Mogę zgodzić się że nie wszyscy go popierali,ale co możemy mówić tu o moralności kiedy tak naprawdę wszyscy popełniamy świństwa,a po drugie jak wytłumaczysz 17 milionom uzbrojonych żołnierzy po zęby w najnowocześniejsze i najlepsze bronie do mordowania w ówczesnych czasach że gazowanie Żydów i strzelanie do czarnych jest niemoralne.
Dlatego napisałem że śmierć chwalebna jest pojęciem względnym,bo gdybyś był nazistą inaczej byś na to patrzył.
2
H
Hadrian
15 lat temu
Najlepsza
7
Jak mówi dr.house albo raczej gość od dialogów żadna śmierć nie jest godna może być takie życie ale śmierć to śmierć nie ważne czy bohaterska czy naturalna i tak zjedzą cię robaki i ja się z tym zgadzam.Żadna śmierć nie ma sensu i tak będą cię opłakiwać i tak nie ważne jaka śmiercią zginiesz
7
P
polakos
15 lat temu
5
Zgadzam się z tobą Hadrian każdy ma swoje poglądy, a ja uważam mimo wszystko że śmierć na wojnie jeśli nawet nie koniecznie ma sens, jest śmiercią najchwalebniejszą przynajmniej dla mnie. Owszem jeśli giniesz za holocaust to nie walczysz w imię Boga, Honoru i dobra ojczyzny tylko dla chorej wizji chorego człowieka. A jeśli już mowa o CHWALEBNEJ śmierci to najlepiej w takiej sytułacji palnąć sobie w łeb niżeli zginąć w walce za holocaust lub coś do niebo podobnego.
5
K
kamil222
15 lat temu
5
Co do odszkodowań to zgadzam się z tobą, co do wawelu nie do końca ale wolę zachować tę opinię dla siebie, a co do tego gdyby Polska robiła to co Niemcy podczas drugiej wojny światowej to NIGDY nie walczył bym w jej szeregach, co więcej robił bym wszystko by ten proceder powstrzymać. Dlaczego? Bo też kocham mój kraj i nie pozwolę by z udziałem Polski działy się rzeczy tak złe i okrótne jak podczas IIwś.
5
L
Lavolten
15 lat temu
4
Lavolten,można mówić że by się nie walczyło ale jak co do czego za nieposłuszeństwo zostałbyś potraktowany jako zdrajca i rozstrzelany.
4
H
Hadrian
15 lat temu
3
Każdy kto zginął za swój kraj zasługuje na szacunek i chwałę, nawet ci Niemcy którzy zaatakowali Polskę wojna to wojna, czy gdyby polska zaatakowalła np Ukrainę to poszedł byś walczyć? Ja tak bo kocham muj kraj.
A co do prezydenta owszem zasługuje na wawel bo umarł jako przywódca państwa. Wkurza mnie jedynie to że każda rodzina polityków bez wyjątku dostała odszkodowania niemal natychmiast po 250 000 zł chociaż mają asy jak lodu. Natomiast rodziny ofiar innych katastrof po latach nie mogą się doczekać na odszkodowania i większość z nich go nie dostanie.
3
K
kamil222
15 lat temu
2
Rozumiem, że dla Niemców ich żołnierze którzy ginęli atakując nas byli bochaterami ale ja wolę na to patrzeć nie przez pryzmat kraju lecz moralności ludzkiej. Jeśli zginąłeś w słusznej sprawie np. broniąc kogoś czy walcząc o wolność to zginąłeś śmiercią chwalebną. Nawet wśród Niemców byli też ludzie którym działania Hitlera się nie podobały (polecam książkę "Niemcy" Leona Kruczkowskiego). Więc to nie jest tak, że ginąc dla kraju jest to odrazu śmierć chwalebna. Osobiście uważam jednak, że ważniejsze jest to jak przeżyjemy życie a śmierć jest tylko pięknym dopełnieniem tego wszystkiego.
2
L
Lavolten
15 lat temu
0
Hmm...nie zamierzam tutaj cytować jakiś bredni o patriotyzmie i takich tam...to niepotrzebne i irytujące.Śmierć chwalebna.....to pojecie względne.
Każdy myśli inaczej o śmierci. Zależy też czy ta śmierć została poniesiona jako ofiara w słusznej sprawie a nie głupocie jakiegoś kretyna.
Ale ja powiem tak-wiecie co jest lepsze?Nie śmierć a życie,przeżycie tej wojny,zostanie wyróżnionym.Na wojnę nie idzie się po to by zginąć chwalebnie tylko odnieść sukces.Bo cóż ci po tej śmierci w boju jak wszystko pójdzie się j#bać bo twój kraj przegrał.Historię piszą zwycięzcy.I jak ktoś tu podał przykład że nasi to bohaterowie a Niemcy to nie ginęli chwalebnie.Dla Rzeszy każdy Niemiec który padł na świecie był bohaterem. W postrzeganiu kto był dobry a kto zły wkradła się polityka.Dlatego jeśli giniesz służąc krajowi to jest to chwalebne,nie ważne czyś bronił się czy uczestniczyłeś w inwazji na kraj.
0
H
Hadrian
15 lat temu
-2
Dla mnie to jednak ma trochę sensu bo weźmy np. śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, czy leżał by na wawelu gdyby umarł śmiercią naturalną?
A co do pytania to zależy w jakim celu była ta walka bo np. uważam, że ci którzy zginęli w Powstaniu Warszawskim zginęli śmiercią chwalebną a już np. Niemcy ginący podczas ataku na Polskę nie.
-2
L
Lavolten
15 lat temu
-4
Z jednej strony masz racje ale każdy prędzej czy później umrze i zjedzą go robaki, ja wolę umrzeć te parę lat wcześniej jako żołnierz a takich zawsze się pamięta i chociaż już nie będzie śladu po moim grobie to w miejscu gdzie zginąłem ja jak i wielu ktoś stanie i powie, tu walczyli dzielni ludzie za boga honor i ojczyznę i pomimo strachu z dumą szli do boju i przyjmowali śmierć jak mężczyźni i o takiej śmierci maże, śmierci chwalebnej.