Jeśli ta osoba, która się ubiera markowo nie wywyższa się z tego powodu to nic do niej nie mam. Jeśli tak lubi i może sobie pozwolić na takie ciuchy to proszę bardzo, przecież to ona w tym chodzi, a nie ja. Byleby się z tego powodu nie uważała za lepszą od innych, bo z pewnością z tego powodu lepsza od nich nie jest.
I nie znaczy to, że jak ktoś nie nosi markowych ciuchów to uważam taką osobę za gorszą, sama często kupuję w zwykłych sklepach.
Po prostu nie oceniam ludzi po ubiorze (btw. po wyglądzie tez nie oceniam), nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia, jak ktoś chodzi ubrany (byleby był przyzwoicie ubrany, nic więcej nie wymagam).
Znam różne osoby, i powiem tak: niektóre osoby bogatsze, które ubierają się tylko w markowych sklepach bardzo się z tego powodu wywyższają i czegoś takiego nie popieram. Ale znam też osoby, które wręcz odwrotnie - są miłe, uprzejme, pomocne, koleżeńskie. Także to zależy od człowieka. Mam koleżankę, która jest baaardzo bogata, chodzi TYLKO w markowych ciuchach. Na pytanie czy kupiłaby buty np. w CCC powiedziała, że w życiu. Ale ona tak została wychowana. Jej mama pozwala jej kupować tylko w markowych sklepach, w innych wręcz zabrania! Ale ta dziewczyna jest naprawdę świetną koleżanką. Posiada te cechy, jakie wyżej napisałam (pomocna, uprzejma itd.).
Także to, że ktoś ma markowe ciuchy nie wpływa na moją ocenę o nim, no chyba, że z tego powodu wyśmiewa innych, ale to już nie wypływa konkretnie z tego, jak się ubiera.