Czy to tylko i wyłącznie podryw czy może...
B
Bejbe1445 pkt
862 wyświetlenia
wyjdzie z tego coś więcej?
Byliśmy klasą na wycieczce integracyjnej. Mamy w klasie takiego chłopaka dobrze się dogaduje z dziewczynami i jest takimi trochę podrywaczem. I na tej wycieczce tak normalnie gadał z dziewczynami , ale jak byliśmy w teatrze to było koło mnie wolne miejsce to się przesiadł. Zaczął ze mną gadać i mówić teksty typu.. uff.. jak gorąco, bo było rzeczywiście gorąco, ale dało się wytrzymać. Potem poprosił mnie żebym rozpieła mu guziki w koszuli w rękawie, bo nie mógł sobie rozpiąć lewą ręką i ja na początku się męczyłam, ale rozpięłam te guziki. I potem zaczął znowu coś gadać, ale przyszła moja przyjaciółka, która się zgubiła i sobie poszedł chociaż nie chciał jej puścić. Potem zaczął gadać żeby sie z nim zamienila na miejsca, ona nie chciala to zaczal mnie przekonywac ale nie uleglam. I wogle ciagle sie krecil znow przeszedl do naszego rzedu i sobie kleknal bo mowil ze tak jest wygodniej. A jak bylismy zwiedzac TV to jak byl tlum to by sie prawie wywalil i zeby sie nie przewrocic to zlapal mnie za boki i przeprosil mnie i taki zaciesz... A w szkole ciagle jak sie na niego patrze to on mi prosto w oczy..
Byliśmy klasą na wycieczce integracyjnej. Mamy w klasie takiego chłopaka dobrze się dogaduje z dziewczynami i jest takimi trochę podrywaczem. I na tej wycieczce tak normalnie gadał z dziewczynami , ale jak byliśmy w teatrze to było koło mnie wolne miejsce to się przesiadł. Zaczął ze mną gadać i mówić teksty typu.. uff.. jak gorąco, bo było rzeczywiście gorąco, ale dało się wytrzymać. Potem poprosił mnie żebym rozpieła mu guziki w koszuli w rękawie, bo nie mógł sobie rozpiąć lewą ręką i ja na początku się męczyłam, ale rozpięłam te guziki. I potem zaczął znowu coś gadać, ale przyszła moja przyjaciółka, która się zgubiła i sobie poszedł chociaż nie chciał jej puścić. Potem zaczął gadać żeby sie z nim zamienila na miejsca, ona nie chciala to zaczal mnie przekonywac ale nie uleglam. I wogle ciagle sie krecil znow przeszedl do naszego rzedu i sobie kleknal bo mowil ze tak jest wygodniej. A jak bylismy zwiedzac TV to jak byl tlum to by sie prawie wywalil i zeby sie nie przewrocic to zlapal mnie za boki i przeprosil mnie i taki zaciesz... A w szkole ciagle jak sie na niego patrze to on mi prosto w oczy..