Im wieksza konkurencja tym bardziej ludzie czuja sie zagrozeni, zamknieci w sobie zbieraja informacje aby wykorzystac okazje. Chca byc pierwsi przed innymi. Ponadto od urodzenia wszczepia sie dziecku"prawo dzungli". Inny elementem jest zazdrosc, ludzie nie chetnie lubia sluchac o cudzych powodzeniach, ciesza sie z upadku blizniego. Dom rodzinny jest zrodlem czy ziarnem ktore w sobie pielegnujemy, ktore rosnie w nas. Babcia mawiala "czym skorupka nasiaknie tym bedzie" czy jakos tak dokladnie niepamietam tego przyslowia. Moze ktos z Was pamieta? Jedno nie ulega watpliwosci ze wszystko czym karmimy umysl, ogladam, przebywamy wplywa na nasze stosunki z drugimi.
3
T
Tingelin
11 lat temu
Najlepsza
27
I jeszcze jedno. Ponizani w domu mlodzi ludzie odreagowuja na zewnatrz, sa zflustrowani, szukaja dowartosciowania. A wystarczy tak nie wiele, uczenie dzieci milosci i szacunku dla drugich. Jest jeszcze cos takiego jak przewartosciowanie wtedy jednostki mysla o sobie za duzo, maja wysokie mniemanie. Pytanie tylko co gorsze z dwojga.
27
T
Tingelin
11 lat temu
17
Nie zawsze
17
K
Kajetan14
11 lat temu
2
Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci.
2
B
Blackspirit
11 lat temu
-2
Gdyby nie było internetu to może to wszystko inaczej by wyglądało ,ale czy lepiej to nie wiem .
-2
H
Huehueh
11 lat temu
-5
Taka większość, jaką sobie oglądasz. Jak pójdziesz do jakiejś organizacji charytatywnej to nagle większość będzie wspaniała i altruistyczna.
-5
B
Blackspirit
11 lat temu
-6
Wlasnie, to bylo to dzieki masz odemnie duzego PLUSA
-6
T
Tingelin
11 lat temu
-8
Tacy jesteśmy z natury. Uprzejmość jest zawsze falszywa i interesowna.