Przejdź do treści głównej

Czy związek na odległość ma sens?

Z
ZabuzaMomochi34 pkt
4.1k wyświetleń
Myślę, że to nie jest mało spotykany problem, czasem przypadkiem poznamy wspaniałą osobę przez internet, wspólne rozmowy na gg, wieczory na skype, tysiące sms'ów. Przywiązujemy się, i wkońcu zakochujemy.

Można by się spodziewać, że skoro już wyznaliście sobie miłość, to dalej będzie z górki. Otóż nie, mam trochę doświadczenia w tego rodzaju związkach.

Dziś padł mój związek tego typu. Na początku było wszystko wspaniale, wakacje - najlepszy okres do poznania takiej osoby, w moim przypadku przynajmniej. Tak, kocham ją, i ona kochała mnie. Sęk w tym że "kochała", rok szkolny, coraz mniej czasu żeby siedzieć na komputerze, nie ma warunków by jeździć kilkaset kilometrów przynajmniej raz w tygodniu. Te czynniki właśnie decydują o tym czy związek przetrwa.

Myślałem że miłość jak to się mówi "przetrwa wszystko", ale taka szczera, prawdziwa miłość. W moim przypadku, niestety tylko ja tak kochałem. Takie przypadki obalają to stwierdzenie.

Następny problem; dziewczyna/chłopak, którego/ją kochamy, potrzebuje nas, chce żebyśmy ją/jego przytulili, pocałowali, spojrzeli w oczy. Innymi słowy, nasza druga połówka, prędzej czy później, zacznie tęsknić za nami w sensie materialnym.

Nie można przecież całować monitora, czy telefonu!

Czyli, wysuwa się stwierdzenie, że miłość opiera się nie tylko na uczuciach ale także na kontakcie fizycznym.
Z tego wynika, że żaden związek na odległość nie ma szans przetrwać. Chyba że mamy samochód albo warunki by przejechać te kilkaset kilometrów i zobaczyć ukochaną/ego.

Chciałbym żeby to, co działo się z moim skarbem, wydarzyło się za jakieś 2 lata, miałbym wtedy już pracę, mógłbym być przy mojej ukochanej.
A takto, cierpię.


Zapraszam do dyskusji na temat związków na odległość. Co Wy o tym myślicie? Jakie macie doświadczenia?

49 odpowiedzi

Najlepsza odpowiedź
Taaa... Ciężki temat...

Ja jestem teraz w takim związku, ale walczę. Za dwa tygodnie spotkanie, w końcu.

W takich sprawach, jest ważny nie wiek, ale głównie wsparcie rodziców, bo jeśli ono jest, to jest łatwiej. Rodzice pomogą ze spotkaniami, dadżą pieniądze jeśli mają, podbudją na duchu, doradzą, nie będą niczego zakazywali.

Ja walczę jak mogę, przede mną pierwsze spotkanie z moją ukochaną, mam nadzieję, że nie ostatnie.
Co do przykładu Arissy, nie boję się, że moje serce mnie zostawi, ufam jej, bardzo ufam, wierze w jej miłość, sam niezmiernie kocham.

Najważniejsza jest wiara i chęci, no i walka o miłość...

Jednakże, czasem niektórym osobom, brakuje jeszcze troche dojrzałości, rzucają "kocham Cię" po internecie, raniąc osoby dojrzalsze od siebie, które naprawde kochają i to niesamowicie boli...
Bo zawsze z takimi związkami, rodzi się wiele marzeń, wiele celów, planów. Taki związek nie tylko jest trudny, ale i kształtuje charakter, jeśli kochamy naprawdę...
Ja swoje plany już powoli realizuję, przede mną wiele barier do pokonania, zwłaszcza iż jestem niezbyt śmiałym chłopcem, ale na szczęście moja miłość mnie wspiera i wiem, że dam radę.

Tak czy inaczej, powodzenia dla wszystkich, którzy są w takiej sytuacji
11
R

Realitive

15 lat temu

ahahaha, no nie moge, tak, dawidku, a idiotke rob sobie z pyzy a nie ze mnie ;d

hm.. Damian, no to może na gadu, a nie tu. :>
7
H

herbatnikx3

15 lat temu

związek na odległośc szczerze na dłuższą metę moim zdaniem nie ma sensu . po pewnym czasie chłp . , albo dziewcz . zdradzi . tylko prawdziwa i szzera mlość przetrwa choć bd b . trudno . as taka miłość zdarza się b . rzadko .
6
M

Madziusia96

15 lat temu

Ile razy ja mam to tłumaczyć żebyś zrozumiał o czym mówię? .. x.x''
6
H

herbatnikx3

15 lat temu

ehh... Nie bardzo
5
R

reekin55

15 lat temu

xwaa, kochana.
Ty wiesz jak podnieść na duchu.
Świetny artykuł. =D
5
Z

ZabuzaMomochi

15 lat temu

Realitive.

"Jednakże, czasem niektórym osobom, brakuje jeszcze troche dojrzałości, rzucają "kocham Cię" po internecie, raniąc osoby dojrzalsze od siebie, które naprawde kochają i to niesamowicie boli..."

Święta racja, dzięki. :)
4
Z

ZabuzaMomochi

15 lat temu

Taak znam to
Miałam kiedyś chłopaka przez internet i chodziliśmy ze soba 2 lata . Widywaliśmy się i w ogóle było wspaniale. Te ciągłe rozmowy na gg , setki smsów , ale niestety to wszystko przepadło , ale nie wiem czy to była wina kilometrów które nas dzieliły . Po prostu przestaliśmy już czuć do siebie to co wtedy.
Mimo wszystko uważam , że związki na odległość mają sens jeśli się na prawde kocha :)
A tak jeszcze coś z mojego życia :D . Teraz też właśnie pisze z bardzo fajnym chłopakiem inteligentnym i w ogóle , ale też oddzielają nas bardzo dużo kilometrów i jest ode mnie troche starszy :(
3
S

Simosonka

15 lat temu

Dla mnie najgorsze było to, że nie mogłam mieć go przy sobie kiedy tego potrzebowałam, wiadomo nie zawsze mógł przyjechać, ja zresztą też nie byłam przy nim kiedy byłam mu potrzebna a wtedy kiedy mogłam..
Dla mnie to było za trudne, myślałam że jeśli zerwę i znajde innego to będzie mi łatwiej z tym że nie jest... nawet gorzej bym powiedziała bo krzywdzę i siebie i nowego chłopaka.
Zastanawiam się czy nie zerwać z nim i wrócić do byłego.. ale jaki to ma sens? takie związki niszczą psychicznie... Nie wiem czy wytrzymam następny rok ( po roku wyjechałabym do niego na studia)
2
D

dibidibi

15 lat temu

szczerze, u ciebie innej sie nie spodziewam.
2
H

herbatnikx3

15 lat temu

I widzę że dalej nie kminisz. ;d

Ale i tak lubie mieć rację :>
2
H

herbatnikx3

15 lat temu

racja, jest bardzo ciężko. jakbyście byli kilka lat starsi byloby o wiele lepiej a tak jest jak jest..
1
X

xdziamax

15 lat temu

"a ja nadal kocham..i zapomniec nie potrafie choc bardzo tego pragne... "

Racja. :(
1
Z

ZabuzaMomochi

15 lat temu

nie. ;]


dobra spadam, nara ;d
1
H

herbatnikx3

15 lat temu

wiem że byłeś, ale jakoś nie widać że znasz ten regulamin ;d


Pawełku, i znowu zaczynasz? ;p
1
H

herbatnikx3

15 lat temu

napisałabym coś tu, ale to nie miejsce, i czas na to. :d
zresztą, na ciebie szkoda słów.
wypowiedziałam się, a teraz żegnam, nara. ;]
1
H

herbatnikx3

15 lat temu

'dorośnijcie' haha no kurde kto to mowi ? ;d

a ja mam się posilić, tym co pisałeś Ali ? :>
nie uważasz, że to dziecinne było?
1
H

herbatnikx3

15 lat temu

Może jak zasłużę, to życie da mi drugą szansę.
Nie chcę tak tego kończyć, ale nic nie poradzę.
Wspieram ją we wszystkim, nawet w takich bolesnych decyzjach.
0
Z

ZabuzaMomochi

15 lat temu

tu mój artykuł na ten temat . ; ]
http://dojrzewamy.pl/art/231336/zwiazek-na-odleglosc---trudna-milosc
0
X

xwaa96

15 lat temu

Związki na odległość są bardzo trudne... Niesamowicie ująłeś to w słowa. Taka jest prawda. Któreś z was będzie miało zły dzień i chciałoby się wtulić w to drugie, spędzić razem jakoś czas, a na odległość to odpada. Poznałam wiele wspaniałych osób przez internet. Może to jest głupie, ale może za bardzo się przywiązuje... Później to zawsze boli, bo nagle ktoś urywa kontakt. Jeden "klik" i można usunąć ze swojego życia kilka miesięcy, tygodni z osobą, jakby nic dla nas nie liczyła, jakby była jakąś zabawką, która po pewnym czasie się nam nudzi...
0
B

BlackKatia

15 lat temu

ogarnij się x,0

tak znikneła, sama sobie skasowałam, bo miałam napisać jeszcze raz, ale mi się już nie chce ;] szkoda na ciebie czasu.
0
H

herbatnikx3

15 lat temu

no dobra, juz napisalam :p
dobranoc :*
0
H

herbatnikx3

15 lat temu

Tak, napisz, jutro odczytam, bo dziś już dość mam, nowe rany mi się goją, łykam tabletkę, i ide lulu. Jutro ciężki dzień przede mną. :P
Także dobranoc. =*
0
Z

ZabuzaMomochi

15 lat temu

ah dawidek wkleił odpowiedz z neta ale słitaśnie. :d

Damian, no ja Ci moge przypomniec pewną rozmowe.
Ale zaraz się zacznie, chyba nieprzyjemna część rozmowy ^^
0
H

herbatnikx3

15 lat temu

Już nie trzeba. =D
Niczego to nie zmieni. :-P
0
Z

ZabuzaMomochi

15 lat temu

Zgadzam się z tym co napisałeś;/
i ból po stracie tak bliskiej osoby jest strasznie bolesne;//
najgorzej jest się odkochać i zacząć wszystko od nowa;(
-1
M

Malinka99

15 lat temu

a po 2 drogi dawidzie, nie zwracam uwagi na to jakiego moda mam.
ja tu sie wypowiadam, jako zwykły uzytkownik, a swoje zbedne komentarze pozostaw dla siebie.
-1
H

herbatnikx3

15 lat temu

Aiii, Madziu, wal śmiało i bezlitości, po dzisiejszym dniu już nic mnie nie ruszy. :-P
-1
Z

ZabuzaMomochi

15 lat temu

"Widocznie zwykłe zauroczenie, o którym mówiłam... "

Jeśli chodzi o mnie, to nie było zauroczenie.
Ja ciągle kocham. :)
-1
Z

ZabuzaMomochi

15 lat temu

no niestety, ale to co napisałeś to prawda... ;///
-2
I

ilonuś15

15 lat temu

mówi się ,że nie mają sensu takie związki i tak dalej. jednak kiedy kogoś poznajesz i się zakochujesz wtedy to co innego. wtedy dla Ciebie taki związek ma sens. ja tak miałam. na początku gadałam ,że takie rzeczy sensu nie mają , bo znajomi byli razem przez internet , szkoda ,że im nie wyszło. no ,a dlaczego nie wyszło? jedno z nich zrozumiało ,że mają dwa różne światy i trudno je będzie połączyć. ee. wracając do tego co pisałam , to ja też się potem zakochałam i już tak do końca nie trzymałam się tego ,że związek na odległość nie ma sensu.
-2
H

hellinmyhead

15 lat temu

a co mnie ty obchodzisz? o.O
-2
H

herbatnikx3

15 lat temu

Skądś to znam...
Z początku wszystko tak pięknie wygląda, pogrążeni w marzeniach, planach...Mija pól roku.. rok, spotykają się kilka razy w tym czasie, myślą.. uda się nam, na pewno, jesteśmy inni, przetrwamy wszystko.. a jednak, jedna ze stron 'budzi się ze snu'. .widzi wszystko na trzeźwo, bajka się kończy. Jest płacz, tęsknota, wspomnienia..
Kontakt fizyczny jest potrzebny w każdym związku, same sms'y nie wystarczą, to za mało.

Albo inna sytuacja.. tez z życia wzięte..
Jest para...przez internet.. spotykają się od czasu do czasu, kończą się wakacje, jest szkoła, mało czasu na przesiadywanie na czacie, gg..
Jedna ze stron ma tego dość...nie ma znaku życia od drugiej, pojawiają się czarne myśli, chce się odegrać i idzie ze znajomymi np. do pubu...Poznaje fajnego chłopaka.. polubiła go a on ją, zaczynają się spotykać jak kumple, wspólny spacer, kino...spędzają ze sobą każdą wolną chwile...przyjaźń zamienia się w miłość...ale coś jest nie tak...przecież ona ma chłopaka.. internetowego.. ale on o niej zapomniał...potrzebuje prawdziwego faceta, który ją doceni i będzie przy niej.. zrywa kontakt ze 'swoim' chłopakiem i układa sobie życie na nowo, z chłopakiem, który może być blisko niej i ma dla niej czas..

Zazwyczaj tak to sie kończy chociaż są wyjątki..
-2
A

Arisaa

15 lat temu

to nie ma sensu . zaufaj . Też miałam chłopaka , o którym nie mogłam zapomnieć . Jeszcze do tego piękna wakacyjna miłośc . ; ( Zrezygnowałam ,
-3
D

dzikus955

15 lat temu

ależ i owszem, mam to w nawyku :d
-3
H

herbatnikx3

15 lat temu

Dawid. =D
Nie wyróżniam typów miłości.
Kochać to kochać, tak jak nienawidzić, to nienawidzić.
Tylko trzeba znaleźć kogoś, kto będzie kochał tak jak Ty.
Niestety, teraz to już napewno nie wierzę w takie osoby. =D
Jak się traci kogoś, w kim się pokładało wszelkie nadzieje, plany, marzenia.
To traci sens szukanie dalej. :-P
-3
Z

ZabuzaMomochi

15 lat temu

Hm, a ja jestem w takiej sytuacji, gdzie bym chciala rozpoczac zwiazke na odleglosc, ale nie wiem czy tego warte bo dzieli nas hm... 1500 km, i nie ma zadnej mozliwosci przyjazdu od czasu do czasu...
Tez zaczelo sie to podczas wakacji, od tamtej pory spotkalismy sie znow tylko raz. Obaj juz sobie 'wyznalismy milosc', utrzymywalismy kontakty przez gg, tylko mi sie wydaje ze on nie odczuwa tego samego co ja. powtarzal, ze jak znow przyjade na wakacje, bedziem razem (a ja mialam w tym roku zostac cale dwa miesiace) ze duzo dla niego znacze itp... Ale nigdy nie bylismy 'oficialnie' w zwiazku. I tak to wciaz, juz drugi raz, poznaje TAM dziewczyne i znow wracamy do tematu : czy to sie oplaca, takie rozmowy. Juz za tym drugim razem, wydaje mi sie, ze bylo wyrazne 'nie chce' z jego strony.
Ja mu wciaz powtarzam ze dla mnie warto, bo pierwszy raz poznaje takiego jak on, zmienil mnie psychicznie... Widze jak teraz jestem bardziej odwarzniejsza, usmiecham i smieje sie wiecej... I naprawde moge potwierdzic, ze zwiazki na odleglosc krztalca charakter.

Hm, tylko wiadomo, w moim przypadku, chyba glownym problemem jest odleglosc... Tylko wydaje mi sie ze to jest i czesciowo moja wina, bo rodzice nic o tym nie wiedza, a mama zdazyla tam wrocic juz dwa, i planuje trzeci raz (bo tam mieszka moja babcia, juz starsza kobieta, i potrzebuje opieki), i mysle ze gdybym jej powiedziala, zrozumialaby mnie i by ze soba mnie wziela...

Wracajac co do tego wo napisala nicky04, od poczatko bylo to dla mnie uczuciem. Teraz zostalo mi chyba przyzwyczajenie, bo wczesniej nasze rozmowy odbywaly sie dwa, czase trzy razy w tygodniu, zazwyczaj w piatki; a nasze rozmowy mogly sie dlugo przyciagac. Teraz moze minac miesiac i nadal sie nie odezwie. A ja nadal z przyzwyczajenia czekam co piatek, czy czasem wypadnie jakies wolne w szkole, wlaczam gg, czekam, i nadal nic...

Bylo cudnie, nawzajem rozumielismy sie, i zlasnie co sklonilo mnie (chyba) do tej milosci bylo wlasnie to ze od poczatku czuje do niego zaufanie, od naszego pierwszego kontaktu nie lekalam, moglam z nim rozmawiac na wszystkie tematy, czujac sie pewna siebie, i pierwszy raz w zyciu czulam sie wysluchana. Teraz to wszystko minelo jak czar po polnocy, jak to moja karoca, moja suknia, znow zmienily sie w dynie i szmaty... :(
-4
D

DNana

15 lat temu

nie bardzo. ty poznasz kogoś innego i ona też
-4
K

kama55

15 lat temu

eMeFCe, mi zależy, i robiłem wszystko żeby wkońcu ją zobaczyć.
Robiłem, póki dziś nie przeczytałem: "przestaje mi zależeć, nie czuję tego co dawniej"
-4
Z

ZabuzaMomochi

15 lat temu

Zgadzam sie z tym...co napisales..
najgorzej jest zapomniec...
o tych wszystkich chwilach, słowach...
tym rozumieniu siebie nawzajem...
wlasnie przezylam takie chwile...wakacje..było cudnie ...
przyszla szkoła..brak czasu...i koniec.
a ja nadal kocham..i zapomniec nie potrafie choc bardzo tego pragne...
-5
A

alex1317

15 lat temu

Osoby,które przezyly taką platoniczną milość, mają na ten temat najwięcej do powiedzenia, bo wiedza jak takie osoby się czują...
Otóż Ja...może nie tyle co to byla milość, ale związek...związek bez zobowiązań. Ja tu, On tam, bez żadnych zobowiązań,deklaracji. Podobalo mi się to.! Zwlaszzcza,że czulam, że rozumie mnie jak nikt inny.! ba.! czulam, że oboje nadajemy na tej samej fali i potrzebujemy siebie nawet w milczeniu,a takich jakoby chwil,bylo bardzo malo. btw. wracając do milosci na odleglosc. wlasnie bariera odleglosci jest NAJWIEKSZĄ WADĄ. mogę to być setki, tysiące kilometrow. Pierwsze rozmowy,pierwsze spotkania, pierwsze wspolne przezycia. Cudowne uczucie, gdy wiesz,że ta osoba Cie szanuje i nie zlinczuje za to, że 'oO,spotala się z facetem z netu,to nieodpowiedzialne i karygodne'. Taki związek ma szansę przetrwać ma. Ale jest potrzebne zaangazowanie przede wszystkim z kazdej strony, potrzebne zaufanie oraz szczerosc. wiele czynnikow jeszcze wplywa na wasze kontakty.! a taka milosc, no coz, potrzebuje wzajemnego widoku, mzoe nie rozmowy,ale widoku, dotyku,pielegnowania. Trzeba znajdować czas. Ja.. zadalam tutaj pytanie 'czy milosc przez internet jest uczuciem, przyzwyczajeniem' wiele osob odpowiedzialo,ze przyzwyczajeniem. bo tego nie przezyli. fakt fatkem, poczatkowo moze byc przyzwyczajeniem, ale z czasem staje sie uczuciem. mocnym uczuciem,bo placzesz po nocach, tesknisz i brakuje ci kontaktu emocjonalnego. zgodzilam sie iz po uczuciu i braku kontaktu to znow może stać sie przyzwyczajeniem z powodu... tesknoty. gadaliscie niemal codziennie, a teraz .? po czasie kazdy wraca do realnego swiata gdy otworza mu sie oczy ,a ty tesknisz. i tesknisz,nie przez to,ze nie mozesz zapomniec. tesknisz bo chcesz zzapomniec. Moja taka milosc ciagnela sie przez rok i wydaje mi sie,ze nadal sie ciagnie. mimo,ze u boku tuaj moge miec 2wspanialych mezczyzn. whatever. btw. byly rozmowy,byly,jego matura - ptrzetrwalam,bylam przy nim. jego praca -brak kontaktu. wrocil rozmowy. praca - brak kontaktu i znow powrot na kilka dni bo studia. brakuje mi go. to moze nie jest uczuciem juz, ale wlasnie tym przyzwyczajeniem. wiem,sama zaprzeczam sobie,ze to uczucie ale i brak uczucia. ale wspieram go na odleglosc, wspieram, bo umie mnie przeprosic,wytlumaczyc i przegadac ze mna cala noc. i czekam z nadzieja, ze po tych 2miesiacach bez zadnej wiadomosci i tak sie pojawi i ze mna porozmawia. aczkolwiek.! wierze w taka milosc, wierze, ale wiele czynnikow wplywa na te milosc jak juz mowilam. i trzeba brnac do celu aby bylo jak najlepiej. jest placz jest tesknota, ale i radosc. radosc z tego,ze sie przezylo cos innego niz wiekszosc osob na tym swiecie. a dawka smutku i radosci j est potrzebna, bez negatywnych uczuc tez swiat nie bylby idealny'. ale zastanawia mnie jedno pytanie... powiem nieskromnie, jestem ladna bo zawsze byl na mnie poped, Pan z netu rowniez niczego sobie przystojny student. mielismy sporo zwiazkow,ale dlaczego zainteresowala nas milosc poprzez czat .? wlasnie.! by przezyc cos innego i zeby bylo tez urozmaicenie w naszym zyciu, by byly wspomnienia. radosc smutek zal szczescie. czuje,ze moze nie tyle co go kocham,ale zalezy mi na nim, w takim sensie,aby nie ewoluowal... zycze szczescia i naprawde duzo milosci osobom,ktore tkwia w takim zwiazku,a osobom ktore cierpia iz z z tego powodu - usmiechajcie sie, na chodniku przechodzi wiele ludzi,ktorzy na pewno przykuja wasza uwage, a wtedy virtualna milosc z czasem odejdzie.
-5
N

nicky04

15 lat temu

Zgadzam się z Twoimi słowami, myślę, że wszystko na ten temat zostało powiedziane. Moja przyjaciółka była w takim związku, kochali się, i uważam, że nadal coś do siebie czują. Ale zerwali, skończyli to, bo odległość strasznie przeszkadzała, teraz oboje mają kogoś innego. Chcą zapomnieć...
-6
A

anek

15 lat temu

" no ja tez muszę dorosnąć "

tak umiem czytac ze zrozumieniem i wszystko :)

to skoro też musisz, to się nie mieszaj w moje sprawy, skoro sobie tego nie zycze. :]
-6
H

herbatnikx3

15 lat temu

Być może nie kminię.
Może nie muszę.
A może poprostu nie chcę.
=D

Tak czy siak, masz Złotego. ;>
-6
Z

ZabuzaMomochi

15 lat temu

``szczerze poszukaj sobie dziewczyny w swoim otoczeniu , gdzieś blisko
;d;d``

szczerze, beznadziejnie to mozna zinterpretowac, ze nie chodzi o rodzaj zwiazku, tylko o OSOBĘ ;d tak tak, ogar się.
-7
H

herbatnikx3

15 lat temu

byłam w takim z wiąsju. Mój chłopak polaak z rodzinną przeprowadził się do Greji. Ale to nie ma sensu.
-9
Z

zakochanakc

15 lat temu

Zgadzam sie z tym...co napisales..
najgorzej jest zapomniec...
o tych wszystkich chwilach, słowach...
tym rozumieniu siebie nawzajem...
wlasnie przezylam takie chwile...wakacje..było cudnie ...
przyszla szkoła..brak czasu...i koniec.
a ja nadal kocham..i zapomniec nie potrafie choc bardzo tego pragne...
-9
A

alex1317

15 lat temu

Jak dla mnie ma ;>
Jeżeli się kocha, to się kocha.
Nie ma czegos takiego jak 'wydawało mi się'.
Widocznie zwykłe zauroczenie, o którym mówiłam...
-11
H

herbatnikx3

15 lat temu

Tak, jeżeli te dwie osoby faktycznie są zakochani w sobie do szaleństwa. Jak najbardziej.
Ale jeśli tylko jednej osobie naprawde zależy to już nawet nie ma o czym rozmawiać...
-12
D

Dusiaa146

15 lat temu