Czy waszym zdaniem mogłabym z nim być?
M
majgash509 pkt
939 wyświetleń
Chodzi o chłopaka z mojej szkoły. Żebyście dobrze zrozumieli moją sytuację rozpiszę się i mam nadzieję że nie zniechęci was ta długość. A więc.. Jest on moim dobrym kolegom. Chodzi do ostatniej klasy, a ja do pierwszej. Piszemy sms od września. Zaczęło się od tego, że moja koleżanka z innej szkoły wzięła od niego nr, pisała z nim a później gadałyśmy z nim przez telefon robiąc sobie żarty. On się zorientował po paru dniach że to ja też gadałam i zaczęliśmy ze sobą pisać. Kilka dni pisaliśmy, później się umówiliśmy przy wejściu do szkoły żeby chwilę porozmawiać w realu. Jak było ciepło zaprosił mnie po szkole i poszliśmy do takiego jakby parku na chwilę. Gadaliśmy, opowiadaliśmy jakieś głupie sytuacje i śmialiśmy się. Okazało się że na wakacje rozstał się z dziewczyną (moja jakby koleżanka) z którą był długo a ona go zdradziła drugi raz i nie chciał dać jej szansy.
Kilka tygodni później miał jakąś tam czekoladę w szkole i umówiliśmy się na przerwie na sali (a tam na przerwach nie ma ludzi) i gadaliśmy, jedliśmy tą czekoladę, śmialiśmy się. I tak dwie przerwy.
Na feriach dużo pisaliśmy i pełno buziaków. I wyszło tak, że ja mam mu dać buziaka w szkole. Okej, mam lekcje naprzeciwko jego, wyszliśmy obydwoje z lekcji, gadamy, śmiejemy się, ja byłam strasznie zawstydzona i nie miałam odwagi, żeby dać mu tego buziaka. Powiedziałam że dobra idę do klasy, on też. I odchodząc złapał mnie tak fajnie i mnie pocałował, poszedł do klasy a ja stałam jak wryta. Ale to niby ja miałam pocałować go, a nie on mnie więc parę lekcji później znów wyszliśmy z lekcji, znów gadaliśmy i odchodząc do klas powiedział dla żartów że się zawiódł czy jakoś tak. To dałam mu buziaka i poszłam do klasy. Parę dni później umówiliśmy się na przerwie i powiedziałam mu, że wtedy nie chciałam mu dać tego buziaka bo miałam chłopaka a od zawsze brzydziłam się zdradą. On się zdziwił i chyba nawet oczy mu się trochę zaszkliły. Poszłam na lekcję, ale zaraz napisałam że o czymś zapomniałam więc przyszedł i powiedziałam że chciałam go pocałować powiedzieć coś i odejsć ale jednak się wstydzę, ale później tak zrobiłam. Pisaliśmy i zapytałam czy dla niego to coś znaczyło,a on powiedział że stałam się dla niego przez to bliższa i ciekawsza ale chyba nie chce się teraz wiązać. W sumie ma rację bo wyjeżdża bardzo daleko na studia ale przecież jeszcze ma parę miesięcy. Parę dni później robił mi zadanie z niemieckiego i zostawił tam długopis, powiedział że on jest dla mnie. Oglądając go zauważyłam że jest na nim serduszko, zapytałam czy to celowo, a on na to, że to jest tak "od serca". Więc ja mu też coś chciałam dać coś. Spotkaliśmy się na przerwie, wzięłam jego rękę, patrzył mi w oczy i powiedziałam ze dam mu coś i muszę lecieć. Dałam mu kapsel z napisem "jesteś wyjątkowy" , zacisnęłam jego rękę i poszłam. Później dopytywał się czemu tak i w ogóle ale unikałam odpowiedzi. Parę dni temu w sms wyszło na to że będziemy się przytulać na przywitanie. Przytulił mnie na przerwie i w sms coś tam o tym napisałam, i wyszło na to że to zależy od samopoczucia. Na co się trochę zdenerwowałam i powoli pisanie zaczęło nam się urywać. Ale w końcu napisał. I w poniedziałek napisałam czy wychodzi, bo byłam ze znajomymi w klubie ale nie mógł niestety, tylko bardzo się cieszył i zaskoczony był że napisałam. Dzisiaj chciałam się z nim zobaczyć na lekcji, ale okazało się że go nie ma w szkole tylko niby jest w domu. bo się źle czuje. Rzeczywiście w szkole go nie było, ale koleżanka mówiła że widziała go z samego rana na mieście. Napisałam mu że chyba mi się przywidziało rano bo go widziałam i nie odpisał na to już. No i nie wiem czy może ona nie ściemniała. Jak stopnieje śnieg niby mamy iść na piwo. Właśnie on kiedyś mówił, ze po jak wypije to nie jest taki nieśmiały jak normalnie.. I ja chcę z nim spędzać więcej czasu i zrobić coś, żeby chciał ze mną spróbować być ale nie wiem jak to zrobić. Powiedziałam mu kiedyś tylko prosto w oczy że trochę lecę na niego czy coś takiego. Jak powinnam wobec niego się zachowywać ? (Dodam że ta jego była dziewczyna się okazało że czytała nasze sms jak zabrała mu telefon w autobusie i teraz nie chce go znać, ja mu powiedziałam o tym [bo jej przyjaciółka mi opowiadała a on o niczym nie wiedział] ale on powiedział że mam się tym nie martwić i że on też się tym nie przejął i że to nie jest moja wina i coś tam. ) Więc co powinnam zrobić w mojej sytuacji ?
Kilka tygodni później miał jakąś tam czekoladę w szkole i umówiliśmy się na przerwie na sali (a tam na przerwach nie ma ludzi) i gadaliśmy, jedliśmy tą czekoladę, śmialiśmy się. I tak dwie przerwy.
Na feriach dużo pisaliśmy i pełno buziaków. I wyszło tak, że ja mam mu dać buziaka w szkole. Okej, mam lekcje naprzeciwko jego, wyszliśmy obydwoje z lekcji, gadamy, śmiejemy się, ja byłam strasznie zawstydzona i nie miałam odwagi, żeby dać mu tego buziaka. Powiedziałam że dobra idę do klasy, on też. I odchodząc złapał mnie tak fajnie i mnie pocałował, poszedł do klasy a ja stałam jak wryta. Ale to niby ja miałam pocałować go, a nie on mnie więc parę lekcji później znów wyszliśmy z lekcji, znów gadaliśmy i odchodząc do klas powiedział dla żartów że się zawiódł czy jakoś tak. To dałam mu buziaka i poszłam do klasy. Parę dni później umówiliśmy się na przerwie i powiedziałam mu, że wtedy nie chciałam mu dać tego buziaka bo miałam chłopaka a od zawsze brzydziłam się zdradą. On się zdziwił i chyba nawet oczy mu się trochę zaszkliły. Poszłam na lekcję, ale zaraz napisałam że o czymś zapomniałam więc przyszedł i powiedziałam że chciałam go pocałować powiedzieć coś i odejsć ale jednak się wstydzę, ale później tak zrobiłam. Pisaliśmy i zapytałam czy dla niego to coś znaczyło,a on powiedział że stałam się dla niego przez to bliższa i ciekawsza ale chyba nie chce się teraz wiązać. W sumie ma rację bo wyjeżdża bardzo daleko na studia ale przecież jeszcze ma parę miesięcy. Parę dni później robił mi zadanie z niemieckiego i zostawił tam długopis, powiedział że on jest dla mnie. Oglądając go zauważyłam że jest na nim serduszko, zapytałam czy to celowo, a on na to, że to jest tak "od serca". Więc ja mu też coś chciałam dać coś. Spotkaliśmy się na przerwie, wzięłam jego rękę, patrzył mi w oczy i powiedziałam ze dam mu coś i muszę lecieć. Dałam mu kapsel z napisem "jesteś wyjątkowy" , zacisnęłam jego rękę i poszłam. Później dopytywał się czemu tak i w ogóle ale unikałam odpowiedzi. Parę dni temu w sms wyszło na to że będziemy się przytulać na przywitanie. Przytulił mnie na przerwie i w sms coś tam o tym napisałam, i wyszło na to że to zależy od samopoczucia. Na co się trochę zdenerwowałam i powoli pisanie zaczęło nam się urywać. Ale w końcu napisał. I w poniedziałek napisałam czy wychodzi, bo byłam ze znajomymi w klubie ale nie mógł niestety, tylko bardzo się cieszył i zaskoczony był że napisałam. Dzisiaj chciałam się z nim zobaczyć na lekcji, ale okazało się że go nie ma w szkole tylko niby jest w domu. bo się źle czuje. Rzeczywiście w szkole go nie było, ale koleżanka mówiła że widziała go z samego rana na mieście. Napisałam mu że chyba mi się przywidziało rano bo go widziałam i nie odpisał na to już. No i nie wiem czy może ona nie ściemniała. Jak stopnieje śnieg niby mamy iść na piwo. Właśnie on kiedyś mówił, ze po jak wypije to nie jest taki nieśmiały jak normalnie.. I ja chcę z nim spędzać więcej czasu i zrobić coś, żeby chciał ze mną spróbować być ale nie wiem jak to zrobić. Powiedziałam mu kiedyś tylko prosto w oczy że trochę lecę na niego czy coś takiego. Jak powinnam wobec niego się zachowywać ? (Dodam że ta jego była dziewczyna się okazało że czytała nasze sms jak zabrała mu telefon w autobusie i teraz nie chce go znać, ja mu powiedziałam o tym [bo jej przyjaciółka mi opowiadała a on o niczym nie wiedział] ale on powiedział że mam się tym nie martwić i że on też się tym nie przejął i że to nie jest moja wina i coś tam. ) Więc co powinnam zrobić w mojej sytuacji ?