15 odpowiedzi
4
oj taak ;) marzeniem mojej mamy, jak byla mala, zwsze byla jazda konna... ale potem miala inne zajecie itd no i jakos nie zaczela jezdzic.. a kiedy ja w wieku 8 lat powiedzialam ze chciala bym zaczac, byla przeszczesliwa... wiec na komunie dostalam... konika polskiego xD na chwile obecna mam 3 inne bo podniosly sie moje umiejetnosci to trzeba bylo kupic konie chodzace w sporcie, a chociaz jezdze juz prawie 10 lat to moi rodzice nadal nie moga sie powstrzymac od przyjscia na trening itp... nawet jak nie mam czasu to mama potrafi wstac rano i isc nakarmic moje koniki ;) tata moze nie w takim stopniu jest zainteresowany samym zajmowaniem sie moimi konmi, ale jak jade na zawody albo na zgrupowania to zawsze gotowy zeby mnie zawiezc z konikami :) i oczywiscie nie tylko zawiezc, bo wtedy zostaje i pomaga, oglada nasze przejazdy... boxem interesuja sie troche mniej, ale nigdy nie ma problemu jak trzeba mnie zawiezc na trening, odebrac... no i jeszcze strzelnictwo... tata mysliwy, to jak coreczka chce isc w jego slady to swiata poza mna nie widzi... co chwile wyjazdy na strzelnice, zabieranie mnie na polowania, ogladanie filmow z polowan... ogolnie jestem im strasznie wdzieczna za to jakie maja podejscie do moich pasji bo wiem ze bez nich bym sobie nie poradzila, zwlaszcza w jezdziectwie, gdzie musieli kupic konie i praktycznie poswiecaja teraz caly wolny czas na wozenie nas wszedzie ... :)
4
4
Raczej tak.
Nie rozmawiają tak o tym,bo nie podoba im się,że "zakochałam się" w Japonii.
Ale kurs J. Japońskiego opłacą i ogólnie czasami pytają o różne rzeczy.
Zabierają mnie na sushi i inne Japońskie dania.
Chcą przerobić mi pokój na orientalny.
Kupują mi takie drobiazgi jak np pałeczki,dango,małe figurki neko i wgl ..
Jest ok.
Wiedzą,że jestem nieszczęśliwa.
Można powiedzieć ..
Jestem "Japonką zamkniętą w ciele Polki,która tęskni za ojczyzną" ^o^ ..
Już w wieku 6 lat interesowałam się nią.
Nie rozmawiają tak o tym,bo nie podoba im się,że "zakochałam się" w Japonii.
Ale kurs J. Japońskiego opłacą i ogólnie czasami pytają o różne rzeczy.
Zabierają mnie na sushi i inne Japońskie dania.
Chcą przerobić mi pokój na orientalny.
Kupują mi takie drobiazgi jak np pałeczki,dango,małe figurki neko i wgl ..
Jest ok.
Wiedzą,że jestem nieszczęśliwa.
Można powiedzieć ..
Jestem "Japonką zamkniętą w ciele Polki,która tęskni za ojczyzną" ^o^ ..
Już w wieku 6 lat interesowałam się nią.
4