Czy warto zmieniać szkołę w drugiej klasie...
S
SweetMadzia6913.4k pkt
6.8k wyświetleń
liceum ? Tzn, w wakacje po pierwszej. Bo ja teraz chodzę do 1 klasy liceum na profil dziennikarski, a dokładniej do klasy medialnej. A profil dziennikarski dzieli się na klasę medialną (gdzie będziemy nagrywać różne rzeczy) i na klasę kulturową, gdzie uczą się m.in. o kulturze różnych państw. Ja poszłam na profil dziennikarski i do tej szkoły traktując to jak zwykłego humana, czyli tak jak prawie cała klasa prócz 2 osób. Teraz chodzi o to, że nauczyciele są nawet spoko, tylko że ludzie w klasie... są mili, wgl. fajnie jest z nimi pogadać o tak w szkole, ale wiem, że z nikim z nich nie mogłabym się zaprzyjaźnić, w większości są to wymalowane lale, które chleją na umór i palą i wgl. Powiem szczerze, że przez nie to i ja zaczęłam palić tak codziennie, demoralizują mnie! :D Poszłam tam niby z przyjaciółką, ale ona to wgl z daleka się od nich trzyma, gdyż nie podoba jej się ich pijaństwo itp. Moja inna przyjaciółka, poszła do innego liceum, wcześniej nie za bardzo chciałam tam iść, ale jak mi opowiada jaką ma fajną klasę, 10 chłopaków, 18 dziewczyn, a nie tak jak u mnie 6 chłopaków i 20 dziewczyn.. tylko że ona jest na profilu z rozszerzeniem z polaka, biologii i angola, a ja mam to samo, tyle że zamiast biologii to historia, i to rozszerzenie zaczyna się od 2 klasy, a przynajmniej z biologii/historii, bo z polaka mamy już w pierwszej klasie. I chodzi m.in o to, że z biologii bardziej bym sobie poradziła w rozszerzonym zakresie niż z historii gdzie zapewne będzie do zapamiętania bardzo dużo dat. :/ Ale i też o to, że ma bardziej normalniejszych ludzi w klasie, ale chyba nauczycieli nie za bardzo, ja mam bardzo miłych, poziom jest wyższy niż w tym jej liceum, u mnie sporo osób nie zdało do drugiej klasy, bo od uczniów wymagają, a u niej wszyscy zdali. Ale jak ktoś się uczy, to raczej nie ma znaczenia, jaki poziom szkoły. Więc nie wiem jest sens przepisywać się tylko i wyłącznie dla lepszego towarzystwa ? Bo np. na takich studiach jak psychologia, translatoryka czy chociażby jakaś tam filologia angielska czy coś to raczej nie będzie mi do tego potrzebna zdana matura z rozszerzonej historii ?