W moim życia ważna jest inteligencja lecz nie mówię że siła nie jest i ją także trzeba mieć wyćwiczoną lub wrodzoną. Jeżeli chodzi o wiarę to jestem chrześcijaninem bóg wiele razy mi pomógł np.poprosiłem go o akcje w której mogłem się wykazać i na następny dzień akcja była.Moim głosem w głowie jednak jest odwaga (niestety nie w stosunku do dziewczyn ale nad tym trenuję).Jestem odważny gdyż moi koledzy się boją iść naprzód zostają przy tym co mają.A ja? Nie zatrzymuje się ciągle staram się coś zmienić.
28
A
AzoniXPL
11 lat temu
-2
Zasadami moralnymi, rozsadkiem i 7 zmyslem.
-2
T
Tingelin
11 lat temu
-12
Bardzo dobre pytanie, nigdy nie zastanawiałam się co tak naprawdę jest głosem w mojej głowie. Jeśli chodzi o wiarę to jestem chrześcijanką, jeśli mam jakiś problem czy lęk zwracam się do Boga i widzę rezultaty, aczkolwiek nie sugerujmy się powiedzeniem "jak trwoga to do Boga" ja mam swoje zdanie na temat mojego wierzenia i jestem "praktykującą" pewnie dlatego Bóg mi pomaga:)
Ten cichutki głos w głowie to odwaga pomieszana z niepewnością, staram się zmienić moją codzienność choć to nie łatwe. Staram się być zawsze sobą i bez wahania wyrażać swoje zdanie.
-12
T
trelemorelexx3
11 lat temu
-33
Logika to podstawa filozofii. Nie chodzi o tzw. zdrowy rozsądek, tylko o naukowo rozumianą logikę. Wiara nie jest wartością. Nie jest ani prawdziwa, ani nieprawdziwa. Wypowiedzenie (nie można nazwać go zdaniem) oparte na wierze jest niczym, absurdem. Jasno stąd wynika, jakie jest moje zdanie względem każdego rodzaju wierzeń.
Ale na pytanie, czym kieruję się w życiu nie odpowiem Ci. Powiedzmy, że moje życie do tej pory jest pozbawione ideowego kierunku, a zachowania są warunkowane przez czynniki psychologiczne i społeczne.