7 odpowiedzi
5
No wlasnie zauwazylem ze tlyko amorem sie rozni, ja tam zaczynalem od dirtu, nie mialem wtedy roweru ani kasy wiec skonczylem przez rozwalony rower, do streetu nigdy mnie nie ciagnelo, ale downhill i jazda moim stylem na miescie (tego nie da sie nazwac, moze jakos taka jazde nazywaja potocznie, niewiem) to pol mojego zycia :p
5