@Mamut - chyba każdy by chciał, żeby matura była łatwa. Bo jak się do niej podchodzi to chodzi o to, aby zdać, a nie popisać się swoją niewiedzą przed nauczycielami.
No może CKE nie obchodzi to, że mogę matury nie zdać, ale raczej Polskę powinno obchodzić. Bo jak utrudnią to maturę to większość może jej nie zdać, więc będzie jeszcze większe bezrobocie, albo mc'donaldy, kfc i różne inne fast foody zostaną zapełnioną osobami po szkole średniej bez zdanej matury. Ciekawe kto wtedy będzie robił na emerytury dla starych ludzi.
To nie sprawiedliwe, że ci co się urodzili wcześniej mieli łatwiejszą maturę, to ja już bym wolała zrobić prezentacje, wyuczyć się tego co jest na niej i powiedzieć to komisji. Jak prezentacja jest innej osoby niż zdająca maturę to wtedy odejmują punkty chyba, więc tak łatwo to nie ma. Jaki ten kraj jest niesprawiedliwy, nie moja wina, że rodzice mnie zrobili tak późno. Mogłam się urodzić co najmniej 2 lata wcześniej to jeszcze bym pisała tą starą maturę!
@Azerate218 - to, ze chcę wyjechać do Anglii nie oznacza, że znam perfekcyjnie angielski, w Anglii się jakoś dogadam, chociażby slangiem, a na maturze muszę mówić tak bardziej oficjalnie i używać ładnych słów, a nie wulgarnych. Gramatyka też jest ważna. A jak przyjeżdża jakiś obcokrajowiec do Polski i się uczy polskiego to też jakoś od razu nie mówi dobrze gramatycznie, a mimo tego ludzie go rozumieją. Dlatego się zastanawiam nad tym czy, aby na pewno chcę być tłumaczem. Do Anglii chcę wyjechać, ale nie wiem czy chcę tam pracować jako tłumacz.
@Wattie - nadal będzie zdawalność od 30%, ale tylko z języka nowożytnego podobno ma być 50%. Niektórzy nawet na te 30% nie napiszą, więc nie wiem czy to dobry pomysł z podwyższaniem progu. A później się dziwą, że w Polsce mieszkają niewykształcone ułomy i jest bezrobocie. Żal mi tej Polski.