Hm... Sama nie wiem...
Ja akurat jestem z miasta, ale straam się traktować każdego po równo. Tolerować jego wady i wgl., bez względu na to czy jest z miasta czy ze wsi. Staram się nie myśleć, ze jestem jakimś chodzącym ideałem i, ze jestem lepsza, bo wcale tak nie jest...
Ale co do reszty... No zdarzają się tacy ludzie, który patrzą na każdego z wyższością i uważają ię za mis świata oraz, że wszystko kręci cię wokół nich.