Czy zmienić szkołę?
M
MMB548 pkt
1.2k wyświetleń
Potrzebuję porady, już sama nie wiem co zrobić. W tym roku poszłam do nowej szkoły (z internatem). Poszłam tam głównie dlatego, że był tam język francuski, którego bardzo chcę się nauczyć. Przez pierwszy tydzień byłam chora, więc siedziałam w domu. W drugim tygodniu poszłam do szkoły. Nie znałam tam nikogo, a trafiła mi się klasa, gdzie połowa osób jest z tego miasta, a druga połowa z okolic i wszyscy się jako tako znają. Klasa mnie ignoruje, ponad połowa osób nawet się mi nie przedstawiła. Od razu zaznaczam, że nie potrafię zrobić pierwszego kroku. Osoby z mojej byłej szkoły, które też tam poszły też traktują mnie jak powietrze. Ma dodatek, przychodzę do szkoły, ciesząc z się z wymarzonej nauki języka, a tu się okazuje, że nie będziemy się go uczyć. A to była jedyna rzecz, która trzymałaby mnie w tej szkole. Strasznie się tam męczę, codziennie muszę brać kilka tabletek na ból głowy, czuję się tam poprostu okropnie. Czasami siedząc na korytarzu mam ochotę się zabić, bo wiem, że nikogo to tu nie będzie obchodzić. W internacie mam jedną koleżankę, która chodziła ze mną do szkoły, ale teraz chodzi do ekonomika (internat jest dla kilku szkół). Jej obecność nie poprawia mi jednak samopoczucia, nie mogę jej wszystkiego wyznać, itd. Gdy wracałam do domu ledwo się powstrzymywałam by nie rozpłakać się w autobusie. Gdy wróciłam nie wytrzymałam i przepłakałam cały weekend. Rodzice mówią mi, że mogą mnie bez problemu przenieść, jeśli mam się tam zadręczać. (Zresztą mój tata sam zmienił szkołę po miesiącu.) Ta nowa szkoła byłaby bliżej i miałabym w klasie kilka osób, które bym znała, a że starszych klas sporo osób tam kojarzę. Mama mówi, że za pieniądze, które miały iść na internat, mogłabym chodzić na francuski dodatkowo. Ja poprostu już nie mam siły i nie daruję sobie mojej głupoty, że tam poszłam. Teraz czuję się ciężarem dla rodziców. Już poprostu mam dość siebie i swojego życia.