No jest u mnie w szkole taka grupka ludzi,z jakieś 5-10 osób,i nałogowo ćpają,ale robią to tak,że nauczyciele się nie orientują,chociaż my,większość uczniów o tym wie.:) U nas latem,jest otwarte boisko,na przerwach,że można sobie wyjść,ale nie uciekać,bo się nie da,ale taka grupka od razu idzie gdzieś w krzaki za szkołę,i ćpają,ale jakoś zawsze jak nauczyciele tamtędy chodza,to nigdy ich nie przyłapią,mają po prostu szczęście.:)
Na dobrą łapę,nie proponowali mi,ale kiedys moja koleżanka,chciała spróbować jak to jest,a że ja znam trochę jedną osobę z tej grupki poprosiłam by dała mi kilka tego gówna,no i jakby trochę sie w to wciągnęłam,tzn.dowiedziałam się jak oni żyją,i po co to robią.Osobiście tego nie wciągałam i nie mam takiego zamiaru.
5
A
andźdźab
15 lat temu
2
U mnie jest pełno tego syfu, chociaż szkoła sportowa. Mój kolega z szkoły czeka na wyrok w celi za dilerkę. Nikt mi nie nic proponuję, jeśli ktoś coś chcę to sam podchodzi. Znam parę osób z wypalonymi mózgami, z takimi kolesiami już nie pogadasz. Ostatnio typ chciał się rzucić ze schodów, bo miał taką schizę po trawce.