40 odpowiedzi
7
wierzę, jestem wierząca i praktykująca.. modle się rano i wieczorem.. i chdodzę w niedziele do kościoła.. mam 15 lat.. dziwne no nie..?
_______________
ja was nie rozumiem, czemu nie chodzicie do kościoła? bo dla was to wiocha, wstyd iść, naprawdę szkoda mi że w dzisiejszych czasach istnieją tacy ludzie..
albo idziecie bo wam rodzice każą, żenada..
_______________
ja was nie rozumiem, czemu nie chodzicie do kościoła? bo dla was to wiocha, wstyd iść, naprawdę szkoda mi że w dzisiejszych czasach istnieją tacy ludzie..
albo idziecie bo wam rodzice każą, żenada..
7
5
Tak ;]
do mich122- w kościół i obrzędy nie trzeba wierzyć, wystarczy jedynie wypełniać przykazania i żyć według Ewangelii, a jedno z przykazań mówi, że należy czcić dzień pański, czyli nic innego jam msza, a spowiedź jest po to by się oczyścić z grzechów przed Bogiem, więc w sumie to w pewnym stopniu poinno się być zjednoczonym z kościołem. W dodatku jest to pewna cześc oddawana Bogu,a skoro w Niego wierzysz, to chyba pownieneś go czcić...
do Stjames- jak to nie ma dowodów? A o czym, a właściwie o kim mówi Ewalgelia?, Komu by się chciało pisac bez powodu taką gruba "książkę", i w dodatku mądrą.? A liczne objawienia? To ci nie starcza? Nie powiesz mi chyba , że ci wszyscy ludzie co wierzą w Boga, tak naprawdę w nic nie wierzą. Może sobie przeczytaj o objawieniach, to cos zrozumiesz...
pozdrawiam ♥♥
do mich122- w kościół i obrzędy nie trzeba wierzyć, wystarczy jedynie wypełniać przykazania i żyć według Ewangelii, a jedno z przykazań mówi, że należy czcić dzień pański, czyli nic innego jam msza, a spowiedź jest po to by się oczyścić z grzechów przed Bogiem, więc w sumie to w pewnym stopniu poinno się być zjednoczonym z kościołem. W dodatku jest to pewna cześc oddawana Bogu,a skoro w Niego wierzysz, to chyba pownieneś go czcić...
do Stjames- jak to nie ma dowodów? A o czym, a właściwie o kim mówi Ewalgelia?, Komu by się chciało pisac bez powodu taką gruba "książkę", i w dodatku mądrą.? A liczne objawienia? To ci nie starcza? Nie powiesz mi chyba , że ci wszyscy ludzie co wierzą w Boga, tak naprawdę w nic nie wierzą. Może sobie przeczytaj o objawieniach, to cos zrozumiesz...
pozdrawiam ♥♥
5
4
Tak, wierzę. I abstrahując od tego chciałam powiedzieć: Stjames - gdyby istniał dowód, nie nazywałoby się to wiarą. Nikt nie mówi przecież "wierzę, że cukier jest słodki" czy "wierzę w istnienie układu słonecznego". Przyjmuje się, że to po prostu jest (a nie się w to wierzy), bo właśnie są na to dowody. Taki mój skromny pogląd co do definicji "wiary".
4
2
Myfka:
Temu obwinia się , ze poprzez grzech Adama i ewy Bóg ukarał wszystkich ludzi, bo wszyscy jestesmy tego samego gatunku
Nikt nie obwinia tego malucha o zło, tylko o to, ze nosi w sobie piętno grzechu Ewy i Adama
Ludzie nietolerancyjni nie umieją zaakceptować innych religii, a jak dla mnie to czy to muzułman, protestant, katolik czy ktoś kto wierzy W dhamy czy coś tam jeszcze..
to ja apeluje do tych ludzi
Bóg jest jeden tyle że pod inną nazwą.!
Temu obwinia się , ze poprzez grzech Adama i ewy Bóg ukarał wszystkich ludzi, bo wszyscy jestesmy tego samego gatunku
Nikt nie obwinia tego malucha o zło, tylko o to, ze nosi w sobie piętno grzechu Ewy i Adama
Ludzie nietolerancyjni nie umieją zaakceptować innych religii, a jak dla mnie to czy to muzułman, protestant, katolik czy ktoś kto wierzy W dhamy czy coś tam jeszcze..
to ja apeluje do tych ludzi
Bóg jest jeden tyle że pod inną nazwą.!
2
0
Wierzę w Boga. Nauczona jestem że bóg istnieje i w niego wierzę, i nie umiem tak po prostu Go "odrzucić". Cóż, chodzę do kościoła od małego dziecka do dnia dzisiejszego i tak będę chodzić do kresu mych dni, ale to jest przyzwyczajenie, rutyna.
~>http://szukajacboga.jesus.net/?/1/miosny-list-od-ojca.html
Nie potrafię tego wytłumaczyć, wiara jest dla mnie czymś świętym, jest i tyle, nie ma dla mnie dyskusji, żeby mogło być inaczej. Chcę być dobrym człowiekiem, a wiara pomaga mi w tym,tyle.
Kocham Boga i On jest moim natchnieniem :*
~>http://szukajacboga.jesus.net/?/1/miosny-list-od-ojca.html
Nie potrafię tego wytłumaczyć, wiara jest dla mnie czymś świętym, jest i tyle, nie ma dla mnie dyskusji, żeby mogło być inaczej. Chcę być dobrym człowiekiem, a wiara pomaga mi w tym,tyle.
Kocham Boga i On jest moim natchnieniem :*
0
0
Próbowałam być chrześcijanką, ale nie jestem zdolna do wiary w obrzędy, które nie mają sensu, które można zastąpić najprostszymi czynami.
Wierzę w siłę sprawczą, coś co rozpędziło życie - niekoniecznie w nim teraz uczestniczy.
Religia i wiara nie są jednoznaczne, religia uczy jak być dobrym człowiekiem w oczach Boga, a jeśli się wierzy to po prostu chce się nim być.
Duży wpływ miał też na mnie fragment Tybetańskiej księgi zmarłych w którym piszą podczas sądu człowieka przed Bogiem:
"To ty sam wydajesz na siebie wyrok. Nie istnieje żaden straszliwy Bóg, który wydaję na ciebie wyroki. Wiedz bowiem, że poza twoimi własnymi metafizycznymi projekcjami, nie istnieją ani bogowie, ani demony. Nie ma żadnych sędziów sądzących zmarłych. Nie istnieje nawet owe bardo o którym mówi nasza religia. Zrozum to wreszcie i stań się istotą wolną. " (bardo to ciało astralne, ciało pragnień, w którym ejsteśmy po śmierci)
Można pisać wiele mądrych rzeczy o Bogu, o przyczynach, o religiach - ale to tylko zgadywanki.
Wiara wszystko zmienia, ale czy ma sens?
Osobiście od tego wszystkiego mam mętlik w głowie, pożyję jeszcze trochę i może zdobędę się na odwagę by w coś uwierzyć. ;)
Wierzę w siłę sprawczą, coś co rozpędziło życie - niekoniecznie w nim teraz uczestniczy.
Religia i wiara nie są jednoznaczne, religia uczy jak być dobrym człowiekiem w oczach Boga, a jeśli się wierzy to po prostu chce się nim być.
Duży wpływ miał też na mnie fragment Tybetańskiej księgi zmarłych w którym piszą podczas sądu człowieka przed Bogiem:
"To ty sam wydajesz na siebie wyrok. Nie istnieje żaden straszliwy Bóg, który wydaję na ciebie wyroki. Wiedz bowiem, że poza twoimi własnymi metafizycznymi projekcjami, nie istnieją ani bogowie, ani demony. Nie ma żadnych sędziów sądzących zmarłych. Nie istnieje nawet owe bardo o którym mówi nasza religia. Zrozum to wreszcie i stań się istotą wolną. " (bardo to ciało astralne, ciało pragnień, w którym ejsteśmy po śmierci)
Można pisać wiele mądrych rzeczy o Bogu, o przyczynach, o religiach - ale to tylko zgadywanki.
Wiara wszystko zmienia, ale czy ma sens?
Osobiście od tego wszystkiego mam mętlik w głowie, pożyję jeszcze trochę i może zdobędę się na odwagę by w coś uwierzyć. ;)
0
-1
tak wierzę, ale nie wierzę w te wszystkie "rytuały" itd. ej no ale troche pomyslcie: ten Bóg to niby nas tak kocha, bla bla bla i stworzył człowieka-z punktu religijnego- itd. ale sie powtorze, kocha nas, no ale karze nam przed sobą klękać, dla mnie to jakby troche nie na miejscu.. jesli komus nie pasuje moje myslenie to bardzo przepraszam ze sie odzywalam
-1
-3
ja jestem katoliczką (rodzinne) , ale nie wierzę w niego . nie wierze , że mógł stworzyć świat , bo nie mógł sie wziąć znikąd . nie wierze także w to , że maryja będąc 14-letnią dziewicą urodziła jezusa . a biblię i boga i to wszystko wymyślili jacyś ludzie na haju żeby w coś wierzyć .
-3
-4
dodam tyle naukowcy udowodnili ze swiat stworzyly prawa natury przez wielki wynych, ktory wziol sie sam z siebie a za wiare w BBoga odpowiada czesc naszego mozgu i gdzy osoba jest zamknieta w 4 sciana nic nie widzi i nic nie slyszy gdzy sie pobudzi ta czesc jej muzgu to ma wrazeni ze obok niej jest Bog i z tad te wszystkie objawienia i jak myslicie dlaczego na te wszystkie zczy nie ma innych dowodow niz biblia TO WSZYSTKO TO FIKCJA UROJENIA I ZBYT POBUDZONY MOZG a moja popszednia odpowiedz jest zla!
-4
-4
Bez względu na Twój światopogląd i wyznawaną wiarę.
Bez względu na Twoją prywatną interpretację
Prawości i Nieprawości, Dobra i Zła.
Jest tylko jedna Uniwersalna Prawda.
Jedno, wieczne Prawo Natury które rządzi Wrzechświatem
Np. w języku palijskim nazywają je "Dhamma" co znaczy - Istota, Esencja.
W różnych okresach i miejscach na Ziemi, pewne jednostki używały tej Uniwersalnej Prawdy i dzieliły się tym ze Światem.
Kiedyś pewien człowiek przyszedł o Oświeconego i poprosił by ten
w kilku słowam wyjaśnił mu czym jest "Ścieżka Dhammy"
Odpowiedź była jedna "Powstrzymaj się od szkodliwych, grzesznych czynów
"Czyń pożyteczne, właściwe, pobożne uczynki", "I trzymaj swój umysł
oczyszczonym"
Dhamma jest wiecznym prawem natury, tak było w przeszłości, jest teraz
i będzie w przyszłości. Ale w tym wszystkim, ludzie zapomnieli
co jest esencją Dhammy. I stworzyli sobie "wierzenia". Jedne, drugie, następne. Islam, buddyzm, chrześcijaństwo.
Tak więc. Jedyną słuszną "wiarą" jest Dhamma. Wieczne prawo natury.
Wszystko co było, jest i będzie. Nasze, ludzie Wierzenia to zwykły
wytwór, ludzkiej wyobraźni.
Pozdrawiam ogarniętych.
Bez względu na Twoją prywatną interpretację
Prawości i Nieprawości, Dobra i Zła.
Jest tylko jedna Uniwersalna Prawda.
Jedno, wieczne Prawo Natury które rządzi Wrzechświatem
Np. w języku palijskim nazywają je "Dhamma" co znaczy - Istota, Esencja.
W różnych okresach i miejscach na Ziemi, pewne jednostki używały tej Uniwersalnej Prawdy i dzieliły się tym ze Światem.
Kiedyś pewien człowiek przyszedł o Oświeconego i poprosił by ten
w kilku słowam wyjaśnił mu czym jest "Ścieżka Dhammy"
Odpowiedź była jedna "Powstrzymaj się od szkodliwych, grzesznych czynów
"Czyń pożyteczne, właściwe, pobożne uczynki", "I trzymaj swój umysł
oczyszczonym"
Dhamma jest wiecznym prawem natury, tak było w przeszłości, jest teraz
i będzie w przyszłości. Ale w tym wszystkim, ludzie zapomnieli
co jest esencją Dhammy. I stworzyli sobie "wierzenia". Jedne, drugie, następne. Islam, buddyzm, chrześcijaństwo.
Tak więc. Jedyną słuszną "wiarą" jest Dhamma. Wieczne prawo natury.
Wszystko co było, jest i będzie. Nasze, ludzie Wierzenia to zwykły
wytwór, ludzkiej wyobraźni.
Pozdrawiam ogarniętych.
-4
-5
Jeśli podążysz Ścieżką Dhammy, poznasz czym jest wolność. Jednak jest pewien problem. Istnieje coś, co nie chce Twojej wolności.To coś chce Cie dla siebie, ponieważ jest od Ciebie zależne...Potrzebuje twojej niewiedzy, ponieważ żywi się Twoją energią.Potrzebuje twojej zazdrości.Potrzebuje twojego gniewu.Potrzebuje twojej nienawiści.Twoje strachu. I potrzebuje twojej adoracji.Tak więc Prawda została wypaczona.
Prawda została ukryta za rytuałami, dogmatami, obrządkami i zabobonami. Najważniejszą rzeczą której chcą byś nie wiedział, jest to że: Klucz do swojego wyzwolenia możesz znaleść tylko w sobie.Zamiast tego, chcą byś szukał swojego zbawienia na zewnątrz.Zostałeś więc "obdarowany" każdym rodzajem zbawców odkupicieli, posłańców, proroków, mesjaszy, avatarów, panów i władców...Czymkolwiek, byłeś tylko byś trzymał się zdala, od samego siebie.Nikt nie może Cię wyzwolić....Prócz Ciebie samego... Inni mogą Ci pokazać drzwi...Ale tylko Ty możesz przez nie przejść. Każda osoba musi doświadczać Prawdę, samą sobą do osiągnięcia ostatecznego celu. Tak długo, jak jej nie doświadczasz, Rzeczywistość nie jest dla Ciebie rzeczywistością.Doznajesz zawsze zniekształconego obrazu.Nawet jeśli mówisz że doświadczasz Prawdy ludzi oświeconych : Chrystusa czy Mahometa. Jest to Rzeczywistość dla tych ludzi.
Nie dla Ciebie.
Prawda została ukryta za rytuałami, dogmatami, obrządkami i zabobonami. Najważniejszą rzeczą której chcą byś nie wiedział, jest to że: Klucz do swojego wyzwolenia możesz znaleść tylko w sobie.Zamiast tego, chcą byś szukał swojego zbawienia na zewnątrz.Zostałeś więc "obdarowany" każdym rodzajem zbawców odkupicieli, posłańców, proroków, mesjaszy, avatarów, panów i władców...Czymkolwiek, byłeś tylko byś trzymał się zdala, od samego siebie.Nikt nie może Cię wyzwolić....Prócz Ciebie samego... Inni mogą Ci pokazać drzwi...Ale tylko Ty możesz przez nie przejść. Każda osoba musi doświadczać Prawdę, samą sobą do osiągnięcia ostatecznego celu. Tak długo, jak jej nie doświadczasz, Rzeczywistość nie jest dla Ciebie rzeczywistością.Doznajesz zawsze zniekształconego obrazu.Nawet jeśli mówisz że doświadczasz Prawdy ludzi oświeconych : Chrystusa czy Mahometa. Jest to Rzeczywistość dla tych ludzi.
Nie dla Ciebie.
-5
-6
Taka jest prawda. Można powiedzieć, że żyjecie w Matrixie. Neo też nie wierzył że ten świat, w którym on żyje nie jest prawdziwy. Lecz , jednak spróbował. Przeszedł przez drzwi. I zobaczył że świat w którym żył okazał się fikcją. Wy jesteście takim Neo. Żyjecie w fikcyjnych wartościach wiary, wzorujecie się na innych prorokach. Oni mieli swoją rzeczywistość, więc dlaczego ich rzeczywistość jest prawdą?
Od razu nasuwa się pytanie. Czy Bóg istnieje? Nigdy go nie widzieliście. Nigdy nie usłyszeliście. Nigdy nie poczuliście. Został on tylko wam wpajany od urodzenia. Czym jest Bóg? Boga można porównać do Dhammy. Zniewolonej Dhammy. Nasza religia każe nam chodzić do kościoła, przyjmować sakramenty, spowiadać się. Dhamma to po prostu prawa natury. To one wszystkim rządzą, nie Bóg. Prawa natury są czymś wyższym. Nie wiadomo dlaczego są takie, jak i inne. Wszechświat istnieje od nieskończoność. Choć nieskończoność trudno określić Bóg się "narodził" gdy człowiek go sobie wymyślił. Tak więc, jeśli spojrzymy dalej, niż tylko na propagandę kościoła. Zobaczymy że Boga nie ma.
Takie jest moje zdanie.
Od razu nasuwa się pytanie. Czy Bóg istnieje? Nigdy go nie widzieliście. Nigdy nie usłyszeliście. Nigdy nie poczuliście. Został on tylko wam wpajany od urodzenia. Czym jest Bóg? Boga można porównać do Dhammy. Zniewolonej Dhammy. Nasza religia każe nam chodzić do kościoła, przyjmować sakramenty, spowiadać się. Dhamma to po prostu prawa natury. To one wszystkim rządzą, nie Bóg. Prawa natury są czymś wyższym. Nie wiadomo dlaczego są takie, jak i inne. Wszechświat istnieje od nieskończoność. Choć nieskończoność trudno określić Bóg się "narodził" gdy człowiek go sobie wymyślił. Tak więc, jeśli spojrzymy dalej, niż tylko na propagandę kościoła. Zobaczymy że Boga nie ma.
Takie jest moje zdanie.
-6