Dalej chodzić na tańce i spotykać się tam z...
N
neiaaa371 pkt
785 wyświetleń
chłopakiem który (jak ja to odczuwam) się mną bawi ale też z innymi znajomymi czy sobie to odpuścić? Bardzo polubiłam tam chodzić i spotykać sie ze znajomymi bo o to głównie chodzi ale teraz mam jakieś takie dziwne i niewyjaśnione uczucie że jeden chłopak się mną bawi i nie wiem czy olać to uczucie i chodzić czy przestać? Od 3 miesięcy chodzę na tańce towarzyskie i tam poznałam fajnych chłopaków .. jest między nami różnica 3 lat.. i z jednycm chłopakiem (nazwijmy go X) się dosyć zakumplowałam i raz jak byłam z koleżanką na mieście i spotkałyśmy X to koleżanka coś rzuciła o jego kumplu (nazwijmy go Y) który mi się podoba i X zaczął mi coś gadać żebym powiedziała czy Y mi sie podoba itp. ale ja się tego wypierałam i X powiedział coś że pójdzie z Y na piwo i wtedy przy piwku Y wszystko mu powie.. i mam wrażenie że X powiedział Y że Y mi się "podoba" bo na następnych zajeciach Y ciągle był przy mnie.. ale jeszcze tydzień przed tym zanim to się "wydało" to Y do mnie zadzwonił i się pytał czemu mnie nie ma że tęskni itp. na ostatnich zajęciach Y prawie godzinę przed zajeciami i trochę w ich trakcie rozmawiał przez telefon nie wiem z kim i nie wiem o czym a pod koniec zajęć gdy ja położyłam się na materacu on położył się na mnie twarzą w twarz i coś do mnie szeptał czy się boję itp. na to ja że nie i mnie liznął (tak dosłownie.. liznął mnie nie pocałował tylko liznął) pewnie powinnam jakoś to pociągnąć dalej ale nie potrafię więc go tylko cmoknęłam tak jak to robią dzieci.. oO i po zajęciach poszliśmy do parku.. ja koleżanka X i Y i jeszcze jeden nasz kolega bo mieliśmy dużo czasu i jak tak szłam z Y pod rękę to ja coś powiedziałam że zaczynam się bać bo zrobiło się ciemno itp. na to on że powinnam z kolei ja na to żeby nie żartował itp. no ale wiem że żartował ale mówił to tak serio że uwierzyłam w to że coś mi zrobi.. i gdy już wracaliśmy i żegnałam się z chłopakami to z Y stałam oparta czołem o jego czoło i patrzeliśmy sobie w oczy i wtedy znowu go cmoknęłam bo chciał..
więc to tak mniej więcej.. mam wrażenie że Y się mną bawi.. że ma mnie za łatwe dziecko.. i nie wiem co o tym myśleć.. jest to pokręcone ale mam nadzieję że ktoś to przezyta zrozumie i spróbuje jakoś pomóc..
więc to tak mniej więcej.. mam wrażenie że Y się mną bawi.. że ma mnie za łatwe dziecko.. i nie wiem co o tym myśleć.. jest to pokręcone ale mam nadzieję że ktoś to przezyta zrozumie i spróbuje jakoś pomóc..