Nic szczególnego. Postacie są tylko albo czarne, albo białe, polska wieś wygląda jak zadupie z niewiadomo jakiej dziury na Syberii. Odnosi się on niby do pogromu w Jedwabnym, ale każdy obeznany w tej sprawie zauważy niemal całkowity brak podobieństw. Tyle w tym filmie prawdy, co w książkach Grossa. Byłby dobry, ale niestety historia nie podziela poglądów Pasikowskiego.