Rozmawiając z moją przyjaciółką, bądź koleżankami zawsze powtarzam, że ludzie się nie zmieniają, po czym krzyczą na mnie czy według mnie nikt nie zasługuje na drugą szanse. Jestem osobą specyficzną. Jasne, zasługują na drugą szanse, ale nie na trzecią, czwartą i każdą kolejną.. Zależy również od tego co ta osoba zrobiła. Osobiście mam swoje zasady i granice, których bliskie mi osoby, moim zdaniem, nie powinny przekroczyć, jeśli również nas traktują poważnie. Bo wiadomo, całą resztę olewam ciepłym moczem i nie interesuje mnie co robią..
Napisałaś, cytuję, "Człowiek, który obiecuje zmianę, przyznaje się do błędu, widzi wszystko, co robił źle do tej pory, przeprasza i naprawdę widać, że chce się zmienić. Za dwa tygodnie znów jest jaki był wcześniej. Po czym znów obiecuje zmianę." - to jest błędne koło.. Jeśli będziesz takiej osobie ciągle wybaczała, a ona ciągle będzie obiecywała poprawę po czym znów będzie robiła to co chciała to świadczy o tym, że kompletnie nie ma do Ciebie szacunku, że ma Cię głęboko w du*pie, myśli sobie 'a co mi tam, powiem jej, że się poprawie i da mi znowu szanse, głupiutka'.. Czy warto? Stanowczo nie !