Do wszystkich..... ...
A
anie21011 pkt
404 wyświetlenia
Co o tym sądzicie?
Moj chlopak wyjechał na tydzien do swojego kolegi na działke. Przez caly swój wyjazd prawie sie do mnie nie odzywa tłumacząc sie ze tam nie ma zasiegu(co akurat jest prawdą) a jak do niego dzisiaj sie dodzwonilam to chwile pogadalismy a potem powiedzial ze konczy bo musi posprzątać.
Czy chciał mnie spławić? jak sądzicie powinnam sie denerwowac tym? czy to dobrze ze wyjechał bo przynajmniej sie stesknimy za sobą i jak wroci to bedzie wszystko dobrze...?
Moj chlopak wyjechał na tydzien do swojego kolegi na działke. Przez caly swój wyjazd prawie sie do mnie nie odzywa tłumacząc sie ze tam nie ma zasiegu(co akurat jest prawdą) a jak do niego dzisiaj sie dodzwonilam to chwile pogadalismy a potem powiedzial ze konczy bo musi posprzątać.
Czy chciał mnie spławić? jak sądzicie powinnam sie denerwowac tym? czy to dobrze ze wyjechał bo przynajmniej sie stesknimy za sobą i jak wroci to bedzie wszystko dobrze...?