Ja jestem osobą, ktora czesto się zakochuje i nie zawsze biore miłość tak na poważnie.
Miałam chłopaka od zerówki to 3klasy, a mianowicie Kuba.
Kochałam go , wtedy byłam mala -,-
Zuciłam go bo mnie zdradzał z dziewczynami
Siadal im na kolanach i wgl.
Ostatnnio dowiedziałam się że on chodzil że mn.ą tylko dlatego że kupowalam mu chipcy codziennie -,-
Siadaliśmy sobie w kącie i nas nic innego nie obchodzilo .
Potem miałam z 4 chłopaków, ale nie na powaznie.
Max z mojej klasy jest silnym i ładnym nawet chłopakiem , a charakter ma zaj.♥
Zawsze go bardzo lubiłam. jak innych z mojej klasy .
Brał mnie na barana i wypadałam przez głowę .Był po prostu bardzo fajnym chłopakiem, w którym się kochałam . ♥Ale nawet o tym nie wiedzialam .
Zaczeliśmy chodzić w całkiem dziwny sposób.
Wera z mojej klasy też się w nim kochała .
Ale przed tym jak ja nie wiedzialam, że ja go kocham
I werka się go spytala jak nikogo nie bylo juz na korytarzu czy ja i Daria się podobam mu.
A on że Klaudia bardziej niż Daria,bo Klaudia jest fajniejsza i mi pomaga w sprawdzianach i nie kapuje na nic, a Daria tak . ; /
I się spytal czy chce z nim chodzić a ja się zgodzilam .
Wydalam na niego 50zł na fonie .! Tak czesto do niego dzwoniłam .
I poszlam do niego do innego miasta (na piechotę)
A on kłamał że niby nie może wyjśC a mu się po prostu nie chciało .
i piszłam sie spytac czy max moze wyjść , a to byla śmieszna sytuacja bo dziadek i tata maxa remontowali dach i się spytalam - Może max wyjść na dwór
A ten dziadek liczy deski i mowi - "1 ,2, 3 , co ty mi tu kur** pier****sz ?
A on mnie nie widział .;D
I wkońcu dowiedzialam się że Max moze wyjśc tylko musi się przebrać
ON powiedzial że mu się nie chce .
To ja zaczełam krzyczec bo odchodzilam że go żucam , ze mu się pewnie wgl. nie chce ze mną byc i wgl .;D
Potem tego żalowalam
Szłam tam z Werą i Natą ( moimi bylymi naj . ;(( )
I miałam ochotę się zabić , prawie pod samochod bym wpadlam
Poszłyśmy tam przed cmentarz i siadlam na ławce i plakałam .
Cały czas. ;(
Ale chyba nie zerwałam z nim tylko dlatego .
Moja klasa (niektórzy) sa popie*doleni i ciągle sie smiali i gadali, że niby z chlopakiem z klasy się nie chodzi .
Ale mialam to w dupie do pewnego czasu , a mianowicie do tamtego zdarzenia gdzie poszlam pod jego dom.
Od tamtej pory do teraz , kiedy to pisze jest mi strasznie smutno że to zrobilam
Nie wiem jak bardzo za nim tesknie
Na lekcjach często mnie wyzywał od : wielorybów , konfidentek , ale i tak czułam że mnie kocha a ja go .!
Teraz to cala klasa uważa że za nim baardzo tesknie i go nadal kocham , ale ja sie tego nie wstydze. I ja to mam kur*wa w dupie co mysla o tym . .
Moim zdaniem to milośc bez ograniczeń, która odpłyneła wraz z marzeniami ;/
On odjechał.
Zostawil mnie tu .
Tak po prostu
Do Anglii wyjechal .
Na lekcjach zawsze mowil ze wyjezdza ale nikt mu nie wierzył i sie z Werką nabijalam :
-Głupek do Angli : , albo ja "Wielki anglik się znalazł " :DAle były jajca
Ale teraz nie ma tak -,-
Tak za nim tesknie że piosenke napisalam.
Nie ogarniam już tego . -,-
Czasem mam ochotę wszytko to opuścic.
Oddalabym nawet... bo on jest cennniejszy niż one.
Wiem , miloscią samą się nie zyje ale tez bez niej się nie da -,-
Ciagle go kocham i żaluje ze zmin zerwalam -,- Byłam glupia