Dosyć nie typowa sytuacja ale za odp daję każdemu (+):***
9
97Ja970 pkt
838 wyświetleń
Jest taki chłopak o imieniu Paweł,który bardzo nie lubi mojej przyjaciółki Oli bo ona się w nim zakochała i cały czas go prześladuje.Ale kiedy ja zaczęłam kolegować się z Olą to on mnie też już nie lubi.Ale któregoś dnia idę sobie z psem koło klatki mojego kolegi a tam stoją chłopcy z mojej klasy i Paweł,patrzył się na mnie cały czas a jak odeszłam dalej to on powiedział do mojego kolegi z klasy:Jak ona ma na imię więc oni mu odpowiedzieli,że Justyna,dobra następny dzień wracam sobie z Olą ze szkoły a tam dalej idzie Paweł z kolegami a ja tak na jazdy krzyknęłam do niego siema Paweł i mu pomachałam ,poczekałam chwilkę i on mi też odmachał.Byłam wtedy w szoku bo wiem,że on mnie przecież nie lubi!Co wy o tym myślicie?