3 odpowiedzi
15
Czasem po prostu tak jest, że chce się płakać bez powodu. I warto sobie popłakać, ale z umiarem. Raz na jakiś czas może się zdarzyć. Ale jak już np. codziennie, to coś chyba jest nie tak.
Może po jakimś czasie Ci przejdzie.
Jeśli za kimś tęsknisz, a nie masz możliwości spotkać się z tą osobą (śmierć, odległość, kłótnia itd.) to niestety, chyba nic się nie da zrobić.
Jeśli z nudów- to nie ma nic prostszego, jak czymś się zająć. Tu bardzo przydatne jest hobby. Jak nie masz hobby o chociaż książkę poczytaj albo zobacz jakiś film.
Mi na taki dziwne ataki płaczu pomaga muzyka. I w zależności od rodzaju płaczu- smutna albo wesoła. Jak słucham smutną, to zaczynam coraz bardziej płakać. I potem płaczę tak mocno, że dochodzę do wniosku, że płaczę bez powodu. I wtedy ze złości na siebie zaczynam płakać jeszcze bardziej. I po kilku minutach przestaję płakać i zaczynam robić coś sensownego.
A jak słucham wesołą muzykę to koniec płaczu następuje szybciej, bo zaczynam mieć chęc walki (to co, że z niczym xd). I wtedy jest mi lepiej, nadal słucham muzyki i robię coś, co lubię.
Myślę jednak, że jak znajdziesz sobie dużo zajęć, nie koniecznie obowiązków, ale właśnie hobby to nie będziesz miała czasu płakać. I będzie dobrze.
Pozdrawiam, trzymaj się ;)
Może po jakimś czasie Ci przejdzie.
Jeśli za kimś tęsknisz, a nie masz możliwości spotkać się z tą osobą (śmierć, odległość, kłótnia itd.) to niestety, chyba nic się nie da zrobić.
Jeśli z nudów- to nie ma nic prostszego, jak czymś się zająć. Tu bardzo przydatne jest hobby. Jak nie masz hobby o chociaż książkę poczytaj albo zobacz jakiś film.
Mi na taki dziwne ataki płaczu pomaga muzyka. I w zależności od rodzaju płaczu- smutna albo wesoła. Jak słucham smutną, to zaczynam coraz bardziej płakać. I potem płaczę tak mocno, że dochodzę do wniosku, że płaczę bez powodu. I wtedy ze złości na siebie zaczynam płakać jeszcze bardziej. I po kilku minutach przestaję płakać i zaczynam robić coś sensownego.
A jak słucham wesołą muzykę to koniec płaczu następuje szybciej, bo zaczynam mieć chęc walki (to co, że z niczym xd). I wtedy jest mi lepiej, nadal słucham muzyki i robię coś, co lubię.
Myślę jednak, że jak znajdziesz sobie dużo zajęć, nie koniecznie obowiązków, ale właśnie hobby to nie będziesz miała czasu płakać. I będzie dobrze.
Pozdrawiam, trzymaj się ;)
15