Długa Historia, za dobre odpowiedzi plusy. Jakiś cza...
S
Szczur025 pkt
651 wyświetleń
s temu przeniosłem się do nowej szkoły z internatem. W mojej klasie uczyła się głucho-niema dziewczyna. Większość klasy nie znała migowego, tylko jej przyjaciółka, z którą spędzała większość czasu. Zaprzyjaźniłem się z nimi już pierwszego dnia. Namówiły mnie do dołączenia do rady szkolnej, gdzie pomagałem im budować stoiska na szkolną imprezę. W dniu imprezy wieczorem poszliśmy na dach szkoły bez jej koleżanki, i rozmawialiśmy pisząc na kartce. Tamtego dnia postanowiłem rozpocząć naukę języka migowego. Chciałem zatrzymać to w tajemnicy, żeby nie była smutna gdybym porzucił naukę po kilku dniach. Więc chodziłem na lekcje, oraz jej przyjaciółka też mi pomagała. Pewnego dnia musieliśmy urządzić spotkanie rady szkolnej i zbudować stoiska szkolne na jarmark (w skład rady wchodziła tylko nasza trójka). Niestety jej koleżanka nie mogła nam towarzyszyć i powiedziała jej że umiem migowy. No więc, na ten jarmark poszliśmy we trójkę, wygrałem dla niej pluszowego kota. Koleżanka potem się odłączyła, i poszliśmy do parku. Było już ciemno, usiadliśmy pod drzewem i powiedziałem jej że ją kocham. Na początku się wystraszyła i pomyślałem że pomyliłem znaki, ale powiedziała mi że ona mnie też. Kilka tygodni później pojechaliśmy we trójkę do jej rodziny, razem z jej dwoma kuzynkami które uczą się w tej szkole. Pierwszego dnia w sześciu z jej młodszym bratem pojechaliśmy na ryby. Następnego dnia dowiedziałem się że jej rodzina nie zna migowego. Jednak trzeciego dnia zdarzyło się coś niezwykłego. Po śniadaniu wszyscy oprócz nas wyszli z domu, i położyliśmy się na kanapie. Pocałowałem ją, i ona odwzajemniła gest. Wzięła mnie za ręke i zaprowadziła do mojego pokoju gościnnego. Posadziła mnie na krześle i kazała zamknąć oczy. Zawiązała moje ręce za krzesłem, i wyjęła mojego członka. Odchyliła majtki (spódniczka) i zaczeła na mnie jeździć. Pomimo że byliśmy ubrani, to było to najlepsze przeżycie w moim życiu. Jakieś dwa tygodnie po powrocie przyszedł list od mojej byłej. Na szczęście nie przeczytały go (wszystkie listy przechodzą przez radę). Kilka dni później koleżanka przyszła do mnie żeby się wyżalić. Jakoś doszło do tego że wylądowaliśmy w łóżku. Nie było to satysfakcjonujące. Niestety po tym wydarzeniu relacje z moją dziewczyną uległy pogorszeniu. Pewnego dnia usiedliśmy w parku i zaczęła opowiadać o swoim dzieciństwie. Zaczęła płakać a ja nie potrafiłem jej rozweselić. Czuje że tracimy kontakt. Co powinienem zrobić żeby odbudować nasz związek? Nie chcę jej stracić.