Narkotyki NIE powinny zostać zalegalizowane. Wyobrażacie sobie w ogóle co by tu się działo ? Przecież to by był totalny chaos, każdy zdesperowany dzieciak by sobie poprosił menela z pod biedronki żeby mu kupił, to ten mu w zamian odpali 7zł. Przecież to jest straszne, jeszcze mi czego. Co to by się działo na ulicach jakby każdy brał co chciał "dla beki" nie zdając sobie w ogóle z tego sprawy jakie są objawy danego narkotyku. Tytoń, alkohol ? Mógłbym rzec, że to już jest pewnego rodzaju zagrożenie dla życia, ale wiadomo, trzeba pić z umiarem. Tyle z mojej strony na ten temat. Przejdźmy do drugiej strony owego tematu. Czy naprawdę chodzi mi tylko o to ? O bezpieczeństwo itp ? Owszem ważne jest bezpieczeństwo i myśl, że wychodząc na dwór nie dostane nożem w plecy od przećpanego... Ale nie tylko. Otóż teraz desperaci sobie nie załatwią i wcale nie jest tak łatwo, trzeba mieć odpowiednie zdolności, żeby go zdobyć. Liczy to się ze stresem, bo ktoś Cię sprzeda czy też złapią Cię... Jak palisz czy też w jakikolwiek inny sposób przyjmujesz narkotyki, na które sam się pisałeś i musiałeś się nieźle postarać, żeby je zdobyć to jest to takie uczucie, a także ryzyko. Zacytuję: "Nie ma ryzyka, nie ma zabawy." Nie odbierajcie tego zbyt dosłownie, wiadomo przecież, że narkotyki to nie zabawa, ale mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi. A tak jakby wszystko było legalne, co to za uczucie, że sobie poużywasz ? To by było nudną codziennością. Zresztą dla chcącego nic trudnego. Przecież możecie sobie pozbierać grzybki, kupić odpowiednie leki z apteki(np niektóre zawierają pseudoefedrynę, dimenhydrynat, lub powszechnie znany dekstrometorfan), czy też odpowiednie herbatki zaparzyć/zapalić(m.in. salvia divinorum<szałwia wieszcza> i jak wiadomo nawet yerba mate). Nie musicie mieć przecież laboratorium do wykonania wielu ciekawych 'używek', dla przykładu tryptaminy, a je przecież można odpowiednio modyfikować do takich 'dragów' jak DiPT czy powszechnie znane LSD, bądź trudniejsze zamienniki 25C(B albo I) NBOMe które są przecież nie wiele gorsze od LSD. Tryptaminy typu melatonina czy serotonina, przecież powszechnie znany lek bez recepty ATC(N05).Oczywiście wszystko należy wykonywać z rozwagą i precyzją. Z odpowiednimi dojściami przecież możemy sobie załatwić leki na receptę, czy "arsenał" szpitalny typu morfina, atropina, wszelkiego rodzaju benzodiazepiny(najczęściej diazepam, lorazepam czy też ketazolam, którego już niestety nie dostaniemy w szpitalu. Niestety co do kryształów już potrzebujemy laboratorium co i tak dla nie których jest tylko kolejnym wyzwaniem, bo przecież mefedron, brefedron, katynon, pentedron itp. wymagają po prostu pewnego rodzaju doświadczenia, ale da się wykonać. Nie będę tu się rozpisywał, bo każdy mniej więcej wie o co mi chodzi. Także jak wspomniałem wcześniej, cieszę się, że narkotyki NIE są zalegalizowane.