Dobra nie czaję mojego kolegi(załóżmy, że ma...
N
nastolatkaaa982.2k pkt
1k wyświetleń
na imię Antek)... Byliśmy na kilkudniowej wycieczce, w pierwszy dzień nie rozmawiał ze mną w ogóle gadał z innymi kolegami i dziewczynami, jak mieliśmy dyskoteke tańczył z dziewczynami ze mną w ogóle.(Rozmawialiśmy tylko jak przyjechaliśmy i jak czekaliśmy na obiad i kolację). Na drugi dzień mieliśmy spacer po górach i zaczęliśmy rozmawiać i tak prawie przez 3 godziny a w górach byliśmy 5 godzin. Najdziwniejsze były jego reakcje na niektóre rzeczy(napisze :))
-jak byliśmy w muzeum i były takie barierki ja sie podparłam tak ze byłam tyłem do barierek on stał i nam opowiadali. jeden chłopak chciał zobaczyć to co za mną było, a że nie było w ogóle miejsca obok mnie to tak jakby sie przytulił do mojego ramienia a "Antek" zrobił wielkie oczy i się odwrócił
- jak szliśmy razem to tez nie było miejsca ja wyszłam na przód przewodnik coś mówił o górach i ta dziewczyna przechodziła tak jakby sie wtuliła on sie usmiechnął popatrzył na mnie i zobaczył ze ja widzę nagle zniknął uśmiech z jego twarzy i zrobił mine w stylu "przepraszam"
-za trzecim to mój kolega wziął mi telefon i nie chciał oddać więc ja tak jakby położyłam się na jego nogach i mu wyrywałam ,a "Antek" zaczął przygryzać wargę i dalej patrzył do telefonu swojego.
Nie wiem co mam myślec... Sorki ze takie długie,ale...
Nie chcę z nim rozmawiać. Nie chcę zepsuć przyjaźni między nami, a moja koleżanka już prawie to zrobiła.Zabujałam się w nim i dlatego tak prosze o poradę, Dzięki ;)
-jak byliśmy w muzeum i były takie barierki ja sie podparłam tak ze byłam tyłem do barierek on stał i nam opowiadali. jeden chłopak chciał zobaczyć to co za mną było, a że nie było w ogóle miejsca obok mnie to tak jakby sie przytulił do mojego ramienia a "Antek" zrobił wielkie oczy i się odwrócił
- jak szliśmy razem to tez nie było miejsca ja wyszłam na przód przewodnik coś mówił o górach i ta dziewczyna przechodziła tak jakby sie wtuliła on sie usmiechnął popatrzył na mnie i zobaczył ze ja widzę nagle zniknął uśmiech z jego twarzy i zrobił mine w stylu "przepraszam"
-za trzecim to mój kolega wziął mi telefon i nie chciał oddać więc ja tak jakby położyłam się na jego nogach i mu wyrywałam ,a "Antek" zaczął przygryzać wargę i dalej patrzył do telefonu swojego.
Nie wiem co mam myślec... Sorki ze takie długie,ale...
Nie chcę z nim rozmawiać. Nie chcę zepsuć przyjaźni między nami, a moja koleżanka już prawie to zrobiła.Zabujałam się w nim i dlatego tak prosze o poradę, Dzięki ;)