Czy wspólne mieszkanie przed ślubem stanowi...
D
Docandi189 pkt
790 wyświetleń
poważne zagrożenie dla jakości oraz trwałości zawieranego w późniejszym okresie małżeństwa?!?
Jak twierdzą twierdzą amerykańscy naukowcy z National Marriage Project oraz z Uniwersytetu Wirginii, określając to zjawisko „efektem kohabitacji”.
Kohabitacja przedmałżeńska, - czyli zjawisko wspólnego mieszkania przed ślubem, jest coraz powszechniej akceptowana. Młodzi ludzie decydują się na to m.in. po to, żeby się sprawdzić, dopasować, dla wygody czy ze względów ekonomicznych. Tymczasem okazuje się, że pary mieszkające razem przed ślubem są mniej zadowolone z późniejszego życia małżeńskiego i bardziej narażone na rozwód. Kohabitacja może mieć wpływ na niską jakość małżeństwa, w tym na czerpanie mniejszej satysfakcji z życia małżeńskiego i gorsze radzenie sobie z nieporozumieniami; nie sprzyja także staraniom się o względy osoby, którą się kocha. W efekcie przyczynia się do większej liczby rozwodów.
Kobiety postrzegają kohabitację jako krok w kierunku zawarcia małżeństwa. Dla mężczyzn zaś jest to okazja do sprawdzenia związku lub odłożenia decyzji o ślubie. To odmienne podejście do wspólnego zamieszkiwania ma wpływ na brak spójności i komunikacji partnerów, a w konsekwencji na niższy poziom zaangażowania w związek nawet po późniejszym formalnym zawarciu małżeństwa.
Jak twierdzą twierdzą amerykańscy naukowcy z National Marriage Project oraz z Uniwersytetu Wirginii, określając to zjawisko „efektem kohabitacji”.
Kohabitacja przedmałżeńska, - czyli zjawisko wspólnego mieszkania przed ślubem, jest coraz powszechniej akceptowana. Młodzi ludzie decydują się na to m.in. po to, żeby się sprawdzić, dopasować, dla wygody czy ze względów ekonomicznych. Tymczasem okazuje się, że pary mieszkające razem przed ślubem są mniej zadowolone z późniejszego życia małżeńskiego i bardziej narażone na rozwód. Kohabitacja może mieć wpływ na niską jakość małżeństwa, w tym na czerpanie mniejszej satysfakcji z życia małżeńskiego i gorsze radzenie sobie z nieporozumieniami; nie sprzyja także staraniom się o względy osoby, którą się kocha. W efekcie przyczynia się do większej liczby rozwodów.
Kobiety postrzegają kohabitację jako krok w kierunku zawarcia małżeństwa. Dla mężczyzn zaś jest to okazja do sprawdzenia związku lub odłożenia decyzji o ślubie. To odmienne podejście do wspólnego zamieszkiwania ma wpływ na brak spójności i komunikacji partnerów, a w konsekwencji na niższy poziom zaangażowania w związek nawet po późniejszym formalnym zawarciu małżeństwa.