Dotyczące miłości... Znam pana S już od...
L
Lizzie260997 pkt
588 wyświetleń
października. Kiedy się poznaliśmy okazało się, że chodzimy razem na kółko z języka polskiego. Był bardzo miły i sympatyczny, zaczęliśmy razem pisać na gadu-gadu. Wracaliśmy razem do domu. Mieliśmy niedługo konkurs z polskiego, dzięki czemu mieliśmy więcej prób więc widywaliśmy się codziennie, zawsze siedzieliśmy razem w ławce, a on tak słodko się do mnie uśmiechał ;/ przytulił mnie, troszczył się o mnie, pytał czy nie jest mi zimno, chodziliśmy razem na miasto... po konkursie spędzaliśmy ze sobą coraz mniej czasu. Dalej wracaliśmy razem do domu, ale nie mieliśmy o czym rozmawiać. Nasze rozmowy ograniczają się do : hej-hej- co tam?- nic. a tam?- też nic. - aha. Kiedyś było zupełnie inaczej, a ja zakochałam się jak jeszcze nigdy ;/ co robić? błagam, pomóżcie...