Przejdź do treści głównej

Dość często, ponad 2 lata temu taka dziewczyna...

C
cavani1715 pkt
847 wyświetleń
przychodziła na boisko ze
swoją koleżanką, siadała na
trybunach i patrzyła jak graliśmy.Widziałem jak się do mnie
uśmiechnęła.I pewnego dnia na boisko przyszedł mój kolega co chodził z
nią do klasy.I kilka dni później jak się wszyscy spotkaliśmy na boisku
to powiedział mi, że taka dziewczyna co była na boisku wtedy mówiła mu
w szkole
,że jestem bardzo ładny.No to on do mnie podoba Ci się a ja ,że
tak.A a potem powiedział ,że mówiła ,że masz u niej duże szanse i
kazał mi się brać za nią.Wiadomo jak to ucieszyłem się co nie Tylko
,że ona miała
wtedy chłopaka.To mnie odstraszyło trochę, ale w sumie
to była mi obojętna bo nic do niej nie czułem.Opowiadał mi ,że w szkole jej strasznie dokuczali z kumplami.. pytał jak tam M co tam u niego;p chodziło o mnie. mówił ,że łatwą ją było tym zdenerwować, i że powedziała im ,żę juz jej przeszło jakoś tak, że już nie, ale mimo do tej pory się patrzy tak samo jak wcześniej... NIE MA CHŁOPAKA TERAZ NIE
JEST Z NIM JUŻ DŁUGO NIE WIEM KTO KOGO RZUCIŁ,ALE ON JEST TERAZ Z JAK KOLAŻANKĄ Z KLASY. Po
roku przyszedłem raz
na w-f do jej klasy i wtedy nasze oczy się spotkały pamiętam to jak
dziś. Stałem z nauczycielem na balkonie podpisywałem coś i wtedy na
nią spojrzałem i widziałem ,że się na mnie patrzy. Spanikowałem
trochę i odwróciłem wzrok,po chwili znów popatrzyłem się na nią a
ona dalej się patrzyła...wtedy sobie uświadomiłem ,że coś do niej
poczułem.nie dawno na przystanku los chciał ,że autobus mi uciekł.
Widziałem ja jak szła i stanoła na przystanku. Stanąłem z kumplem i
postanowiłem na nią popatrzeć, nie patrzyła się na początku. Tak za
10 sek znów postanowiłem się popatrzyć a ona patrzyła się akurat na
mnie prosto w oczy ale to ja 1 spuściłem wzrok. Albo jak poszedłem na
boisko nie dawno to siedziała na ławce z tą koleżanką i w tak
bezczelny sposób(czyli cały czas ) się patrzyła a siedziała do mnie
plecami i wiedziała że się nią patrzyłem i nie spuściła wzroku tylko
cały czas byłem od niej może z 30m. W te wakacje rodzice pojechali na
wakacje, zostałem sam w domu
na 7 dni, nie chciałem z nimi jechać, bo
chciałem do niej zagadać w końcu, codziennie przychodziłem pod szkołe
i siadałem na tych schodzach gdzie ona kiedyś przesiadywała z
koleżanką, potrafiłem siedzieć 2 h. Przez 5 dni ani razu jej nie
widziałem, aż ostatniego dnia. Siedziałem przyszło do mnie dwóch
kumpli i tak siedzieliśmym, gadaliśmy,itp. Aż nagle on zapytał mnie o
nią jak tam ona iczy wiem gdzie mieszka a ja tak wiem w tamtym bloku,
wypowiedział to głosno i powiedział jej imię, ąz nagle z za ro
gu wyszła jej koleżanka szła do niej akurat. siedzieliśmy tak z 10
minut i oni powiedzieli ,że idą, do sklepu, kumpel wyszedł z za krzaków
i powiedział ,że ona tam siedzi z tą koleżanką, chciałem Cię
poinformować tylko ;p pomyślałem kur... popatrz stary... masz teraz
okazje czekałeś na to tyle i co..i nie zagadałem do niej.
WSZEDŁEM NA FACEBOOKA JEJ KOLEŻANKI I BYŁY TAM ZDJĘCIA Z FERI Z
JAKIEGOŚ WYJAZDU 3 DNIOWEGO W GÓRY.
MIELI TAM IMPREZE, ONA LEŻAŁA NA ŁÓŻKU CHYBA SIĘ PO COŚ SCHYLAŁA I
MIAŁA ROZPIĘTY ROZPOREK, TEN ROZPOREK BYŁ NA BIODRZE NIE W KROKUWink I
OBOK NIEJ SIEDZIAŁ CHŁOPAK KTÓRY SIĘ NACHYLIŁ TAK I PATRZYŁ NA TEN
ROZPOREK. POD SPODEM POD ZDJĘCIEM BYŁ KOMENTARZ" WIDZE ,ŻE WÓDKA
LEDWO RUSZONA A KOLEŻANKA JUŻ ROZPIĘTE SPODNIE, NA CO ONA ODPISAŁA SAME
SIĘ ROZPIEŁY, A ON NO PRZECIEŻ WIDZE ;> . POSTANOWIŁEM NAPISAĆ DO
TEGO CHŁOPAKA I ROZMOWA WYGLĄDAŁA MNIEJ WIĘCEJ TAK:
JAConfusedŁYSZŁEM ,ŻE PRZELECIAŁEŚ M
ON: NIE
JA: NO PRZECIEŻ WIDZĘ NA ZDJĘCIU
ON: CHCIAŁEM JEJ ZASUNĄĆ ZAMEK BO SIĘ ROZSUNĄŁ
JA: ŻĘBAMI?
ON: NACHYLAŁEM SIĘ BO CHCIAŁEM ZOBACZYĆ Z JAKIM ZAMKIEM MAM DO
CZYNIENIA
JA: NO TROCHE TAKI DZIWNY BO NA BOKU
ON: NO NIETYPOWY NAPISZCIE MI CO O TYM SĄDZICIE WSZYSTKIM... TO DLA MNIE
WAŻNE
Nie wiem ,ale jestem o nią bardzo zazdrosny, np jak ktoś jej skomentuje zdjęcie albo coś... nie wiem czy to normalne ale tak jest;/
czasami jest mi ciężko

Po 17 lat mamy. Tak poczułem to coś do niej.....
I teraz mam
pytania do Pań.1.Jak myślicie czy dalej się jej mogę podobać? 2.Czy
mam u niej szanse jeszcze? 3.Czy była zauroczona/zakochana? 4.Czy skoro
tak mówiła,to znaczy że bardziej się jej podobałem od jej
chłopaka.?5.Co byście zrobili na jej miejscu?
6.Czy na jej miejscu olalibyście mnie? 7.czy
jestnieśmiała?8.czy się mną bawi? 9.czy jak na przystankusię wtedy na
mnie patrzyła to oznaczało to ,że jej zależy?10. jak myślicie czy
mogła coś do mnie poczuć?11. czy może jestem za bardzo wrażliwy i coś sobie ubzdurałem;/

11 odpowiedzi

dłużej nie dało się tego napisać? mogłeś chociaż przecinków czy kropek użyć...
sam to sobie przeczytaj jeszcze z parę razy, to sam znajdziesz odpowiedź, że 1.jej się podobasz.
2. wątek ze zdjęciem był bez sensu 3. lludzie radzili sobie z takimi rzeczami zanim powstał internet 4. musisz to jeszzce troche przemyśleć 5. ostateczna decyzja i tak zależy nie od nas (odpowiadających) tylko od ciebie. 6. jeżeli ją kochasz, to nie powinieneś tego tak zostawiać
10
P

pysztacja

15 lat temu

pogieło cie ja mam to przeczytac?
5
A

anonimek1231

15 lat temu

Człowieku, gdzie z takim tekstem długim... co to książka?

3
S

Szajsunger

15 lat temu

Witam.
Stary "wpadłeś po uszy", dosłownie jak "śliwka w kompot". Co prawda jestem facetem, a nie dziewczyną, ale nieskromnie stwierdzę, że znam się trochę "na rzeczy". Gdyby Twoje pytanie było jeszcze aktualne, to jeśli chcesz, mogę Ci dać kilka wskazówek. Uprzedzam jednak, że nie da się napisać na temat uwodzenia kobiet w kilku zdaniach. BĘDZIE TO DŁUŻSZE OD TWOJEGO PYTANIA. Widzę, że wielu chłopaków zadaje tu podobne pytania, więc jeśli znajdę czas i ochotę, umieszczę jakiś poradnik na temat "Jak zdobyć i utrzymać ukochaną kobietę". Na początek pozwolę sobie "parę słów" na temat nieśmiałości i sposobów radzenia sobie z nią. Nawet gdy Twój problem jest już nie aktualny, to może Ci się to przydać następnym razem.
Mężczyźni nienawidzą idei „odrzucenia". Myśl o odrzuceniu przez kobietę wywołuje u większości mężczyzn mieszankę nerwicy i zakłopotania. Facet przygotowuje się psychicznie do „akcji" przez godzinę, ale jak przychodzi co do czego - wszystko się zmienia. Serce zaczyna walić, oddech przyspiesza, oczy stają się rozbiegane, umysł wypełnia myśl o porażce, skacze ciśnienie. Wielu mężczyzn przeraża taki stan i rezygnują. Byle tylko to uczucie minęło. Jest to najczęstsze posunięcie, ponieważ rezygnacja powoduje błyskawiczne ukojenie nadszarpniętych nerwów. Poddają się jeszcze przed startem. Czy to nie ciekawe?
Jeśli zastanowić się nad tym, to sam wiele razy w przeszłości chciałem podejść do kobiety, ale tego nie zrobiłem. Do dziś bardzo dobrze pamiętam te momenty. Pamiętam też, jak "plułem sobie potem w brodę". Wiedz, że ISTNIEJE RÓŻNICA między faktycznym odrzuceniem, a lękiem przed nim. Ważne, żeby odróżniać te dwie rzeczy. Dla większości mężczyzn ta obawa przed odrzuceniem jest o wiele bardziej bolesna i trudniejsza do przełknięcia niż faktyczne odrzucenie. W większości przypadków, kiedy facet zaczepia kobietę, jest ona raczej zadowolona z takiej sytuacji (piszę tu o zaczepianiu "na poziomie", a nie o chamskich odzywkach). Jeśli kobieta nie jest zainteresowana, zwykle mówi „mam chłopaka", albo „nie, dziękuję", albo zwyczajnie odchodzi, nie mówiąc nic.
Wśród setek razy, kiedy zaczepiałem kobietę, nie przypominam sobie takiej sytuacji, żeby któraś krzyknęła „Spadaj dupku! Jesteś paskudny, a na samą myśl o umówieniu się z tobą robi mi się niedobrze!" Najgorszym, co mi się przytrafiło, był przypadek, kiedy laska uśmiała się z tekstu, który miał ją poderwać. Powiedziała, że jest beznadziejny i poszła sobie. Żadnego policzkowania, żadnych bójek z „ich" facetami, żadnego krzyczenia.
Zatem jak radzić sobie z odrzuceniem? Wielu facetów o to pyta. Odpowiedź brzmi: NIE PRZEJMUJ SIĘ TYM. Jeśli da Ci kosza, nic Ci się przecież od tego nie stanie. Naprawdę. TO NIC WIELKIEGO I NIE ZDARZA SIĘ TAK CZĘSTO (no chyba, że chłopak jest naprawdę "burakiem"). Najwyżej będziesz miał się potem z czego pośmiać razem z kumplami. Musisz zrozumieć, że odrzucenia są czymś, co zdarza się normalnie w życiu i dlatego NIE PRZYNOSZĄ CI ŻADNEJ HAŃBY. Tak samo jest, kiedy zaczynasz grać w jakąś grę. Musisz się wtedy liczyć z tym, że nie zawsze wygrasz. To jest najzupełniej normalne. W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstwa.
Odrzucenie przez kobietę, jest jak jedynka z testu lub niestrzelony karny na meczu dziewiątej ligi, czyli NIC WIELKIEGO. To zdarza się najlepszym. Lecz jeśli załamiesz się po tym jednym nietrafionym karnym, to na pewno nigdy nie doświadczysz radości płynącej ze strzelenia gola w pierwszej lidze. Nie obawiaj się więc odrzucenia. Jeśli przezwyciężysz ten wyimaginowany strach - będziesz czuł się o wiele bardziej komfortowo.
Dlaczego kobiety odrzucają mężczyzn? Najpierw zdefiniujmy, czym jest „odrzucenie" - to stan kiedy panienka jest wkurzona i urażona samym faktem, że zacząłeś z nią rozmawiać, więc wściekle reaguje, żądając żebyś sobie poszedł. Kiedy odchodzi mówiąc „Nie, dziękuję", albo kiedy w ogóle nie nawiązuje kontaktu - NIE JEST TO ODRZUCENIE - TO POCZĄTEK GRY Z JEJ STRONY. Jeśli uważasz inaczej, proszę przestań na chwilę czytać, zawołaj mamę do pokoju i powiedz, że najwyższa pora, żebyś dorósł. I musi poradzić sobie z faktem, że nie będzie Ci już wybierać ubrań i przytulać, kiedy znów będziesz smutny (bez urazy, nie miałem zamiaru Cię obrazić).
Poniżej przedstawiam główne przyczyny spławiania (mnie przydarzyło się to 3 razy, na sto parę ostatnich podejść, kiedy sprawdzałem nowe sposoby rozpoczynania rozmowy). Niestety z braku miejsca nie będę ich tutaj rozwijał:
1. Mężczyzna robi coś głupiego;
2.Facet nie wie kiedy "przystopować";
3.Denerwowanie "mową" własnego ciała;
4.Błędne odczytywanie mowy kobiecego ciała i innych komunikatów.
Odpowiednia postawa jest sprawą priorytetową i właśnie od niej należy rozpocząć naukę sztuki uwodzenia. Głównym problemem mężczyzny jest strach przed podejściem do kobiety. Widząc obiekt pożądania, zbiera się by podejść, jednak po kilku sekundach atakuje go zwątpienie i wymyśla sobie jakiś durny powód rezygnacji, próbując wytłumaczyć się przed samym sobą. Dlatego bez względu na to, jakich technik i metod byśmy nie omówili, to nie dadzą one rezultatu, jeśli będziesz bał się podejść i rozpocząć rozmowę. Jak więc zwalczyć w sobie wszelkie opory?
Gdybyś miał sobie wyobrazić sytuacje, że jesteś Bradem Pittem, który przechadza się, ku zdziwieniu przechodniów, po centrum Twojego miasta. Nagle widzisz piękną kobietę, która stanęła jak wryta onieśmielona z zachwytu na Twój widok. Teraz pomyśl, co by się stało, gdybyś do niej podszedł i chciał się z nią umówić. Nie wiesz? Jeśliby nie zemdlała, to sprawiłbyś jej tym prezent, o którym być może zawsze marzyła. Czy wtedy nadal miałbyś opór przed podejściem do kolejnej znieruchomiałej kobiety? Gdybym Cię zapewnił, że kiedy podejdziesz do jakiejkolwiek kobiety i będziesz chciał się z nią umówić, to ona zawsze się zgodzi. Czy nadal obawiałbyś się podejść? Wyobraź to sobie, masz gwarancje, że żadna kobieta Ci nie odmówi. Żadna!!! I jesteś tego całkowicie pewien. Podchodzisz do każdej i ona zawsze się zgadza. Zastanów się, co byś wtedy czuł.
Pomyśl teraz, co chciałem Ci uświadomić tymi przykładami? Nie chcesz podejść, gdyż uważasz, że Ci czegoś brakuje. Tym czymś jest właśnie to uczucie, którego przed chwilą doświadczyłeś, wcielając się w rolę Brada Pitta. To jest to uczucie jakie miałeś, kiedy wiedziałeś, że możesz podejść do kobiety, a ona nigdy Ci nie odmówi. Jeśli więc znasz już przyczynę, to warto pomyśleć, jak wykorzystać to uczucie do budowania w sobie odpowiedniej postawy do uwodzenia. Kiedy podchodzisz do kobiety wyobrażaj sobie, że ona Ci nie odmówi...
W moim życiu spotkałem się z wieloma chłopakami, którzy mieli problemy z kobietami. Zauważyłem, że prawie każdy z nich miał jakiś powód, którym próbował wytłumaczyć sobie, dlaczego mu nie wyszło. Każdy, któremu się to nie udało, wynajdywał jakieś usprawiedliwienie. Dla jednych był to wzrost, wiek, dochody, czy miejsce zamieszkania. Dlaczego Tobie nie idzie tak dobrze z kobietami, jakbyś tego chciał? Jeśli możesz, napisz to teraz na kartce. Potem sprawdź, czy wiesz skąd wziął się ten powód. Czy wydarzyło się coś w twoim życiu, co sprawiło, że uwierzyłeś w prawdziwość tej wymówki?
Wiedz, że Twoja wymówka nie jest takim sekretem, jak Ci się wydaje. To najciekawsza część tego fenomenu - nie ważne jak jest „osobista", jest ona dość powszechna. I wiesz co? Gwarantuję Ci, że jest na świecie wielu facetów, którzy poradzili sobie z takim samym problemem, jak Twój i dziś umawiają się z wieloma kobietami. Wydaje mi się, że ów „wyimaginowany powód" to sposób na uniknięcie stawania twarzą w twarz z rzeczywistością.
PRAWDZIWA PRZYCZYNA PORAŻEK LEŻY W NAS SAMYCH. JEST NIĄ SPOSÓB W JAKI MYŚLIMY I ZACHOWUJEMY SIĘ. Istotą problemu przede wszystkim jest to, że większość facetów nie ma pojęcia, jak sobie z nim radzić. Wymówka raz wbita do głowy może mieć poważne konsekwencje. Jeśli wydaje Ci się, że kobiety nie interesują się Tobą, bo np. twierdzisz, że masz nadwagę (to TYLKO przykład), to nigdy nawet nie spróbujesz do nich podejść. Zastanów się, czy takie myślenie ma sens. To tak samo, jakbyś bał się prowadzić samochód w obawie, że zginiesz w wypadku... Czy wsiadając do samochodu myślisz o wypadku? Nie!!! Zachowuj się więc tak samo w relacjach z kobietami. NIE MYŚL O PORAŻCE.
Jak przezwyciężyć strach przed odrzuceniem?
Jak już wspomniałem, strach czy też wyobrażanie sobie, jak spławia Cię kobieta w momencie, kiedy powinieneś wyobrażać sobie sukces, to najlepsza droga do rezygnacji z podjęcia wyzwania. Moim sposobem na strach było założenie, że mi się uda. Im częściej zaczepiałem kobiety, tym częściej reagowały pozytywnie i tym rzadziej myślałem o porażce.
Oto kilka innych sposobów na poradzenie sobie ze strachem:
1. Obserwuj w barze, jak mężczyźni podchodzą do kobiet. Pójdź w sobotę sam do klubu, usiądź przy barze i obserwuj. Wybierz zatłoczone miejsce, żebyś mógł zaobserwować dużo interakcji. Wyłapuj wzrokiem mężczyzn, którzy podchodzą do wielu kobiet, proszą je do tańca, kupują im drinki, etc. Obserwuj, co się będzie działo. Sam zobaczysz, że przez większość czasu, nawet jeśli kobieta nie będzie zainteresowana, nie wydarzy się nic złego. Zobaczysz też, że kiedy facet będzie próbował zaczepić przechodzącą dziewczynę rzucając seksualne komentarze, albo nie przestanie gadać, kiedy ona w ogóle nie ma ochoty na rozmowę, to dopiero wtedy ona zdenerwuje się i zareaguje zdecydowanie negatywnie. Będziesz mógł zaobserwować, co działa, a co niekoniecznie. Twój umysł zacznie się przestawiać, zrozumiesz, że kobiety zazwyczaj nie spławiają facetów na dzień dobry, nawet jeśli są przez nich „męczone" całą noc. W końcu wkładają wiele trudu w to, żeby świetnie wyglądać. Jest im więc miło, jeśli ktoś to zauważy i doceni.
2. Zacznij od rozmów z dziewczynami, którym płacą za rozmawianie z Tobą (tylko nie zrozum mnie źle!! Nie chodzi mi o prostytutki). Idź do centrum handlowego. Tam zwykle zatrudniają młode, atrakcyjne kobiety. Wchodź do każdego sklepu i rozmawiaj. Ćwicz kontakt wzrokowy. Rzuć parę żarcików: „To twój sklep? Nie? To doskonale, w takim razie nie będziesz miała nic przeciwko, jeśli wezmę sobie parę rzeczy...". Poproś ekspedientkę, żeby powąchała Twoją nową wodę kolońską (tę którą wyniosłeś na nadgarstku ze sklepu obok) i powiedziała, jak jej się podoba. Im częściej będziesz robił coś takiego, tym łatwiej będzie Ci przychodziło zaczepianie obcych kobiet i prowadzenie z nimi swobodnych rozmów. Bardzo szybko przekonasz się, że nie taki diabeł straszny... a dotychczasowy lęk przerodzi się w równie silną chęć ciągłego sprawdzania siebie przed kolejnymi pięknościami i stawiania poprzeczki coraz wyżej.
3. Wybierz do każdej sytuacji jeden podstawowy sposób działania. Zaskakujące, że mężczyźni nie myślą na zapas. Nie planują. Jak mówi stare powiedzenie: „Zawalając planowanie, planujesz zawalić". Musisz obmyślić podstawową rzecz, którą zrobisz, żeby zacząć rozmowę z jakąkolwiek kobietą, gdziekolwiek i kiedykolwiek. Jak już raz wpadniesz na coś, wyćwicz to w wyobraźni tak, żebyś mógł to zrobić w każdej sytuacji. Potem po prostu idź i zrób to. Pamiętaj tylko, żeby nie być zbyt sztywnym. Nie ma nic gorszego niż powtarzanie w kółko jednej i tej samej (CO GORSZA) wyuczonej na pamięć anegdoty. Każda sytuacja jest inna i do każdej pasuje coś innego. BĄDŹ KREATYWNY.

Ogólnie rzecz biorąc, przeciętnie wyglądający, DBAJĄCY O SIEBIE chłopak, który jest bezpośredni, pewny siebie, zabawny i panuje nad sobą, który stawia ją nieustannie w obliczu wyzwania i nigdy nie włazi jej w tyłek, będzie o wiele bardziej satysfakcjonującym partnerem dla pięknej kobiety niż ci, którzy według stereotypów uchodzą za dobre partie. Mężczyzna, który tak postępuje, może zdobyć nie tylko jej ciało, jej zainteresowanie i fascynację, ale również panować nad sytuacją i trzymać te kobiece nieracjonalne zachowania pod kontrolą.
Mam nadzieję, że choć w jakiejś części Ci pomogłem.
1
K

KarwaFa

15 lat temu

Albo mi sie wydaje albo widzę to juz 3 raz w ciagu 2 dni czemu dodajesz ciagle to samo?
1
F

flowersx

15 lat temu

A ja przeczytałam wszystko i wiesz co? Wydajesz sie strasznie fajny...Opowiadasz o niej tak ładnie i tak miło, że ja mysle ze ona ci sie naprawde podoba. A jesli chodzi o nia to moze te spojrzenia i w ogole znaczyly ze czeka na twoj ruch. Nie mozesz czekac cale zycie i pogadaj z nia wreszcie...W kazdym razie zycze ci jak najlepiej
1
2

2DwÓdOlArUfKa2

15 lat temu

1. Myśle, że możesz jej się dalej podobać :)
2. Raczej tak.
3. Wydaje mi się, że jedno i drugie ... te ciągłe spojrzenia w oczy :]
4. A tutaj nie mam pojęcia ...
5. Pewnie zebrałabym się na odwagę i z Tobą pogadała, choć jestem nieśmiała :)
6. Ja pewnie nie ... ;)
7. Pewnie tak ...
8. Tak jak przy 4. Tego nie wiem ...
9. Myśle, że to oznaczało że jej się podobasz :)
10. Napisałeś, że masz u niej duże szanse, więc to chyba coś powinno znaczyć.
11. Na to tylko ty potrafisz odpowiedzieć, a wrażliwy jest każdy na swój sposób.

To była moja opinia, zobaczymy co jeszcze inni napiszą ;)
0
X

xxMadziulaxx

15 lat temu

a ja ten tekst widziałam tutaj milion razy.
-2
C

carrello

15 lat temu

z tego co kojarzę to ty nie dodajesz tego pierwszy raz. jak za pierwszym razem ktoś nie dodał sensownej odp to już nie doda. a wgl żeby ktoś miał odp to napisz to tak bardziej skrutowo. :)
-3
A

agatka325

15 lat temu

Faktycznie to jest słodkie że tak ładnie o niej piszesz i te spojrzenia na pewno coś znaczą więc powiedz jej jak jest albo najpierw zbliż się trochę do niej ,poznajcie się a dalej samo się potoczy ;)
-4
S

sandaleksan

15 lat temu

ale sadząs po piewrszych dwuch linijkach to bierz sie za nia hehe
-5
A

anonimek1231

15 lat temu