szczerze mówiąc do pytanie zmusiło mnie do głębszych przemyśleń i... wydaje mi się, że takie sytuacje miały miejsce. Wiem, że czasem lepiej zrobić coś wbrew sobie, przemóc się w środku a może to wyjść na lepsze... Nie chodzi mi o łamanie swoich zasad, a raczej o przełamanie niechęci, swoich słabości w stosunku do czegoś lub pod czyimś delikatnym naciskiem aczkolwiek i tak w pewnych granicach .