia, jak muszę położyć się spać. Nie chcę nowego dnia, chcę by ten trwał wiecznie. Gdy zasypiam, chcę spać, być pogrążona we śnie już zawsze. Nienawidzę nowych poranków i budzić się... To się powtarza naokoło. Z każdym końcem dnia, zasypianiem, mam wrażenie jakbym coś traciła, jakby coś było mi odbierane. Nie wiem... Może boję się, że okaże się, że to wszystko było snem, że mam inne życie niż takie, jakie wiodę? Że zostanie mi to odebrane... Nie wiem, czemu tak czuję...
Czy to jakiś stan depresyjny, czy coś? W sumie mnie nie przeszkadza, ale moich rodziców strasznie wnerwia...
Możecie zacząć hejtować, lub radzić... Co wolicie.
Chodzi o to, że mam problemy ze snem. To znaczy... Nienawidzę chodzić spać. Szlag mnie trafia, jak muszę położyć się spać. Nie chcę nowego dnia, chcę by ten trwał wiecznie. Gdy zasypiam, chcę spać, być pogrążona we śnie już zawsze. Nienawidzę nowych poranków i budzić się... To się powtarza naokoło. Z każdym końcem dnia, zasypianiem, mam wrażenie jakbym coś traciła, jakby coś było mi odbierane. Nie wiem... Może boję się, że okaże się, że to wszystko było snem, że mam inne życie niż takie, jakie wiodę? Że zostanie mi to odebrane... Nie wiem, czemu tak czuję...
Czy to jakiś stan depresyjny, czy coś? W sumie mnie nie przeszkadza, ale moich rodziców strasznie wnerwia...
Możecie zacząć hejtować, lub radzić... Co wolicie.