Dla czego nie można wszystkiego mówić...
1
19Kuba96396 pkt
476 wyświetleń
dziewczynie? moje osobiste obserwacje mówią mi że to jest złe bo doprowadziło mnie to do szczytowych nerwów i nieporozumień ale nie chodzi mi tu o ukrywanie tego co się lubi itp itd tylko takie sprawy np używki z którymi chcesz skończyć zabawę lub złe nawyki z którymi tak samo np dla niej chcesz zakończyć i by nigdy nie słyszała że miałeś coś z tym wspólnego, jak myślicie jest to lepsze, czy jakby od razu wiedziała i była cały czas zainteresowana jak Ci idzie odstawianie? ja zamiast utwierdzać dziewczynę w fakcie że nie mam żadnych problemów itp to mówiłem wszystko (idę na badania, tu mam problem z tym i tamtym) no i często zbierałem tego negatywne skutki, tak jakby pomogło nam w nawiązaniu kontaktu ale mimo wszystko wolał bym na przyszłość wiedzieć czy jest wgl sens mówienia dziewczynie wszystkiego co popadnie nawet jak zaraz ma się to skończyć...