Niektórzy nawet nie czekają na Boże Narodzenia, jako na święto,
które jest związane z Narodzinami Jezusa Chrystusa, tylko obchodzą
je, bo taka jest tradycja, o Narodzinach Chrystusa wolą tu nie mówić.
Dla niektórych święta to tylko fajny wystrój, pełno prezentów, choinka
kolacja na której można się najeść i poszpanować zawartością portfela,
bo w końcu - im więcej na stole , tym więcej ma się kaski.
A dla niektórych, m. in gazet, mediów, reklam, to po prostu super
extra chwyt reklamowy, który propagują już 3 miesiace przed świętami
( baa, juz w październiku można nabyć ozdoby w kształcie mikołaja
lub renifera, które wywiesza sie na podwórku, na balkonie itp! )
i jest to dla nich WRĘCZ niewiarygodna szansa na bardzo duży
zarobek. Bo na czym by tu tak nie zarobić, jak nie kosztem świąt i
Narodzin Jezusa Chrystusa, lub Na jego Zmartwychwstaniu?
Czyżby on tak nauczał, on nakazywał tak czynić? Oczywiście że nie.
Ludzie sami sobie to wymyślili, że juz w ogóle prawie tych świat
z nim nie kojarzą . To oczywiście ta cała ironia świąt.
A na masowym zabijaniu niewinnych zwierząt, też można nieźle
zarobić. I to sporo szmalu, bo w końcu karpie schodzą najlepiej ,
tylko w świeta Bożego Narodzenia. I naprawdę, nie ma się z tego
co cieszyć ..