Nie, nie można się w taki sposób zakochać.
Ja na swoje nieszczęście, dawno temu 2 razy wpakowałam się w takie 'internetowe' 'miłości' i nikt ani nic nie był mi w stanie przetłumaczyć, że to nie ma najmniejszego sensu. Byłam przekonana, że to jest wielka miłość, po prostu cud, miód i orzeszki. I co się okazało? Że Ci kolesie, zupełnie mnie olali i znaleźli sobie kogoś bliżej, po czym mnie mieli w dupie i doszli do wniosku, że mnie nigdy nie kochali. Dopiero za 2 razem dotarło do mnie, że tak naprawdę NIE DA się zakochać w kimś przez internet, tylko z nim pisząc, czy patrząc na jego zdjęcia. Można co najwyżej się zauroczyć lub PRZYWIĄZAĆ, a to przywiązanie właśnie jest mylone z miłością. Wydaje Ci sie, że ktoś jest idealny, ponieważ fajnie sie z nim pisze i w ogóle, że to jest po prostu koleś marzeń, a tak naprawde aby kogoś kochać trzeba odczuwać go na żywo wszystkimi zmysłami, aby go widzieć, dotykać, rozmawiać z nim. A nie patrzeć na literki na gg. A internetowe miłości to totalna bzdura, 90% z nich sie rozpada, bo ktoś sobie znajdzie kogoś na żywo , lub z innych powodów, więc nie ma najmniejszego sensu się w takie coś pakowac. Zwłaszcza, gdy ktoś mieszka od kogoś ponad 100 km, lub więcej. I wiem coś o tym, że nie możesz zapomnieć itd. Mam to samo, tyle że nie myśle o tych kolesiach w sensie 'o matko, jaka szkoda że to sie skończyło itd' tylko rozpaczam nad sobą jak mogłam być taka głupia i wierzyć, że takie coś istnieje i przetrwa. Do dziś przeklinam sie za to, że w ogóle potrafiłam sie w takie coś wpakować.