Czy to z nim jest coś nie tak czy ze mną ?
G
Gabi3101200234 pkt
483 wyświetlenia
Hejka !
Nowa szkoła, nowi znajomi, nowe miłości <3
Na początku września siedziałam dworcu podszedł do mnie taki przystojniak, za którym szaleją wszystkie dziewczyny i przybił mi piątkę. Stwierdziłam raz się żyje dodam go na snapie i tak zrobiłam. Napisał do mnie i tak się zaczęło <3 Widywaliśmy się przed szkołą, na długich przerwach i czasami po szkole. Wkońcu zaprosił mnie do kina. Poprzytulaliśmy się do siebie. Jestem trochę nieśmiała, nigdy nie miałam chłopaka. trochę nie wiedziałam jak mam sie zachować, haha nie dałam mu buziaka jeśli o to chodzi. Następnego dnia napisał do mnie, że musimy to skończyć, bo on nic do mnie nie czuje i nie może się ze mną dogadać, choć jak się spotykaliśmy zawsze pisał mi, że pierwszy raz poznał taką osobę, z którą mogłby porozmawiać o wszystkim i raz mi napisał, że mnie kocha <3 ale bum wszystko trysnęło. Zaczął pisać do mnie jego kumpel. Popisałam z nim chwilę. Wówczas odezwał sie on czy poświęce mu chwilę na długiej przerwie. Zgodziłam się, choć zaczęłam gadać wtedy takie głupoty(o innych chłopakach). Zapytał się mnie czy ja coś kręce z jego kolegą i czy to prawda, że z nim pisze. Uciekłam z lekcji i poszłam do jego szkoły na zawody i po zakończeniu przyszedł do mnie i popytał się mnie czy podobało mi się, zawołał mnie do swoich kolegów, złapał za kolano i zapytał się kiedy następnym razem idziemy do kina. Za dwa tygodnie przyjechał do nas na mecz, bo dobrze wiedział, że zadnego nie opuszczam. Napisał potem do mnie i przeprosił za wszystko i powiedział, że zależy mu na mnie, jednak kontakt się urwał, więc postanowiłam go odnowić wysłałam mu ss rozmowy z jego kolegą jak mnie przed nim ostrzegał. Popytał się mnie czy z nim pisze itp. I w poniedziałek zaczął się z nim szarpać za mnie i za to co napisał na jego temat. Poprosiłam go potem o rozmowe napisał, ze on nie musi ze mną rozmawiać, ale pozniej sam mnie szukał, zeby ze mną pogadac, ale jak zaczęłam mówic, że jest skonczonym chu i debilem powiedział mi, że to jest wszystko moja wina bo jestem za bardzo ciekawska itp. Może wy mi pomożecie i powiecie o co jemu chodzi ? Udaje przed każdym, nawet przed nim, że mi na nim nie zależy, ale cholerka jest całkiem inaczej. Jestem w stanie zrobić dla niego wszystko, nie mogę przestać o nim myślec <3 Zawsze łamałam serca, a teraz dopiero pierwszy raz na poważnie się zabujałam :* Proszę powiedzcie czy mam sobie odpuścić czy dalej w to brnąć, a jeśli tak to co mam zrobić !
Nowa szkoła, nowi znajomi, nowe miłości <3
Na początku września siedziałam dworcu podszedł do mnie taki przystojniak, za którym szaleją wszystkie dziewczyny i przybił mi piątkę. Stwierdziłam raz się żyje dodam go na snapie i tak zrobiłam. Napisał do mnie i tak się zaczęło <3 Widywaliśmy się przed szkołą, na długich przerwach i czasami po szkole. Wkońcu zaprosił mnie do kina. Poprzytulaliśmy się do siebie. Jestem trochę nieśmiała, nigdy nie miałam chłopaka. trochę nie wiedziałam jak mam sie zachować, haha nie dałam mu buziaka jeśli o to chodzi. Następnego dnia napisał do mnie, że musimy to skończyć, bo on nic do mnie nie czuje i nie może się ze mną dogadać, choć jak się spotykaliśmy zawsze pisał mi, że pierwszy raz poznał taką osobę, z którą mogłby porozmawiać o wszystkim i raz mi napisał, że mnie kocha <3 ale bum wszystko trysnęło. Zaczął pisać do mnie jego kumpel. Popisałam z nim chwilę. Wówczas odezwał sie on czy poświęce mu chwilę na długiej przerwie. Zgodziłam się, choć zaczęłam gadać wtedy takie głupoty(o innych chłopakach). Zapytał się mnie czy ja coś kręce z jego kolegą i czy to prawda, że z nim pisze. Uciekłam z lekcji i poszłam do jego szkoły na zawody i po zakończeniu przyszedł do mnie i popytał się mnie czy podobało mi się, zawołał mnie do swoich kolegów, złapał za kolano i zapytał się kiedy następnym razem idziemy do kina. Za dwa tygodnie przyjechał do nas na mecz, bo dobrze wiedział, że zadnego nie opuszczam. Napisał potem do mnie i przeprosił za wszystko i powiedział, że zależy mu na mnie, jednak kontakt się urwał, więc postanowiłam go odnowić wysłałam mu ss rozmowy z jego kolegą jak mnie przed nim ostrzegał. Popytał się mnie czy z nim pisze itp. I w poniedziałek zaczął się z nim szarpać za mnie i za to co napisał na jego temat. Poprosiłam go potem o rozmowe napisał, ze on nie musi ze mną rozmawiać, ale pozniej sam mnie szukał, zeby ze mną pogadac, ale jak zaczęłam mówic, że jest skonczonym chu i debilem powiedział mi, że to jest wszystko moja wina bo jestem za bardzo ciekawska itp. Może wy mi pomożecie i powiecie o co jemu chodzi ? Udaje przed każdym, nawet przed nim, że mi na nim nie zależy, ale cholerka jest całkiem inaczej. Jestem w stanie zrobić dla niego wszystko, nie mogę przestać o nim myślec <3 Zawsze łamałam serca, a teraz dopiero pierwszy raz na poważnie się zabujałam :* Proszę powiedzcie czy mam sobie odpuścić czy dalej w to brnąć, a jeśli tak to co mam zrobić !